„Później? Pewnie głośno będę krzyczał: dawać mi Top 10!” – Gamrot skupia się na Mustafaevie, ale mierzy w sam szczyt

Mateusz Gamrot opowiedział o kulisach podpisania kontraktu z UFC, nie ukrywając, że jego celem jest tytuł mistrzowski wagi lekkiej.

Podpisawszy kilka dni temu kontrakt z organizacją UFC, były podwójny mistrz KSW Mateusz Gamrot nie ukrywa, że kluczową rolę w jego angażu odegrała była mistrzyni wagi słomkowej Joanna Jędrzejczyk.

– Wielkie ukłony i brawa dla Asi, bo to jej bardzo duża zasługa, że podpisałem kontrakt z UFC – powiedział kudowianin w najnowszym wywiadzie dla Eurosportu. – Ogłosiłem, że jestem wolnym zawodnikiem, spłynęły oferty z całego świata – powiedział. – Aczkolwiek nie ma co ukrywać, że najbardziej celowałem w ligę mistrzów, czyli w UFC. Rozmowy przebiegały przez Asię. Ona była pośrednikiem i przekazywała mi informacje.

– Pewnego razu odezwała się: jest kontrakt, jest propozycja walki, bardzo dobra oferta finansowa. Zajęło mi to chyba siedem minut, żeby się zastanowić i podjąć decyzję. Efekt mamy taki, że za cztery tygodnie walczę na Fight Island z bardzo mocnym zawodnikiem z Dagestanu.




Po raz pierwszy do oktagonu UFC Gamer zawita 17 października w ramach gali UFC Fight Island, która odbędzie się w Abu Zabi. Jego rywalem będzie mogący pochwalić się bilansem 3-2 pod sztandarem amerykańskiego giganta Magomed Mustafaev. Pierwotnie miał on skrzyżować rękawice z Renato Moicano – dobrym znajomym Mateusza Gamrota z klubu American Top Team – ale Brazylijczyk nie był w stanie opuścić Stanów Zjednoczonych.

Niepokonany w zawodowej karierze kudowianin wierzy, że pojedynek ten będzie początkiem jego drogi na szczyt – i póki co tylko na nim się skupia.

– Moja walka jest za niedługo, więc nie chciałbym za bardzo się rozpraszać – powiedział, zapytany o dalsze plany. – Wszystkie obowiązki medialne, sponsorskie i przyjacielskie odłożyłem na bok. Skupiam się wyłącznie na mojej pierwszej walce, czyli na debiucie w UFC, bo wiem, że to wszystko mnie zarekomenduje na przyszłość. Mocno się więc na tym skupiam.



– A później? Pewnie głośno będę krzyczał „dawać mi Top 15, Top 10”, bo jestem podwójnym mistrzem największej organizacji w Europie. Mam 17-0. Mam papiery na to, żeby mocno piąć się do góry i walczyć z tymi najlepszymi. Nie ma na co czekać. Dawać mi tych najlepszych i sprawdzajmy się z nimi.

Mateusz od dawien dawna nie ukrywał, że jego celem są występy w UFC, ale nie jest też tak, że teraz, gdy już przedarł się w szeregi światowego potentata, jego ambicje sportowe zostały zaspokojone. Nic z tych rzeczy!




– Marzenia się spełnią, jak zdobędę pas UFC – powiedział. – Wtedy powiem pełnoprawnie, że marzenia się spełniają. A teraz mogę powiedzieć, że warto o nie walczyć, warto chcieć tego całym sobą, bo jeżeli się bardzo chce, to można to osiągnąć.

Obstawiaj wszystkie walki UFC na PZBUK i odbierz cashback 200 PLN

*****

Khabib Nurmagomedov wskazał pięciu najlepszych półciężkich na świecie

Bartłomiej Stachura | Twórca Lowkinga i człowiek odpowiedzialny za każdy element funkcjonowania portalu. Voldemort. Maniak analiz technicznych i felietonów, często cierpi na słowotok. W przerwach od MMA mąż i ojciec.

You must be logged in to post a comment Login

Leave a Reply