Polskie MMAUFC

„Nie słuchaj, co ludzie powiedzą!” – trener Okniński z apelem do Oleksiejczuka, wskazuje powody jego porażki

Trener Mirosław Okniński zabrał raz jeszcze głos na temat sobotniej porażki Michała Oleksiejczuka, apelując do zawodnika o powrót pod swoje skrzydła.




W sobotę Michał Oleksiejczuk stoczył pierwszą walkę po rozstaniu z trenerem Mirosławem Oknińskim. W ramach gali UFC 272 w Las Vegas polski półciężki przegrał jednogłośnie z Dustinem Jacobym.




Po porażce byłego podopiecznego trener Akademii Sportów Walki Wilanów przemycił pod jego adresem kilka komplementów – stwierdził, że Michał „walczył świetnie” i zabrakło tylko „kilku mądrych rad z narożnika”. Warszawski trener zaapelował też do Husarza o schowanie dumy do kieszeni i powrót.

W poniedziałek Mirosław Okniński ponownie uderzył w podobne tony.

– Michał, nie patrz, nie słuchaj, co ludzie powiedzą – napisał. – Oni wcale nie chcą twojego sukcesu. Patrz na swoje korzyści i straty.

– Oleksiejczuk przez przegraną traci kilkadziesiąt tysięcy dolarów. Wygraną walkę tez można spierdolić, ale trzeba się postarać.



– Michał Oleksiejczuk przegral walkę nie przez słabe zapasy, nie przez słaby parter, tylko przegrał w swojej płaszczyźnie, czyli w boksie. Są przyczyny: slaby plan i słabe przygotowania, brak doświadczonego trenera oraz to, że przeciwnik jest mocny w stójce.

– Pycha i duma to normalne w tym wieku. Ja się nie obrażam, czekam na kontakt lub znak. Michał, wracaj do Akademii Sportów Walki Wilanów.




Michał Oleksiejczuk nie zabierał jeszcze publicznie głosu po porażce – poza krótkim wpisem na Instagramie, w którym podziękował za wsparcie i przeprosił za to, że zawiódł.

Przygotowania do walki z Jacobym Polak odbył w ramach Oleksiejczuk Team, sparując między innymi w Warszawskim Centrum Atletyki oraz Uniq Fight Club.

Wszystkie walki UFC można oglądać i obstawiać w Fortunie – z bonusem do 600 PLN

Husarz stoczył pod batutą Mirosława Oknińskiego sześć walk w oktagonie UFC, zwyciężając cztery z nich. Sobotnia porażka zatrzymała jego serię dwóch zwycięstw, zmuszając go do odłożenia marzeń o przedarciu się do czołowej piętnastki rankingu kategorii półciężkiej na bliżej nieokreśloną przyszłość.

Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button