„Nie ma, ku*wa, załamywania się!” – Mateusz Gamrot stanowczo po porażce w Abu Zabi

Mateusz Gamrot podsumował w mediach społecznościowych przegrany pojedynek z Guramem Kutateladze podczas gali UFC Fight Night w Abu Zabi.

Nie tak wyobrażał sobie swój debiut pod sztandarem największej organizacji na świecie Mateusz Gamrot. Po bardzo wyrównanej walce były podwójny mistrz KSW przegrał jednak niejednogłośną decyzją z Guramem Kutateladze w wyróżnionej walce karty wstępnej gali UFC Fight Night w Abu Zabi.

Zaskoczenie przy odczytywaniu werdyktu sędziowskie wyraził nie tylko Gamer, ale też Gruzin, który natychmiast obwieścił w wywiadzie w oktagonie z Danielem Cormierem, że zwycięstwo powinno było powędrować na konto polskiego zawodnika.

Zaraz po pojedynku kudowianin opublikował na Instagramie Live kilka wpisów, w których nie pozostawiał wątpliwości, że nie zgadza się z werdyktem. W niedzielne południe pokusił się natomiast o odrobinę dłuższe podsumowanie.




– Nie przegrywa ten kto nie próbuje… a świat należy do odważnych! – napisał w pierwszym komentarzu po walce. – Najwidoczniej za mało zrobiłem dzisiejszej nocy…

– Cieszą mnie opinie z całego świata – kibiców, a przede wszystkim topowych trenerów i zawodników, że wygrałem tż walkę, co pokazują też wszystkie statystki… wyniku już nie zmienimy ale bądźcie pewni ze będę jeszcze ciężej trenował.

– Ogromnie jestem wdzięczny i dziękuje za całe wsparcie od Was. Na dniach napisze cos więcej. teraz potrzebuje odpoczynku i nadrobienia czasu z rodzina!

Polak zwrócił się też do Gruzina.



– Guramie, dziękuję ci za mocna walkę i szczere słowa po niej – napisał. – Jesteś prawdziwym wojownikiem!

– UFC, Seanie Shelby, dziękuję za danie mi szansy. Do zobaczenia następnym razem.

View this post on Instagram

Nie przegrywa ten kto nie próbuje… a świat należy do odważnych! Najwidoczniej za mało zrobiłem dzisiejszej nocy… Cieszą mnie opinie z całego świata – kibiców, a przede wszystkim topowych trenerów i zawodników ze wygrałem ta walkę co pokazują też wszystkie statystki… wyniku już nie zmienimy ale bądźcie pewni ze będę jeszcze ciężej trenował 😤 Ogromnie jestem wdzięczny i dziękuje za całe wsparcie od Was 🙏 Na dniach napisze cos więcej. teraz potrzebuje odpoczynku i nadrobienia czasu z rodzina! —- @guram_dze thank you for the hard fight and sincere words after it ! You are true warrior! @ufc , @seanshelby thank you for giving me a opportunity. see you next time 🔥 #ufc #fightofthenight

A post shared by Mateusz Gamrot (@mateusz_gamrot) on

Na tym nie koniec, bo Gamer powiedział też kilka słów na nagraniu z pokoju hotelowego opublikowanym przez Borysa Mańkowskiego w mediach społecznościowych.

– Guram się przyznał – powiedział. – Oni też wiedzą. Dwa kroki w tył, pięć do przodu. Kurwa, wracam! Nie ma, kurwa, załamywania się!

Pewną osłodą może dla Matusza Gamrota być warty $50 tys. bonus, jaki razem z Guramem Kutateladze otrzymali w ramach Walki Wieczoru.

Dla Polaka sobotnie starcie było trzecim w odstępie trzech miesięcy. Do oktagonu chciałby powrócić w lutym lub marcu nowego roku.

Pełne statystyki uderzeń oraz punktację sędziów, dziennikarzy i fanów znaleźć można tutaj.

Obstawiaj wszystkie walki UFC na PZBUK i odbierz cashback 200 PLN

*****

Koszulki Lowking.pl dostępne w sprzedaży!

Bartłomiej Stachura | Twórca Lowkinga i człowiek odpowiedzialny za każdy element funkcjonowania portalu. Voldemort. Maniak analiz technicznych i felietonów, często cierpi na słowotok. W przerwach od MMA mąż i ojciec.

1 Comment

  1. janek33

    18 października 2020 at 15:44

    Panie Gamrot to nie KWS, gdzie możesz wygrywać walki obaleniem pod koniec rundy. Zasłużona przegrana z debiutantem biorącym walkę z tygodniowym wyprzedzeniem. Zapowiadam powtórkę z historii, to będzie drugi Held.

You must be logged in to post a comment Login

Leave a Reply