UFC

Krwawa łaźnia! Cory Sandhagen porozcinał Yadonga Songa! Sędzia nie miał wyboru!

Kapitalną pracą łokciami Cory Sandhagen tak porozcinał Yadonga Songa, że Chińczyk nie był w stanie wyjść do piątej rundy.




W walce wieczoru gali UFC Fight Night w Las Vegas Cory Sandhagen (15-4) pokonał Songa Yadonga (19-7-1).




Już w jednej z pierwszych akcji Sandhagen poszukał obalenia, ale Song bardzo dobrze się wybronił. W stójce to Chińczyk trafił mocniej, dosięgając Sandhagena soczystym lewym. Amerykanin nieustanni inicjował natomiast próby zapaśnicze, jedną z nich przypłacając nawet spędzeniem kilkudziesięciu sekund w niedogodnej pozycji.

Na nogach Cory był znacznie aktywniejszy, trafiając kilkoma dobrymi ciosami oraz kopnięciami na korpus. Procentowały też wcześniejsze obalenia, bo markując je, Sandhagen wymuszał dużą reakcję ze strony Songa. Chińczyk nie pozostawał jednak rywalowi dłużny, dosięgając go kilkoma prostymi. Polował też na ostre sierpy w kombinacji.

Początek drugiej odsłony należał do Chińczyka, który kombinacją prawie posłał Amerykanina na deski, ale z czasem sytuacja się zmieniła.

Sandhagen zaprzągł do działania świetne łokcie, okrutnie rozcinając łuk brwiowy Songa. Od tego czasu w drugiej rundzie Amerykanin przejął stery walki, będąc skuteczniejszym z dystansu. Nadal szukał też obaleń i polował na łokcie oraz latające kolana.



Także w rundzie trzeciej Amerykanin prezentował się lepiej. Unikał zdecydowanej większości ostrych sierpowych ze strony śpieszącego się już Chińczyka, głównie za sprawą świetnej kontroli dystansu. Nadal kąsał go łokciami z doskokiem oraz straszył obaleniami. Zdzielił go też srogim kolanem na głowę. Song cały czas wywierał jednak presję, starając się odwrócić losy walki.

Wszystkie walki UFC można oglądać i obstawiać w Fortunie – z bonusem do 600 PLN

W czwartej rundzie Song zanotował co prawda obalenie, ale nie był w stanie utrzymać Sandhagena na plecach. W stójce Amerykanin tu i ówdzie inkasował jakiś sierp, ale na odchyleniu, amortyzując uderzenia. Sam trafiał w kontrze, nadal atakował łokciami, polując na kolana. W końcówce przewrócił też Songa.




Do rundy piątej sędzia Herb Dean – po konsultacji z lekarzem – nie dopuścił Yadonga Songa.

Amerykanin powrócił tym samym na zwycięskie tory po dwóch z rzędu porażkach. Seria trzech wiktorii Yadonga Songa dobiegła końca.

Wszystkie walki UFC można oglądać i obstawiać w Fortunie – z bonusem do 600 PLN

Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button