UFC

„Nie chciałem tej walki” – Arman Tsarukyan szczerze o zestawieniu z Joelem Alvarezem

Arman Tsarukyan opowiedział o okolicznościach, w jakich zestawiono jego pojedynek z Joelem Alvarezem.




Rozpędzony serią czterech zwycięstw Arman Tsarukyan jest co prawda sklasyfikowany na 13. miejscu w ranking wagi lekkiej, choć nie miał jeszcze okazji nigdy skrzyżować rękawic z przeciwnikiem z Top 15. Sytuacja ta nie ulegnie zmianie także w najbliższej walce. 26 lutego rywalem Ormianina będzie bowiem nieobecny w czołowej piętnastce, choć również mogący pochwalić się passą czterech wiktorii Joel Alvarez.




W najnowszym wywiadzie, jakiego udzielił Jamesowi Lynchodzi, Arman Tsarukyan przyznał, że robił, co mógł, aby dostać rywala z czołówki – zapraszał w oktagonowe tany między innymi Gregora Gillespiego – ale żaden nie był zainteresowany.

– Na początku nie chciałem z nim walczyć, bo nie ma dużego nazwiska – powiedział o Joelu Arman. – Jednak nikt inny nie chciał się ze mną bić, więc wziąłem ten pojedynek.

El Fenomeno w dwóch ostatnich walkach wyraźnie przestrzelił limit kategorii lekkiej, ale Ahalkalakets – bo taki przydomek nosi teraz Arman – w ogóle się tym nie przejmuje. Skupia się wyłącznie na pracy, jaką ma do wykonania.

Tym razem Ormianin przygotowania do walki spędził w Rosji – a to z powodu problemów wizowych. Jak stwierdził, trenował przede wszystkim z lokalnymi zawodnikami. W jego narożniku stanie natomiast ponownie trener ATT Marcos Parrumpa DaMatta, który doskonale zna już Joela Alvareza – do walki z Hiszpanem przygotowywał już bowiem Thiago Moisesa.

– Wiemy, jak go pokonać – powiedział Arman. – Musimy go pokonać i nie popełniać takich błędów jak Moises.

– Ta walka pokaże, jak mocno poprawiłem swój boks.



Nie znaczy to jednak, że w starciu z Alvarezem Tsarukyan zamierza odstawiać na półkę swoje zapasy i parter – nic z tych rzeczy!

– Chcę pokazać grappling – powiedział. – Robiłem tutaj dużo grapplingu, więc chcę gościa udusić. Mam nadzieję, że go uduszę. Nie wiem dlaczego, bo w ostatniej walce wygrałem przez nokaut, ale teraz chcę duszenia.

Wszystkie walki UFC można oglądać i obstawiać w Fortunie – z bonusem do 600 PLN

Jako zdecydowanie najmłodszy zawodnik w czołowej piętnastce wagi lekkiej – ma 25 lat – Ormianin nigdzie się nie spieszy, choć wierzy i liczy na to, że wygrana z Hiszpanem utoruje mu drogę do walk ze ścisłą czołówką.

– Jestem młody i mam wiele czasu, ale na pewno chciałbym potem kogoś z Top 10 albo Top 5 – zapowiedział. – Jest, jak jest. Mam teraz gościa spoza rankingu, ale trudno. Moja praca polega na tym, aby wygrywać. Tyle. Któregoś dnia UFC na pewno da mi dużą walkę. Któregoś dnia zostanę mistrzem.




Co zaś tyczy się głosów wysyłających niezachwycającego warunkami fizycznymi jak na kategorię lekką Tsarukyana do wagi piórkowej, to scenariusz taki nie wchodzi w grę.

– Nie jestem w stanie zrobić 145 funtów – powiedział, zdradzając, że waży obecnie 82 kilogramy. – Wielu gości pyta mnie o 145 funtów, ale rozmawiałem z wieloma dietetykami, którzy mówili mi, że nie mogę ściąć do wagi piórkowej, bo mam za mało tłuszczu.

Cały wywiad poniżej.

Wszystkie walki UFC można oglądać i obstawiać w Fortunie – z bonusem do 600 PLN

Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button