„Nie było takiej oferty, ale…” – Luke Rockhold chce zwycięzcę starcia Jana Błachowicza z Thiago Santosem


Luke Rockhold opowiedział szykowanym na kwiecień debiucie w kategorii półciężkiej oraz lukach w oktagonowej grze Jona Jonesa.

Przed kilkoma tygodniami sposobiący się do debiutu w kategorii półciężkiej były mistrz wagi średniej Luke Rockhold nie ukrywał, że ze wszech miar interesuje go pojedynek ze zwycięzcą zbliżającego się wielkimi krokami pojedynku pomiędzy Janem Błachowiczem i Thiago Santosem.

I jak się okazuje, nic się w tym temacie nie zmieniło.

To będzie duża walka.

– powiedział Rockhold, zapytany o debiut w 205 funtach w rozmowie z Helen Yee.

W czołówce jest tylko kilku gości. Zobaczymy, czy biorąc pod uwagę jego afery dopingowej, Jon przetrwa do następnego tańca. Nie wiem, ile już tego było, ale zobaczymy, czy odbędzie się ta walka. Jeśli nie, ja chętnie tam wyjdę.

Jest też walka Jana Błachowicza z (Thiago) Santosem, więc może jej zwycięzca. Zobaczymy. Nie było takiej oferty, ale patrzę na gości z czołówki, a wiem, że chcą dla mnie dużej walki – i taką dostaniemy.




Do oktagonu 34-latek planuje powrócić w kwietniu. Obecnie jest już w pełni zdrów, ale nadal poddaje się rehabilitacji – między innymi zastrzykom z komórek macierzystych.

Czy jednak Cieszyński Książę w razie pokonania Brazylijczyka w Pradze będzie zainteresowany konfrontacją z Luke’iem Rockholdem? Nie wydaje się to szczególnie prawdopodobne, bo polski zawodnik mierzy w starcie o złoto.

Tymczasem na celowniku byłego mistrza 185 funtów cały czas znajduje się też zasiadający na tronie wagi półciężkiej Jon Jones, który przygotowuje się do walki z Anthonym Smithem podczas marcowej gali UFC 235 w Las Vegas.

Nie przenosiłbym się wyżej, gdybym nie chciał (walczyć z Jonesem).

– powiedział Luke.

Jestem podekscytowany. Myślę, że niebawem doprowadzimy do tej walki. Pokonam kogoś, a potem znajdziemy Jona.

W ostatnim występie Bones pokonał przez techniczny nokaut w rewanżu Alexandra Gustafssona podczas grudniowej gali UFC 232. Rockhold nie był pod wielkim wrażeniem formy Jonesa, choć daleki był też od krytyki.

Wykorzystał swoje atuty. Rozegrał to taktycznie.

– powiedział o występie mistrza.

Jedną rzecz muszę oddać Jonowi – jest taktyczny, dostosowuje się, wykorzystuje swoje atuty. W ten sposób obnażył Gusa, zdobył pozycję dominującą w parterze. Z góry jest mocny.

W żadnym jednak wypadku nie znaczy to, że Rockhold nie widzi siebie w roli faworyta w potencjalnym starciu – i nie ma też wątpliwości, kto rozdawałby karty w parterze, gdyby przeniosła się tam walka.

Jest dobry taktycznie, ale nie jest najlepszy technicznie.

– ocenił Jonesa.

Myślę więc, że są tam luki i okazje. A wszyscy wiemy, co się dzieje, gdy schodzisz do parteru ze mną. W tym elemencie nie wygra. To będzie taktyczna walka. Pracuję, aby się tam przedostać. Przekonamy się niebawem.

*****

WEC Aldo, Marlon jak Różal i szalony Brazylijczyk – cztery wnioski po UFC Fortaleza


Bartłomiej Stachura | Twórca Lowkinga i człowiek odpowiedzialny za każdy element funkcjonowania portalu. Voldemort. Maniak analiz technicznych i felietonów, często cierpi na słowotok. W przerwach od MMA mąż i ojciec.

1 Comment

  1. vonski

    6 lutego 2019 at 00:24

    Zjedz snickersa Luke

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *