UFC

Nie ma miękkiej gry! Zawodnik z Top 5 rywalem Alexa Pereiry na lipcową galę UFC 277!

Wyborny kickbokser i dwukrotny pogromca Israela Adesanyi Alex Pereira w swoim trzecim starciu w UFC zmierzy się z rywalem z Top 5 wagi średniej.




Interesujący pojedynek w wadze średniej pomiędzy Alexem Pereirą (5-1) i Seanem Stricklandem (25-3) jest bliski finalizacji na okoliczność gali UFC 277, która odbędzie się 30 lipca.




O zestawieniu doniósł dziennikarz Brett Okamoto.

Niewykluczone, że starcie to może stanowić eliminator do pojedynku o pas mistrzowski pomiędzy Israelem Adesanyą i Jaredem Cannonierem, którzy skrzyżują rękawice latem.

Alex Pereira – były mistrz dwóch kategorii wagowych organizacji GLORY i dwukrotny kickbokserski pogromca wspomnianego Israela Adesanyi – rozpoczął przygodę z UFC w listopadzie zeszłego roku, efektownie nokautując Andreasa Michailidisa. W marcu pewnie wypunktował Bruno Silvę.

Wszystkie walki UFC można oglądać i obstawiać w Fortunie – z bonusem do 600 PLN

Sean Strickland jest niepokonany od prawie czterech lat. Może pochwalić się serią sześciu zwycięstw, którą utorował sobie drogę na 4. miejsce w rankingu wagi średniej. Ostatnio Tarzan był widziany w akcji w lutym, pokonując niejednogłośnie Jacka Hermanssona. Wcześniej w pokonanym polu zostawiał między innymi Uriaha Halla czy Krzysztofa Jotkę.




Szybki i precyzyjny lewy prosty Amerykanina może mu w tej walce zdecydowanie nie wystarczyć. Natomiast może jak najbardziej spróbować odwołać się do zapasów i pracy z góry, bo jego parter jest bardzo solidny, choć trochę niedoceniany. Pytanie, czy Brazylijczyk zdoła utrzymać walkę na nogach – tam bowiem powinien rozdawać karty.

Przewidywane kursy bukmacherskie:

Alex Pereira – 2.15
Sean Strickland – 1.60

Wstępny typ:

Alex Pereira

Wszystkie walki UFC można oglądać i obstawiać w Fortunie – z bonusem do 600 PLN

Rozpiska UFC 277

185 lb: Alex Pereira (5-1) vs. Sean Strickland (25-3)

Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.

Powiązane artykuły

Komentarze: 2

Dodaj komentarz

Back to top button