Biznes MMA UFCKSWPolskie MMA

Martin Lewandowski: „Liczę, że w przeciągu kilku lat podbijemy USA”

Współwłaściciel KSW Martin Lewandowski opowiada o różnicach między MMA i boksem oraz szykowanej ekspansji zagranicznej.

Zaczynali w restauracji Champions, robiąc gale dla kilkuset osób, a dziś robią je na Stadionie Narodowym dla prawie 60 tysięcy. Dowodzone przez Martina Lewandowskiego i Macieja Kawulskiego KSW nie tylko stało się nad Wisłą synonimem słowa MMA, ale też w ocenie wielu zostawiło w tyle cały boks – a więc dyscyplinę z o nieporównanie bogatszymi tradycjami.

Kilka czynników się na to złożyło.

– powiedział Lewandowski, zapytany o przyczyny, dla których MMA zostawiło w Polsce w tyle boks.

Po pierwsze – wiemy z Maćkiem (Kawulskim) od lat, że chcemy inwestować w ten produkt. To nie jest taka zabawa, że wpadniemy, trochę zarobimy i myślimy tylko i wyłącznie o tym, aby jak najbardziej wycisnąć dany produkt. Mówię o reinwestowaniu w markę. Popatrzymy na poziom produkcji – tak naprawdę organizacje bokserskie zaczęły kopiować od nas pewne rozwiązania, a to my powinniśmy się uczyć od nich z uwagi na ilość lat, jaką funkcjonują na rynku, całą tradycję, która jest za nimi. A tak naprawdę to my zaczęliśmy nadawać tempo w tego typu sportach walki.

Dwa – wydaje mi się, że sama dyscyplina jest bardziej przystosowana do współczesnego człowieka, czyli jest bardziej realna, prawdziwa. To jest walka. Boks natomiast jest pewną szermierką na pięści, jak to się mówi. Są ograniczone zasady i tak de facto one nie mają nic wspólnego z walką. Jest pewnym jakby kodeksem umówionych zasad. Dwóch panów umawia się na pewną bardzo ograniczoną formułę. MMA ma ilość i wachlarz technik tak duży i skomplikowany, że z tego wynika też poziom i trudność w ocenie walki. One nie są takie oczywiste. Boks jest prosty do oceny w takim sensie, że zakrwawiony, uderzy, leży, przyjął, nie przyjął. Ilość ciosów i kombinacji jest ograniczona.

Lewandowski zdradził, że po raz kolejny na warszawski PGE Narodowy KSW zawita najprawdopodobniej w 2019 roku. Obecnie natomiast organizatorzy skupiają się na ekspansji zagranicznej, celując w zorganizowanie kolejnej gali poza granicami Polski.

Przymierzamy się może nawet w tym roku do kolejnej zagranicznej gali. Albo będzie to Anglia, albo Irlandia i na tym obecnie intensywnie pracujemy.

– powiedział Lewandowski.

Chcielibyśmy przynajmniej na Wyspach mocno postawić nogę. Tam MMA jest mocno rozpoznawalne, jest dużo Polonii, dużo zawodników MMA. Na pewno jest to więc dla nas naturalny drugi rynek, którym jesteśmy mocno zainteresowani.

Kilka miesięcy temu właściciele KSW wspominali, że dynamiczna ekspansja zagraniczna będzie możliwa z pomocą inwestorów, o których pozyskanie obecnie walczą. Lewandowski z Kawulskim coraz częściej spoglądają w kierunku Stanów Zjednoczonych, wierząc, że dzięki tamtejszej Polonii zorganizowanie gali po drugiej stronie Wielkiej Wody mogłoby się powieść.

Liczę, że w przeciągu kilku lat podbijemy USA.

– podsumował Lewandowski.

Cały wywiad poniżej:

*****

KSW czy ACB? Kawulski, Lewandowski i Edelbiev zabierają głos na temat Khalidova

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button