Fantastyczny Max Holloway zmasakrował Calvina Kattara

Max Holloway przerwał serię dwóch porażek, deklasując Calvina Kattara w pojedynku wieńczącym galę UFC Fight Night w Abu Zabi.

W walce wieczoru gali UFC Fight Night w Abu Zabi kapitalnie usposobiony Max Holloway (22-6) rozbił na pełnym dystansie Calvina Kattara (22-5).

Holloway otworzył walkę kombinację lewego sierpa i jaba. Zainkasował jednak mocnego lowkinga. Kattar wywierał delikatną presję. Zdzielił rywala kolejnym mocnym lowkingiem na wysokości łydki. Max odpowiedział dobrymi kombinacjami, dosięgając szczęki i korpusu rywala. Ładne akcje, szybkie ręce Hawajczyka. Wysokie tempo!




Kattar odpowiedział dobrymi jabami i kolejnym lowkingiem. Holloway również jednak nie zapominał o niskich kopnięciach. Szybkie kombinacje byłego mistrza sprawiały problemy Kattarowi, schowanemu za podwójną gardą. Bostończyk nie przestawał jednak okopywać wykroczna nogę Hollowaya. Ten odpowiadał podobnymi kopnięciami.

Dwa ładne krosy Kattara doszły szczęki Hollowaya. Max natychmiast zdzielił rywala kombinacją prostych. Ciosy na korpus przeplatał z tymi na głowę. Kattar trafił kolejnym lowkingiem, ale zainkasował soczysty kros. Hawajczyk podkręcił tempo, dosięgając Kattara jeszcze kilkoma dobrymi ciosami.



Nacierający nieustannie Błogosławiony wyraźnie łapał wiatr w żagle. Grzmotnął coraz bardziej chaotycznie miotającego się rywala dwoma obrotówkami na korpus, dosięgając go też serią ślicznych krosów, którymi kończył kombinacje.

Holloway znacznie szybszy, zasypał Kattara serią prostych na otwarcie drugiej rundy. Calvin kompletnie nie nadąża, nie znajduje nawet drobnej okazji na kontrę. Max zaczyna kpić z rywala, smaga go ciosami na korpus, kolanem. Jego ręce są znacznie szybsze. Kattar póki co bez odpowiedzi, ale… Trafia ślicznym prawym w kontrze! Zachwiał delikatnie Hollowayem, ale ten natychmiast odzyskał rezon i wznowił ataki.




Połowa drugiej rundy. Dwa świetne kontrujące praw w wykonaniu Kattara! Czyżby powoli wracał do gry? Ale nie – Holloway zasypuje go gradem ciosów, kopnięć, także na kolano. Bostończyk zmuszony do walki ze wstecznego, nieustannie w defensywie.

Fantastyczny łokieć w wykonaniu Maxa! Kattar naruszony! Kanonada uderzeń w wykonaniu Hollowaya, który szuka skończenia! Kattar chwieje się, ale przetrwał – choć przyjął jeszcze kilka potężnych łokci i ciosów na głowę. Twarz zalana krwią, porozcinana!

Ba! W ostatnich sekundach Błogosławiony zaskoczył cofającego się rywala kopnięciem na głowę, ponownie okrutnie nim wstrząsając! Rzucił się z bombami, aby dobić rywala, ale ten odszedł do boku – i rozbrzmiała syrena kończąca drugie pięć minut.




Aktywniejszy i szybszy Holloway szybko zepchnął Kattara do defensywy w trzeciej rundzie. Ponownie zdzielił go prawym i kapitalnym łokciem. Jednak Kattar broni składać nie zamierał – fantastycznymi kontrami podbródkami zachwiał Hollowayem! Rzucił się do ataków, ale Max szybko doszedł do siebie.

Hawajczyk znowu przejął stery walki w swoje ręce, zasypując przeciwnika kanonadą ciosów. Soczystym lewym sierpem wstrząsnął Kattarem, ale ten przetrwał. Ba, sam potraktował Hollowaya fantastycznym prawym w kontrze. Jednak to nadal Hawajczyk wyraźnie przeważał, będąc zdecydowanie aktywniejszym – Kattar pozostawał jednak niebezpieczny, czając się na kontry podbródkami i sierpami. Zagrażał też byłemu mistrzowi kontrującym krosem.

Fantastyczny łokieć w kontrze doszedł głowy Hollowaya! Ten jednak zniósł go świetnie, odpowiadając kanonadą ciosów. Coraz więcej uderzeń zaczęło lądować na korpusie Kattara.

Początek czwartej rundy wyraźnie dla nadal zdecydowanie aktywniejszego Hawajczyka. Proste raz za razem lądowały na głowie i korpusie Kattara. Calvin nie miał wiele czasuna wyprowadzanie ofensywy, a Holloway był trudny do skontrowania.

Ładny bezpośredni lewy sierpowy w wykonaniu Kattara, ale to kropla w morzu ciosów Hollowaya. Lowkingi ze stroy Maxa. Kanonada Hollowaya! Kattar na ogrodzeniu, inkasuje bomby na korpus i głowę, potężne łokcie! Chwieje się, ledwie żywy, ale… Odpowiada sierpami! Coś nieprawdopodobnego! Jak on to wytrzymał! Sędzia był o włos od przerwania pojedynku!

Ale oto walka przenosi się na środek oktagonu, a tam… Max zmęczony! Kattar dosięga go bombami! Co tu się dzieje! Holloway przetrwał, ale jego aktywność spadła. Tylko jednak na chwilę, bo zmieścił jeszcze przed końcem rundy czwartej kopnięcia na głowę i na korpus.




Piątą rundę Holloway rozpoczyna od uderzeń na korpus, zdając sobie być może sprawę, że doły Kattara są już okrutnie porozbijane – a przynajmniej na to wskazuje jego zachowanie i reakcje na tego rodzaju uderzenia.

Ciosy Maxa dochodzą celu, Hawajczyk niezmordowany. Może pora już to przerwać? Chociaż… Kattar trafia serią! Ale Holloway kwituje jego bomby uśmiechem i wraca do oktagonowego terroru. Połowa rundy do końca walki.

Hawajczyk nadal diablo aktywny, rąbie na górę i na dół. Rozkręca się, prowokuje Kattara, unika jego bomb na balansie! Coś niebywałego! Kattar trafia srogim prawym! Holloway? Tylko się śmieje! Dyskutuje z komentatorami! Daje widowisko! Wie, że tej walki przegrać już nie może!

Sędziowie nie mieli najmniejszych wątpliwości, punktując walkę w stosunku 2 x 50-43, 50-42 dla Maxa Hollowaya, który powraca na zwycięskie tory po dwóch porażkach z Alxandrem Volkanovskim.

*****

Koszulki Lowking.pl dostępne w sprzedaży!

Bartłomiej Stachura | Twórca Lowkinga i człowiek odpowiedzialny za każdy element funkcjonowania portalu. Voldemort. Maniak analiz technicznych i felietonów, często cierpi na słowotok. W przerwach od MMA mąż i ojciec.

5 Comments

  1. cesellolaroma

    17 stycznia 2021 at 00:07

    Pierwsza gala w 2021 i już jatka na miarę walki roku! Nie wiem czy to bardziej jego kapitalna dyspozycja, czy Kattar był akurat w słabszej formie, ale świetny występ.
    Holloway już od jakiegoś czasu imponuje tym, że znacznie ulepszył swoją pracę w defensywie. Teraz znacznie rzadziej beztrosko przyjmuje ciosy, balans ciała, uniki, praca głową to wszystko mocno poprawił. Co najlepsze to nie zatracił przy tym swojego szaleństwa, agresji, wchodzenia w wymiany, długich kombinacji. Jak dla mnie genialnie to łączy. W rewanżu z Volkanowskim też dobrze wyglądał.

    Biorąc pod uwagę ilość jego ataków, mniejszy zasięg oraz dobry boks Kattara to przyjął naprawdę mało takich czystych, mocnych ciosów.

  2. cesellolaroma

    17 stycznia 2021 at 00:11

    A tak poza tym co on tam krzyczał do komentatorów? Do Grubasa tak się darł ;)?

  3. Konewa

    17 stycznia 2021 at 00:13

    Świetne widowisko, ale w większości dzięki mega formie Maxa. Dlatego wiec „walka roku” odpada. Do takiej trzeba dwojga.

You must be logged in to post a comment Login

Leave a Reply