
Mateusz Gamrot przeanalizował walki Quillana Salkillda: „Instynkt masz jeden”
Mateusz Gamrot zabrał głos na temat Quillana Salillda, z którym zmierzy się w walce wieczoru sierpniowej gali UFC Fight Night.
W swoim 14. występie pod egidą amerykańskiego giganta Mateusz Gamrot skrzyżuje rękawice z idącym jak burza, młodszym o prawie dekadę Quillanem Salkilldem. Polsko-australijskie starcie uświetni galę UFC Fight Night, która odbędzie się 8 sierpnia w Las Vegas.
Jak Gamer zareagował na wieść o walce z Salkilldem? O to polskiego zawodnika zapytał Paweł Wyrobek z Polsat Sport.
– Pojawił mi się uśmiech na twarzy – powiedział Mateusz. – Gdzieś tam wcześniej się spodziewałem, że mogą nasze drogi się skrzyżować poprzez to, jak szybko gdzieś windował do góry.
– Dobry, fajny przeciwnik, myślę, że stylistycznie świetny dla mnie, bo on bardziej taki dążący do parteru.
– Oczywiście ma tam kilka nokautów w UFC, ale jakbym mógł go scharakteryzować, to jest bardziej chyba parterowcem wywodzącym się z grapplingu, więc fajnie.
– Stylistycznie fajna walka dla mnie. Raz – pięć rund, dwa – właśnie spodziewam się, że on chciałby mnie atakować i sprowadzać do parteru, więc to też pokazuje, że będzie dużo akcji, dużo kotłów, dużo ja się też mogę nastawić na kontrataki. Nie tak jak z moimi poprzednimi rywalami, że tylko walka o utrzymanie ich w parterze i próby ich skończenia, więc fajnie, jak on mnie też będzie atakował, bo to zwiastuje bardzo widowiskową walkę. Z tego bardzo się cieszę.
– Też się cieszę, że jest taki właśnie napompowany, wyhejpowany jako taki młody superstar, więc fajnie będzie zgasić go w zalążku.
Quillan Salkilld to posiadacz czarnego pasa BJJ, który potrafi odnajdować się też w płaszczyźnie kickbokserskiej. Bardzo chętnie kopie na różnych poziomach, w stójkowej szermierce pomagają mu też doskonałe warunki fizyczne.
Mateusz Gamrot prognozuje jednak, że Australijczyk będzie dążył do swojej koronnej płaszczyzny, tj. grapplingu.
– Wcześniej wydawało mi się, że ten Salkilld jest bardziej takim stójkowiczem i parterowcem – powiedział Mateusz. – Natomiast we wtorek z Mike’iem Brownem przeanalizowaliśmy jego walki i oglądaliśmy te walki na pełnym dystansie – jedna jest w Contenderze i jedna była w UFC. W tych walkach wygląda, jakby był zapaśnikiem po prostu i dążył do parteru, rzucał się cały czas po nogi i tam się czuję najlepiej. Dla mnie świetnie, bo jest mnóstwo takich sparingpartnerów w American Top Team i też bardziej nie usztywniam się na jednego zawodnika.
– Wierzę w to i chciałbym, żeby mnie atakował po prostu. Instynkt masz jeden, więc w pewnych sytuacjach kryzysowych nie idzie tego instynktu zmienić. Oczywiście może zmienić taktykę i nie chcieć atakować. Natomiast, mówię, z tego, co żeśmy go oglądali, to on się dość często rzuca po te nogi, stara się sprowadzić walkę do parteru, więc mam nadzieję, że tak będzie w moim pojedynku. Nie wiem, jak będzie. Będę przygotowany na na każdą ewentualność.
Starcie z Quillanem Salkilldem będzie drugim dla Mateusza Gamrota w tym roku. Polak nie wyklucza scenariusza, w którym pod koniec roku stoczy jeszcze jeden pojedynek, ale nie wybiega póki co w przyszłość tak daleko.
– Po tych zmianach rankingowych, co się pojawiły, to jest on ósmy, ja jestem szósty, więc mamy zestawienie dwóch zawodników z top 10 – zauważył Gamer. – Dla mnie świetnie. Wszystko rozchodzi się o to, jak potoczy się walka i jakie będzie skończenie. To tak jakby pokaże drogę na przyszłość.
Poniżej zapowiedź walki i jej wstępna analiza.
Lowking ma Discorda! Dołącz do naszej społeczności!
Wszystkie walki UFC można obstawiać w Fortunie z BONUSEM DO 300 ZŁ WE FREEBETACH NA START
Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.






