Fedor EmelianenkoUFC

Emerytura? Po walce z Lyoto Machidą Vitor Belfort mierzy w starcie z legendą: „Mieliśmy walczyć w Affliction”

Przed walką z Lyoto Machidą podczas gali UFC 224 w Rio de Janeiro Vitor Belfort opowiedział o swoich kolejnych planach sportowych.

Jedna z ikon światowego MMA, Vitor Belfort stoczy w sobotę w Rio de Janeiro podczas gali UFC 224 swoją – prawdopodobnie – ostatnią walkę w karierze, mierząc się z Lyoto Machidą.

Nie będzie to dla mnie emerytura, bo na emeryturze nadal dostajesz pieniądze.

– powiedział Phenom w rozmowie z MMAJunkie.com, dając do zrozumienia, że po karierze sportowej będzie musiał poszukać innego zajęcia.

Nie będę opłacany, więc nie mogę przejść na emeryturę. Jednak to moja ostatnia walka.

To ważne, bo ludzie powiedzą: „OK, jakie więc zostawiasz dziedzictwo?”. Dziedzictwo nie jest czymś, co zrobiłem dla siebie. To coś, co zrobiłem dla następnych pokoleń. Uważam więc, że zostawiam za sobą jedno z największych dziedzictw w tym sporcie. A na emeryturę nie przechodzę, bo po zakończeniu kariery nie będę już opłacany, więc muszę poszukać innej pracy. Poszukać swoich szans.

To jednak na pewno moja ostatnia walka. Jestem w pełni pogodzony z tym, co osiągnąłem w sporcie. Nadal jednak wierzę, że mogę do niego wiele wnieść. Bardzo podoba mi się to, co robi UFC, tworząc Instytut Sportowy i całą resztę. Nadal jest jednak dużo do zrobienia.




Dlaczego zatem tylko „prawdopodobnie” będzie to ostatnia walka w sportowej karierze 41-latka? Otóż, w innym wywiadzie – z Combate – Brazylijczyk uchylił rąbka tajemnicy, przyznając, że jest to jego ostatni pojedynek w kontrakcie z UFC, co jednak nie wyklucza startów pod innym sztandadem.

Ba, wskazał nawet rywala, z którym skonfrontowałby się najchętniej…

Fedor… Do naszej walki miało dojść w Affliction.

– powiedział Belfort.

Gość, z którym miał walczyć – był to chyba Josh Barnett – nie mógł walczyć. Ja miałem walczyć z Jorge Santiago i zapytali mnie wtedy: „Wyjdziesz do Fedora?”. Odpowiedziałem: „Jasne”. Do walki jednak nie doszło. Fedor to również legenda. To było dla mnie wtedy takie osobiste wyzwanie. Fedor był u szczytu, nigdy nie przegrał. Wszyscy mi wtedy mówili: „Zwariowałeś!”. Odpowiadałem tylko: „Spokojnie, łatwizna”. Od dzieciństwa byłem szalony. Fedor był jednym z najlepszych w historii.

Zapytany, czy byłby gotowy podjąć walkę z Ostatnim Carem w Rosji, która od kilku lat staje się coraz popularniejszym kierunkiem wśród zawodników z Kraju Kawy, Brazylijczyk nie pozostawił wątpliwości.

W Rosji jest mnóstwo pieniędzy.

– odpowiedział z uśmiechem.

Nie zabraknie ich na opłacenie tej walki.

*****

Gokhan Saki wskazuje trzech najlepszych uderzaczy w MMA

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button