Dziennik MMA – 20 grudnia 2014

Najciekawsze wiadomości MMA z Polski i zagranicy z 20 grudnia 2014.

Aldo gotowy na McGregora i Dillashawa

Mistrz kategorii piórkowej, Jose Aldo, wziął udział w sesji pytań i odpowiedzi przed ceremonią ważenia gali UFC Fight Night 58.

Brazylijczyk stwierdził, że najchętniej w swojej kolejnej obronie pasa mistrzowskiego zmierzyłby się z Conorem McGregorem.

Mam nadzieję, że będzie następny, bo to byłaby wielka walka. Trzeba spojrzeć na sprawę z obu pozycji. Dużo gada, co podnosi napięcie. Robi się intensywnie. Mam nadzieję, że damy dobrą walkę.

Aldo ma jednak pewne wątpliwości co do umiejętności Irlandczyka.

Jest twardy, ale nie widzieliśmy go z nikim z top 5. Nie jest gotowy, ale robota, jaką wykonuje z promocją, jest ogromna. Jest dobrym sportowcem. Dużo mówi. Gdyby tyle nie mówił, nie byłby dzisiaj tam, gdzie jest.

Najwyżej oceniam Chada Mendesa. Jeśli postawisz obok siebie Frankiego Edgara, Conora McGregora i Ricardo Lamasa, Mendes pokona ich wszystkich tej samej nocy.

W starciu McGregora z Dennisem Siverem Brazylijczyk kibicuje temu pierwszemu, bo jeśli zwycięży, to on sam, Aldo, wygra jeszcze więcej, walcząc potem przeciwko niemu.

Scarface przyjął też wyzwanie rzucone mu niedawno przez TJ-a Dillashawa, wyrażając gotowość na taki pojedynek.

Myślę, że chce się wypromować, dlatego o tym mówi. Chętnie go zleję. Byłoby świetnie skończyć w ten sposób moje boje z tą trójką.

Standardowo Brazylijczyk ponarzekał też na niskie zarobki w UFC i nawet bąknął coś o możliwości przejścia do boksu, oceniając, że byłoby to co prawda skomplikowane – ale dobre.

Jotko jedzie w świat

Krzysztof Jotko udzielił obszernego wywiadu portalowi MMAnia.pl.

Jeden z najbardziej perspektywicznych polskich zawodników opowiedział między innymi o zaplanowanych wojażach, które zamierza odbyć przed powrotem do oktagonu.

Już dzisiaj Jotko wylatuje do Norwegii, gdzie zamierza szlifować kondycję oraz siłę. Potem przenosi się do Tajlandii, by dopracowywać swoje kolana i łokcie, z tych ostatnich pragnąc uczynić jedno z najważniejszych narzędzi w swojej ofensywie – Polak był bowiem bardzo zadowolony z ich skuteczności w konfrontacji z Torem Troengiem i zamierza, wzorem GSP, poświęcać wiele godzin dziennie, szlifując wybrane techniki. Po pobycie w Tajlandii nasz zawodnik zawita do American Kickboxing Academy, gdzie trenował będzie z amerykańską elitą w towarzystwie Michała Materli, Daniela Omielańczuka i Łukasza Bieńkowskiego. Jego celem jest poprawienie umiejętności zapaśniczych. Powrót z wojaży planowany jest na 20 lutego, choć, jak zaznacza ważący aktualnie około 95 kg Jotko, to jeszcze nic pewnego.

Jego złamana w ostatnim pojedynku ręka jest sprawna w 70-80% i prawdopodobnie już w Tajlandii będzie mógł w pełni z niej korzystać. Do oktagonu najchętniej powróciłby w drugiej połowie kwietnia, ewentualnie na początku maja.

Nie jest jeszcze pewien, czy po powrocie do Polski zwiąże się z jakimkolwiek klubem. Trener Andrzej Kościelski chętnie widziałby go w Ankosie Zapasy, ale Jotko nie dorósł jeszcze do podjęcia tej decyzji. Na tym etapie kariery wyklucza natomiast powrót do swojego byłego trenera Mirosława Oknińskiego.

Innymi słowy – wszystko wygląda bardzo optymistycznie, Jotko poszukuje rozwoju i jestem pewien, że go znajdzie. Ma bowiem jeszcze spory potencjał do wykorzystania, a co najważniejsze – ma bardzo mocną psychikę w oktagonie. A to coś, czego wyuczyć się nie sposób.

Dollaway: Lyoto wyjdzie agresywnie

W rozmowie z MMAFighting CB Dollaway ocenił, że jego zdaniem Lyoto Machida wyjdzie ze złymi intencjami i raczej nie będzie bawił się w swój tradycyjny, kontrujący styl. Innymi słowy, Amerykanin spodziewa się raczej Smoka z walki z Markiem Munozem, niż z pojedynku przeciwko, powiedzmy, Philowi Davisowi. Doberman wierzy, że jego rywal wyjdzie nastawiony ofensywnie, żeby zadowolić swoich fanów i dać dobre widowisko.

Dollaway stwierdził też, że cała presja spoczywa na Machidzie, on sam natomiast nie ma nic do stracenia i wszystko do zyskania. Wierzy, że pokonanie Brazylijczyka zapewni mu walkę o pas mistrzowski.

Cummins: będzie okazja, to obalę

Patrick Cummins w rozmowie z MMAFighting przed walką z Antonio Carlosem Juniorem, powiedział, że nie zajmuje go to, co zrobi Brazylijczyk – skupia się na tym, co sam ma zrobić, aby odnieść zwycięstwo. Zapytany, czy wobec umiejętności parterowych Carlosa będzie ostrożniejszy z obaleniami, zaprzeczył – gdy nadarzy się okazja na obalenie, zrobi to. Zwłaszcza, że przygotowując się do pojedynku, mocniej niż zwykle trenował BJJ.

Nic odkrywczego… Zapasy nie są „opcją” dla Cumminsa w walce z Carlosem Juniorem – są „koniecznością”.

Carlos Junior: Cummins na pewno będzie obalał

Antonio Carlos Junior również rozmawiał z MMAFighting przed galą UFC Fight Night 58. Brazylijczyk jest przekonany, że Cummins będzie próbował obaleń, ale nie przeraża go to w ogóle, bo całe życie trenował BJJ i jest gotowy walczyć z pleców.

Ważący na co dzień około 96 kilogramów Brazylijczyk trenuje w Nova Uniao od momentu swojego debiutu w UFC przeciwko Vitorowi Mirandzie. Jak stwierdził, największej poprawie uległy właśnie jego zapasy (w końcu trenują tam giganci TDD w osobach Jose Aldo czy Renana Barao), co może mu się bardzo przydać w konfrontacji z amerykańskim wrestlerem.

Poirier idzie do lekkiej

Dustin Poirier wyjaśnił dla MMAFighting, dlaczego wraca do kategorii lekkiej.

Jestem duży. Ścinanie wagi powodowało, że nienawidziłem całego procesu przygotowań do walki. Byłem skupiony na tym, jak zrobić wagę, zamiast na tym, jak pokonać rywala. Głupio będzie wypaść z rankingów, ale muszę to zrobić. Ważę teraz 180 lbs i jestem w świetnej formie.

Przypomnijmy, że Amerykanin walczył już w kategorii lekkiej, ale był to lata temu, na początku jego kariery.

Nie widzieć czemu, jakoś niespecjalnie widzę go wdzierającego się do czołowej piętnastki (o dziesiątce nie wspominając) kategorii dowodzonej przez Anthony’ego Pettisa…

Silverio: chcę Diaza, Magomedov walczy na punkty

W rozmowie z MMAJunkie Elias Silverio ocenił swojego najbliższego rywala, Rashida Magomedova, jako zawodnika walczącego na punkty (jak określić takiego po polsku? „punktator”, „punktowy”, „kunktator”?).

Brazylijczyk wyznał też, że w kolejnej walce najchętniej zmierzyłby się z Natem Diazem.

Co za czasy, że stocktończyk wywoływany jest do walki przez jakiegoś „nołnejma” (ogólnie), który jeszcze może rzeczywiście tę walkę otrzymać, jeśli teraz wygra.

Machida gotowy na walkę z Jacare

Lyoto Machida w rozmowie z MMAFighting o ewentualnej walce z Ronaldo „Jacare” Souzą:

Jako profesjonalista przyjacielskie relacje zostawiam poza oktagonem.

A Nate Diaz ani myśli walczyć z Gilbertem Melendezem!

Garza: UFC chciało, żebyśmy podpisali petycję w 2012

Były zawodnik UFC, Pablo Garza, otworzył serce gorejące w związku ze zbiorowym pozwem przeciwko organizacji.

Na swoim profilu Facebookowym mocno narzekał na płace w UFC, wspominając też o petycji, o której podpisanie organizacja „poprosiła” zawodników:

W 2012 roku wszyscy zawodnicy UFC zostali poproszeni o podpisanie petycji mówiącej, że UFC nie jest monopolem, a zawodnicy są dobrze traktowani. Byłem jednym z niewielu, którzy nie zdecydowali się jej podpisać.

To gdzie ta petycja?

………………….

Dzisiejsze gale:

UFC Fight Night 58 – Machida vs Dollawaytypowanie

fot. MMAViking.com

Bartłomiej Stachura | Twórca Lowkinga i człowiek odpowiedzialny za każdy element funkcjonowania portalu. Voldemort. Maniak analiz technicznych i felietonów, często cierpi na słowotok. W przerwach od MMA mąż i ojciec.

1 Comment

  1. Pingback: GRIP NEWS - Dziennik MMA – 20 grudnia 2014

You must be logged in to post a comment Login

Leave a Reply