UFC

Jiri Prochazka krytycznie o postawie „powolnego” Glovera Teixeiry, uważa, że Johnny Walker uderza mocniej niż Jamahal Hill

Były mistrz kategorii półciężkiej UFC Jiri Prochazka podsumował starcie Jamahala Hilla z Gloverem Teixeirą i zdradził, kiedy powróci do oktagonu.




W sobotę w Rio de Janeiro bezkrólewie w kategorii półciężkiej UFC dobiegło końca. W walce wieczoru gali UFC 283 Jamahal Hill mocno na pełnym dystansie porozbijał Glovera Teixeirę, rozsiadając się na mistrzowskim tronie.

Starcie to z zainteresowaniem oglądał na żywo wczesnym niedzielnym rankiem w Czechach były mistrz Jiri Prochazka, który dwa miesiące temu z powodu kontuzji barku eliminującej go z rewanżu z Gloverem Teixeirą zrzekł się tronu.

– Nie byłem zaskoczony wynikiem – powiedział Jiri w najnowszej odsłonie programu The MMA Hour. – Byłem natomiast trochę zaskoczony występem Glovera Teixeiry. Jego energią, jego szybkością. Był tak powolny… Trochę powolny. Wspaniała praca Jamahala, który zrobił wszystko, jak trzeba. Gratulacje więc i czekam na niego.




– Sądziłem, że Glover ma duże szanse na zwycięstwo. Szczególnie w Rio przed własną publicznością. Wszystko podczas tej gardy było skrojone dla niego. Jestem więc trochę zaskoczony, ale to dobry krok dla kategorii półciężkiej.

– Cieszę się z takiego rozstrzygnięcia, bo Jamahal to młody gość. Jest niebezpieczny, a lubię widzieć przed sobą takich gości, którzy stanowią dla mnie wyzwanie. Nie mogę się doczekać wznowienia treningów.

– Nic mnie u Jamahala nie zaskoczyło. Może tylko jego moc w pięściach, bo opowiadał o niej dużo w drodze do walki. Mówił, że jak trafi Glovera, to będzie po wszystkim i tak dalej. Glover udowodnił, że Jamahal nie ma wcale takiej mocy w pięściach. Nie tak jak Johnny Walker, który dał kapitalny występ.

– Bardziej niż Jamahal zaskoczył mnie jednak Glover, bo wyglądał… To nie był jego wieczór.

Czeski zawodnik zapewnił, że rehabilitacja barku przebiega świetnie. Postępy są szybsze, niż przewidywali lekarze. W przyszłym tygodniu wylatuje do Las Vegas, aby tam kontynuować proces dochodzenia do zdrowia.



Jiri podkreślił jednak, że nie zamierza się spieszyć. Chce doprowadzić swoje ciało do pełnej formy, zanim wznowi treningi z pełnym obciążeniem, zanim powróci do oktagonu UFC. Kiedy może się to wydarzyć?

Otóż, Prochazka szacuje, że kolejną walkę będzie mógł stoczyć w lipcu lub sierpniu. Nie ukrywa, że chciałby, aby Jamahal Hill poczekał na niego z pierwszą obroną pasa, choć nie zamierza też rozdzierać szat, jeśli stanie się inaczej.

– A co do następnej walki Jamahala Hilla, nie wiem, czy chce na mnie czekać do lata – powiedział. – Jeśli zechce, byłoby dla mnie najlepiej, bo przygotowuję swoje bronie na niego.




– Jeśli natomiast zechce walczyć w niedalekiej przyszłości, nie ma to dla mnie znaczenia. Jak powiedziałem, chcę, aby kategoria półciężka żyła. Są tam mocni goście. Zwycięstwo Jamahala Hilla uważam za świetny krok. Bardzo się cieszę i nie mogę się doczekać.

Zapytany, czy ma jakiekolwiek preferencje dotyczące rywala dla amerykańskiego mistrza, jeśli ten jednak czekał nie będzie i wcześniej wróci do oktagonu, Czech wskazał… Anthony’ego Smitha. Przypomniał, że Lwie Serce miał pierwotnie walczyć w marcu właśnie z Jamahalem Hillem, a historia ich walki byłaby atrakcyjna.

Wszystkie walki UFC można oglądać i obstawiać w Fortunie – z bonusem do 600 PLN

Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button