Krwawa łaźnia! Warszawski „Rzeźnik” zamęczył „Dentystę”!

Bartosz Fabiński odniósł niezwykle cenne zwycięstwo, pokonując w pojedynku wieńczącym galę Cage Warriors 113 Darrena Stewarta.

W walce wieczoru gali Cage Warriors 113 w Manchesterze Bartosz Fabiński (15-3) pokonał jednogłośną decyzją faworyzowanego Darrena Stewarta (11-5).

Fabiński od razu poszukał obalenia. Stewart spróbował podbródka, ale skończył na ogrodzeniu. Tam zaczęli się przestawiać w klinczu. Raz jeden placami na siatce, raz drugi. Minuta walki.

Krótkie kolana w wykonaniu obu zawodników. Brytyjczyk odrobinę aktywniejszy w tym elemencie, Polak raczej szuka zejścia do nóg. Stewart dobrze jednak broni się przed jego zakusami zapaśniczymi. Dwie minuty walki minęły.

Obaj zawodnicy próbują wypracować sobie miejsce do krótkich łokci. Bez większych sukcesów. Sędzia uznał, że nie działo się wystarczająco dużo i przeniósł walkę na środek klatki. Tam Polak od razu idzie do nóg rywala. Schodzi nisko i tym razem wynosi go przy siatce, usadzając na dole. Stewart atakuje jednak łokciami, jednym z nich okrutnie rozcinając głowę Fabńskiego na czubku.




Polak okrutnie zalany krwią, ale pracuje nad rozłożeniem oponenta na plecach. Dopina swego. Traktuje go krótkimi uderzeniami. Doskonała pozycja polskiego zawodnika. Kolejne uderzenia spadają na głowę Brytyjczyka, ale ten powoli toruje sobie drogę z powrotem na nogi. Fabiński pozostaje jednak uwieszony u jego bioder. Stewart szuka gilotyny, ściągając Polaka do gardy. Nasz zawodnik spokojnie przetrwał jednak do syreny kończącej pierwsze pięć minut.

Przed rozpoczęciem drugiej odsłony sędzia Marc Goddard nakazał cutmanowi usunięcie zbyt dużej ilości wazeliny z głowy Polaka.

Fabiński rusza ostro na otwarcie drugiej rundy. Stewart dobrze orbituje. W końcu szuka podbródka i trafia, ale Fabiński spokojnie wpada do jego nóg. Brytyjczyk znów szuka gilotyny, lądując na plecach. Polak spokojnie schodzi, zagrażając rywalowi duszeniem von Flue – z czasem uwalnia się i trafia do półgardy, skąd wyprowadza kilka dobrych łokci. Brytyjczyk odzyskuje gardę, atakuje łokciami z pleców. Warszawiak pracuje jednak z góry uderzeniami na głowę i korpus, nie dając sędziemu powodów do podniesienia walki.



Połowa drugiej rundy. Dentysta wbity w ogrodzenie, inkasuje krótkie uderzenia i łokcie ze strony Rzeźnika. Polski zawodnik do końca rundy utrzymał Brytyjczyka na dole, bombardując go gradem krótkich uderzeń i łokci.




Polak próbuje zamykać rywala na siatce, ale inkasuje kilka mocnych ciosów w pierwszych sekundach ostatniej odsłony. Stewart sam idzie po obalenie i przewraca Fabińskiego. Ten jednak z czasem wraca na nogi i walka przenosi się na środek oktagonu. Bartosz agresywnie, skraca dystans, wpada w rywala, inkasując kontrującego sierpa – ale dopina swego i przewraca Dentystę! Traktuje go kilkoma uderzeniami z góry. Stewart wraca na kolana, ale nie jest w stanie powrócić na nogi. Fabiński trzyma go ciasno. Połowa trzeciej rundy za nami.

Darren wraca na nogi, ale nie jest w stanie się wydostać – uwieszony jak pitbul u jego bioder Fabiński ponownie zaciąga go na dół. Stewart wyraźnie zirytowany, ale i bezradny. Nie ma pomysłu, jak zrzucić z siebie warszawskiego Rzeźnika. Minuta do końca walki.

Polak nie wyprowadza co prawda ofensywy, ale kompletnie neutralizuje poczynania Stewarta. Wynosi próbującego wracać na nogi rywala, efektownie ciskając nim ponownie o deski. Trafia do gardy. Trzyma ciasno. Pojedyncze uderzenia. Koniec.

Obstawiaj wszystkie walki UFC na PZBUK i odbierz darmowy zakład 50 PLN

Sędziowie nie mieli wątpliwości, wskazując jednogłośnie (2 x 30-26, 30-27) na Bartosza Fabińskiego.

*****

CW 113: Stewart vs. Fabiński – wyniki i relacja

Bartłomiej Stachura | Twórca Lowkinga i człowiek odpowiedzialny za każdy element funkcjonowania portalu. Voldemort. Maniak analiz technicznych i felietonów, często cierpi na słowotok. W przerwach od MMA mąż i ojciec.

You must be logged in to post a comment Login

Leave a Reply