Dziennik MMA – 25 września 2014

Najciekawsze wiadomości MMA z Polski i zagranicy z 25 września 2014.

Wanderlei w natarciu, White zachowawczo

Po tym, jak komisja sportowa w Nevadzie nałożyła na Wanderleia Silvę karę w wysokości 70 tys. dolarów oraz dożywotni zakaz ubiegania się o licencję, Brazylijczyk w wywiadzie dla Combate.com dokładniej wyartykułował swoje zarzuty względem UFC:

  • zbyt niskie płace dla zawodników względem tego, co zarabia organizacja
  • konieczność uiszczenia 50 tys. dolarów opłaty przez sponsorów, którzy chcą wspierać zawodników – i wszystko to zostaje w skarbcu UFC!
  • ujednolicone stroje i związane z tym ograniczenia sponsorskie jeszcze bardziej wydrenują kieszenie fighterów
  • brak szacunku dla zawodników objawiający się m.in. tym, że promotorzy rzucają na nich kalumnie, jeśli odmówią walki, sami starają się robić większy show niż zawodnicy, oceniają ich walki, jak gdyby byli ekspertami

W skrócie – Silva walczy o prawa pracownicze dla zawodników ciemiężonych pod stalowym pantoflem kapitalistycznego monopolu UFC. Jak mówi, wielu fighterów ma takie samo zdanie jak on, ale boją się przemówić. On sam natomiast może sobie na taką wylewność pozwolić, bo zarobił w Japonii dobre pieniądze, mądrze nimi gospodarował i teraz jest niezależny finansowo, czyli – obiektywny.

Przy okazji skrytykował też komisję, przytaczając przykłady Chaela Sonnena oraz Vitora Belforta – stwierdził, że ich przypadki były bardzo podobne, a mimo to Amerykanin został zawieszony, a Brazylijczyk dopuszczony do walki.

Dana White tymczasem powtórzył to, co mówił od dawna – że ucieczka przed kontrolą dopingową była najgorszym, co Axe Murderer mógł uczynić. Szef UFC dodaje, iż nie spodziewał się tak surowej kary, a zakończenie kariery przez Brazylijczyka na kilka dni przed decyzją komisji ocenia w kategoriach zasłony dymnej. Ma jednak dla niego wiele szacunku i nigdy nie powiedział na niego złego słowa.

Teraz, kiedy Silva nie ma już wiele do stracenia, wydaje się mocno zdeterminowany, by toczyć tę batalię dalej. Trudno nie odnieść wrażenia, że poczuł, iż ma misję dziejową do spełnienia i nie poprzestanie, póki nie ruszą za nim tłumy. Sprytnie jednak ani razu w swoich wypowiedziach nie wymienił nazwiska White’a… Czyżby jeszcze nie chciał palić wszystkich mostów za sobą?

Lombard terroryzuje Browna na Twitterze

Hector Lombard wpadł w amok. W ostatnich dniach zasypał swoje konto na Twitterze wyzwaniami skierowanymi w kierunku Matta Browna, nadal prawdopodobnie liżącego rany po walce z Robbiem Lawlerem. Kubańczyk co prawda rzuca wyzwanie Nieśmiertelnemu już od kilku miesięcy, ale wydaje się, że teraz znajduje się już w trybie desperacji, bo pamiętajmy, iż nadal przymierzany jest do występu na gali UFC Fight Night 55, która już 8 listopada odbędzie się w Sydney.

Trudno jednak odmówić mu pewnej logiki w obraniu sobie za cel Amerykanina, nawet pomimo tego, że ten ostatni jest po porażce. Z zawodników, którzy znajdują się nad szóstym w rankingu UFC Lombardem, tylko bowiem Nieśmiertelny wydaje się realną opcją. Johny Hendricks i Robbie Lawler mają ustawioną walkę, Tyron Woodley wymiękł, a Carlos Condit nadal dochodzi do siebie po kontuzji kolana. Zostaje więc Brown!

Poirier: McGregor walczy na punkty

Przed zbliżającą się wielkimi krokami batalią Dustina Poiriera (16-3) z Conorem McGregorem (15-2), która odbędzie się na sobotniej gali UFC 178, Amerykanin robi, co może, by nie pozostawać w tyle za Irlandczykiem w medialnych makagigach.

W rozmowie z MMAFighting.com Diament postanowił ponarzekać trochę na zgiełk medialny, jaki unosi się wokół jego przeciwnika, zastanawiając się, czy UFC nie wspiera go czasem tak mocno z uwagi na perspektywiczny irlandzki rynek. Uważa, iż McGregor doszedł do swojej pozycji przede wszystkim gadaniem, a on, Poirier, ciężką pracą i temi rękami.

Trenujący w American Top Team zawodnik powiedział też, że nie lubi McGregora – jako osoby. Twierdzi też, że tak naprawdę pomimo kilku nokautów w rekordzie Irlandczyk walczy, przede wszystkim punktując i jednocześnie dbając o to, by jego styl wyglądał ładnie i niekonwencjonalnie. Poirier obiecał, że pokaże Irlandczykowi, czym jest prawdziwa walk, będzie siedział na nim od początku.

Napiszę tak – jest mi trochę szkoda Poiriera. Nie wykluczam tego, że sprawi niespodziankę i pokona McGregora (choć szanse na to niewielkie), ale jakoś tak po ludzku jest mi go żal, gdy widzę, jak niezdarnie porusza się w skomplikowanych meandrach marketingu, mając w tej dziedzinie za rywala prawdziwego medialnego rekina.

Thiago Alves trenuje, powrót możliwy jeszcze w 2014

Prześladowany od dawna przez kontuzje efektownie walczący Brazylijczyk Thiago Alves (20-9) powrócił do treningów po ostatniej kontuzji (tym razem kolana) i celuje w powrót do oktagonu być może jeszcze w tym roku. Taką informację portalowi MMAFighting.com przekazał trener Pitbulla Everton Bittar.

Przypomnijmy, że Alves w maju 2014 powrócił po ponad dwuletniej przerwie, by na gali UFC on Fox 11 zdemolować Setha Baczynskiego. Miał powrócić w sierpniu, by zmierzyć się z Jordanem Meinem, ale wypadł z powodu kolejnej kontuzji.

Miejmy nadzieję, że Brazylijczyk w końcu wykaraska się z tych problemów, bo od dłuższego czasu najlepsze lata kariery spędza na walce z własnymi dolegliwościami, miast na obijaniu rywali w oktagonie.

Nowe mocne zestawienia w UFC

Edson Barboza (14-2) wraca do gry. Ciężkonogi Brazylijczyk, który ostatnio ubił Evana Dunhama, wcześniej samemu będąc ustrzelonym i uduszonym przez Donalda Cerrone, na gali UFC Fight Night 57 zmierzy się z będącym na fali czterech zwycięstw w UFC Bobbym Greenem (23-5). Co ciekawe, aktywny medialnie Amerykanin akurat Barbozy do walki nie wywoływał. Zapowiada się arcyciekawa batalia, w której faworytem będzie Barboza, ale jedną chwilę nieuwagi będzie mógł przypłacić wylądowaniem na deskach.

Na tej samej gali dojdzie do pojedynku na szczycie w dywizji piórkowej. W starciu, które prawdopodobnie będzie eliminatorem do walki o pas mistrzowski zwycięski w ostatnich dwóch walkach Frankie Edgar (17-4-1) spotka się z mającym za sobą sześć kolejnych wiktorii Cubem Swansonem (21-5). Faworytem będzie tutaj Edgar, choć trudno skreślać kogoś takiego jak Swanson.

Wreszcie na gali UFC 181 zwycięski w trzech ostatnich starciach Tony Ferguson (16-3) spróbuje ubić brawlera Abela Trujillo (12-5), który wygrał dwie ostatnie walki. Zwycięzca uczyni mocny krok w kierunku szerokiej czołówki dywizji.

Zawadzki, Gułaś, Fabiński i Romanowski z nowymi walkami

To był dzień bogaty w nowe zestawienia dla znanych polskich zawodników.

Mateusz Zawadzki (9-2) powraca po ponad rocznej nieobecności i brutalnej porażki z rąk Mateusza Gamrota, by zmierzyć się Kerimem Abzailovem (9-2, 1NC) na gali Extreme Cage Fight 2, która odbędzie się 7 listopada w Suwałkach. Czy zwycięzca zapewni sobie występy na KSW?

Rozpędzony passą trzech kolejnych zwycięstw, ale i zmuszony do prawie rocznej przerwy na skutek urazów Marcin Gułaś (5-4-1) na niemieckiej gali Tempel Fight School skrzyżuje rękawice z Niemcem o polskich korzeniach, Dawidem Baziakiem (10-6). Gala odbędzie się 4 października. Ewentualne zwycięstwo Jagody powinno zbliżyć go do walk w bardziej znanych organizacjach.

Niezwykle aktywny w tym roku Donald… znaczy – Bartosz Fabiński (10-2) nie zwalnia tempa. 18 października na estońskiej gali MMA Raju zmierzy się z miejscowym Alikiem Tseiko (7-2), który nie walczył co prawda od półtora roku, ale wszystkie zwycięstwa notował przez skończenie (5 poddań, 2 nokauty). Walka ta stanowić będzie debiut Polaka w kategorii półśredniej i wydaje się dobrą zapchajdziurą przed większymi wyzwaniami.

Na tej samej gali do walki stanie też utalentowany Sebastian Romanowski (8-3-1). Naprzeciwko niego ujrzymy w klatce Henriego Hiiemae (6-1), który – podobnie jak jego rodak Tseiko – wszystkie zwycięstwa osiągał przed czasem (4 poddania, 2 nokauty) i znajduje się obecnie na fali trzech kolejnych wygranych – choć nazwiska pokonywanych przezeń rywali szału nie robią. Innymi słowy – Romanowski faworytem, ale Estończyk to pewna zagadka.

………………….

Nowe zestawienia:

145 lbs: Dennis Siver (21-9) vs Taylor Lapilus (8-1) – UFC Fight Night 53, 4 października
170 lbs: Colby Covington (6-0) vs Wagner Silva (3-1) – UFC Fight Night 56, 8 listopada
125 lbs: Juliana Lima (6-2) vs Nina Ansaroff (6-3) – UFC Fight Night 56, 8 listopada
155 lbs: Edson Barboza (14-2) vs Bobby Green (23-5) – UFC Fight Night 57, 22 listopada
145 lbs: Cub Swanson (21-5) vs Frankie Edgar (17-4-1) – UFC Fight Night 57, 22 listopada
155 lbs: Tony Ferguson (16-3) vs Frankie Edgar (12-5) – UFC 181, 6 grudnia

205 lbs: Marcin Gułaś (5-4-1) vs Dawid Baziak (10-6) – Tempel Fight School, 4 października
155 lbs: Mateusz Zawadzki (9-2) vs Kerim Abzailov (9-2, 1NC) – Extreme Cage Fight 2, 7 listopada
170 lbs: Bartosz Fabiński (10-2) vs Alik Tseiko (7-2) – MMA Raju, 18 października
145 lbs: Sebastian Romanowski (8-3-1) vs Henri Hiiemae (6-1) – MMA Raju, 18 października

fot. MMAJunkie.com

Bartłomiej Stachura | Twórca Lowkinga i człowiek odpowiedzialny za każdy element funkcjonowania portalu. Voldemort. Maniak analiz technicznych i felietonów, często cierpi na słowotok. W przerwach od MMA mąż i ojciec.

You must be logged in to post a comment Login

Leave a Reply