Plebiscyt UFC 2013UFC

Najlepszy Występ 2013 – wyniki

Miejsce Trzecie

pettisvscerrone

fot. Josh Hedges/Zuffa LLC

Anthony Pettis pok. Donalda Cerrone (nokaut)

UFC on Fox 6

Miejsce na Liście Czytelników – 3. Punkty – 8

Miejsce na Liście Slipmycha – 2. Punkty – 10

Miejsce na Liście naivera – 3. Punkty – 8

Suma punktów – 26

**********

Drugie miejsce trafia w ręce…

Poprzednia strona 1 2 3 4 5Następna strona

Powiązane artykuły

Komentarze: 26

  1. Jak Puczi napisał, pierwsza runda to mogło być 10-8, było obalenie, knockdown, mocne ciosy z góry, zblokowanie 2/3 lowkingów w drugiej, zero zagrożenia. A wszystko przeciwko uznawanemu przez wielu za króla królów Andersonowi.

  2. Nie musi nic udowadniać. Po prostu zakończnie tej walki mi nie daje podstaw by uznać występ Weidmana w TEJ walce, za występ roku .Gdyby wygrał w podobnym stylu jak w pierwszej walce – oczywiście, a tak mnie to nie przekonuje.

    1. Przebieg walki oraz pozycja Chrisa przed drugim starciem dają podstawy. Pomimo zasłużonej wygranej w pierwszym pojedynku nadal był stawiany w roli underdoga. Chris zdominował Pająka wyraźnie w pierwszej rundzie, był znacznie lepszy w każdym aspekcie. Dodając do tego poziom rywala oraz rangę pojedynku należy jasno stwierdzić, że Weidman wzniósł się na wyżyny, tym samym zasługując najwyższe laury. Jeśli nie zostanie wybrany zawodnikiem roku będę mocno zdziwiony.

    2. Zdecydowanie podzielam zdanie Combera, Weidman nie pozostawił najmniejszych wątpliwości, a jego występ oceniam jeszcze wyżej niż ich pierwszy taniec. Dość powiedzieć, że Weidman nawet przez sekundę nie był zagrożony, a Silva w stójce nie trafił go w głowę ani razu (z pamięci…). W pierwszej rundzie zwyciężył bardzo wyraźnie, w drugiej też nie było najmniejszego symptomu, który wskazywałby, że Silva „łapie rytm” czy cokolwiek w ten deseń. Jak dodamy do tego klasę Brazylijczyka i rozkład szans, jakie obu dawali eksperci/bukmacherzy, to nie mam żadnych wątpliwości, że to był najlepszy występ w 2013 roku.

  3. Dobrze, że nie oceniamy pojedynków zgodnie z Twoimi kryteriami, bo np. GSP i Fedor musieliby się pożegnać ze statusem żywej legendy sportu ;)
    Co do samego wyniku plebiscytu – Wybrane podium idealnie pokryło się z moim głosowaniem.

    1. Dzięki Bosman za wstawiennictwo, ale nie potrzebuję adwokata.

      Noodles.
      1. Bo mieliśmy kopię z 2012 roku i tak naprawdę każdy wiedział, że jeśli JDS nie skończy tego w ciągu pierwszych 10 minut, to będzie z nim źle.

      2. Zapasy Caina znowu zawiodły. Nie jest to dla mnie duża wada bo spośród około 300 walk wybrałem jego występ do TOP 10, ale jednak czasami JDS ledwo stojący na nogach i tak bronił prób obaleń.

      3. Cain Velasquez również trochę zebrał i w kilku momentach tylko dzięki tytanowej szczęce ustał na nogach.

      4. Skończenie tej walki wyglądało tak jakby JDS znokautował sam siebie. Mając świadomość, że to co się działo przez wcześniejsze 20minut było tego budulcem i tak uważam, że to wyglądało jakby JDS znokautował sam siebie.

      Wiem doskonale, że Demetrious Johnson to niedoceniany zawodnik i co by nie zrobił to i tak przez niektórych jest traktowany jako atrakcja, a nie prawdziwy zawodnik MMA. Jego występ z Johnem Moragą był najlepszym występem zapaśniczym w 2013 roku (12/12 udanych obaleń – 100% skuteczności, warto dodać, że Moraga był zapaśnikiem NCAA Division I, bo niektórzy po tej walce wypowiadali się o nim jak o zawodniku, który nie ma pojęcia o zapasach co jest totalną brednią). Był to najlepszy występ w aspekcie kondycyjnym, bo to jak DJ pracował przez 23 minuty jest ewenementem. Jego poddanie wykonane w 5 rundzie było genialne. Całokształt jego występu pozwolił mi zobaczyć w nim dominatora wagi muszej na długi czas i kogoś kto powinien być wyraźnym faworytem w starciu z Benavidezem, o czym napisałem w Betting Club, ale tego już niektórzy nie pamiętają. Dałem Demetriousowi 1 miejsce bez cienia wątpliwości i wiem, że jego wyczyny są traktowane z przymrużeniem oka, dlatego Wasze zdziwienie jest dla mnie nieuzasadnione, ale w ogóle mnie dziwi. Przecież to mistrz wagi muszej, a nie wielki Cain Velasquez, Król dywizji ciężkiej.

      1. Slipmych, doskonale wiesz czego tyczył się mój „prztyczek”, sam go sprowokowałeś, także nie dziękuj. Zapytam w takim razie tutaj, jak do siebie oraz innych Twoich typów mają się miejsca Caina w kategoriach występ oraz walka?

        1. Bosman, napisałeś tak:
          „Ja w takim razie nie rozumiem czemu, skoro uważasz lanie Caina na JDS za ósmą walkę roku, występ Velazqueza umieściłeś na miejscu dopiero siódmym.”

          To ja zapytam przewrotnie, czy rozumiesz dlaczego walka Melendez vs Sanchez zajęła u mnie 1 miejsce, a Melendeza nie ma w moim TOP 10 w występach roku?

          Napisałem Noodlesowi w 4 punktach dlaczego Cain ma u mnie miejsce 7, a nie 1,2 czy 3. Wiem, że dla niektórych gdyby Cain walczył z JDS co roku i za każdym razem pokonywałby go w podobny sposób, byłby na podium w występie roku 5 razy z rzędu. W moim odczuciu zabrakło jednak jakiegoś zaskoczenia. Po prostu tak jakbym to widział w 2012 roku i miał Deja Vu, a to skończenie niby postawiło kropkę nad I, ale było też wynikiem niekompetencji sędziego, lekarzy i narożnika JDS, bo od 3 rundy chłopak nie wiedział chyba gdzie jest. Nie uważam aby 7 miejsce było skandalem, po prostu miałem inne kryteria i oczekiwania wobec niektórych walk.

          1. Slipmych, żebyśmy mieli jasność, nie poruszałem samej kwestii miejsca Caina w kategorii występ – owszem, nie zgadzam się z nim, ale masz prawo mieć swoje zdanie, odnosiłem się tylko do sposobu ich powiązania.

            Sprawa jest prosta, w występie roku wszyscy, jak mniemam, typowaliśmy najbardziej dominującą w najlepszym stylu postawę zawodnika X nad zawodnikiem Y, krócej – były to walki jednostronne. Więc jeżeli dla Ciebie bardziej imponujący jest chociażby sposób dominacji DJ to nie rozumiem dlaczego w ogóle nie uwzględniłeś go w kategorii walka przed Cainem? Co więcej, czemu żadnego występu, który oceniłeś lepiej od Caina nie ulokowałeś przed nim w kategorii walka, skoro wszystkie były walkami potwornie jednostronnymi (pare ciosów JDS nic tu nie zmienia)?

            „To ja zapytam przewrotnie, czy rozumiesz dlaczego walka Melendez vs Sanchez zajęła u mnie 1 miejsce, a Melendeza nie ma w moim TOP 10 w występach roku?”

            Oczywiście, że rozumiem. Ta walka nie była jednostronna, a przynajmniej dużo jej brakowało do poziomu przewagi jednego zawodnika z innych walk Twojego TOP 10 występów. Moim zdanie logika miejsc Caina w tych kategoriach jest mizerna, podkreślam kolejny raz, w powiązaniu ze sobą.

      2. Po co tyle żółci i wieczne porównania ją – inni? Oczywiście że 1 miejsce dla Johnsona dziwi, bo Moraga to nie był godny rywal. Może to zaden argument ale w typowaniach na zachodzie nikt się tak występem Johnsona nie zachwycił. Chyba że tam taki ciemnogród?

  4. Bosman, chyba już wiem o co chodzi. Domniemam, że moim zdaniem walka JDS vs. Cain Velasquez III była bardziej „wyrównana”, niż Twoim. Oczywiście Cain miał przewagę od 1 do ostatniej minuty walki, ale nie można powiedzieć, że JDS nie miał lepszych momentów. Trafił kilka razy Caina w stójce, rzucił go raz głową o matę, świetnie bronił obaleń, uciekał z parteru. Przegrał wyraźnie, ale postawił opór. Moraga natomiast był całkowicie bezradny wobec szybkości i wyszkolenia technicznego DJ. Trafił go raz w stójce w 4 rundzie, raz obalił i tyle go było w tym pojedynku. Z racji tego, że JDS był zagrożeniem dla Velasqueza i nie był całkowicie bezbronny postanowiłem dać tą walkę w TOP 10 na dalszym miejscu, a Moraga na takie wyróżnienie nie zasłużył, bo nie był wstanie tak naprawdę nic zrobić.

Dodaj komentarz

Back to top button