Dziennik MMA – 13 marca 2015

Najciekawsze wiadomości MMA z Polski i zagranicy z 13 marca 2015.

Jędrzejczyk: jestem pewna siebie, bo jestem z Polski

Rozluźniona Joanna Jędrzejczyk w rozmowie z mediami przed sobotnią galą UFC 185, na której zmierzy się z Carlą Esparzą, została zapytana, skąd bierze się w niej tyle pewności siebie. Jej odpowiedź była krótka, ale treściwa.

Bo jestem z Polski. Jestem polską dziewczyną.

Polka została też poproszona o komentarz na temat słów Fedora Emelianenki, który niedawno po raz kolejny powtórzył, że jego zdaniem kobiety nie nadają się do MMA.

Jędrzejczyk przyznała, że bardzo lubi Rosjanina, który jest dla niej żywą legendą, ale nie podziela jego zdania w tej kwestii. Uważa, że kobiety też mogą dawać dobre walki i wypełniać hale.

Przyznaję – Jędrzejczyk wygląda na piekielnie pewną siebie i jednocześnie niezwykle wyluzowaną. Dobry prognostyk.

| naiver |

Esparza chce pójść w ślady Rousey

Mistrzyni kategorii słomkowej, Carla Esparza, udzieliła wczoraj Arielowi Helwaniemu wywiadu, w którym opowiedziała o planach na szybkie pokonanie naszej rodaczki, Joanny Jędrzejczyk, z którą zmierzy się już w tę sobotę.

Chcę wyjść i zanotować spektakularne skończenie. Ciężko będzie skończyć ją w 14 sekund, ale będę do tego dążyć.

Powodzenia.

Helwani zapytał się również o zdanie Carli na temat dobrej autopromocji polskiej zawodniczki (pod względem marketingowym Jędrzejczyk ze swoją pewnością siebie zdaje się zjadać Esparzę na śniadanie).

Potrzebuje różnych wygłupów, by się wypromować. Może robić to i tamto – nieważne, zamierzam tam wejść i obronić ten pas. Nie jestem pod jej wrażeniem. Niech robi, co chce, ja i tak zawsze jestem skupiona tylko na sobie.

Cóż, jeszcze niedawno Carla narzekała, że jej pojedynek jest promowany w dużo mniejszym stopniu, niż powinien. Akurat tak się składa, że Amerykanka jest mistrzynią totalnie bez wyrazu i raczej nie ma co liczyć na najwyższe pozycje na kartach gal numerowanych.

| Calo |

Tybura vs Puetz na M-1 Challenge 57

Prawdopodobnie najlepszy ciężki w Polsce, Marcin Tybura (12-0) poznał swojego kolejnego rywala – niepokonany mistrz królewskiej kategorii M-1 Global zmierzy się 2 maja ze Stephanem Puetzem (12-1), który z kolei jest mistrzem dywizji półciężkiej rosyjskiej organizacji.

Walka będzie swego rodzaju superfightem, odbędzie się na dystansie pięciu rund, a na szali nie będzie stał żaden pas mistrzowski.

Niemiec będzie miał przewagę wzrostu po swojej stronie, a jego waga również nie powinna znacząco – jeśli w ogóle – odbiegać od tej Tybury. To wszechstronny zawodnik, który w każdej płaszczyźnie posiada przyzwoite umiejętności. O ile jednak w stójce jest prawdopodobnie w stanie nawiązać równorzędną walkę z Tyburą, to w klinczu i parterze przewaga Polaka powinna być wyraźna.

| naiver |

Overeem: lubię ciężkorękich rywali

To nie żart. Naprawdę Alistair Overeem tak powiedział w rozmowie z Sherdogiem, przekonując, że jest zadowolony z zestawienia z Roy’em Nelsonem.

(Nelson) będzie chciał urwać mi głowę. Lubię takich przeciwników. On jest agresywny, ja jestem agresywny, więc mieszanka wybuchowa gwarantowana.

Holender przygotowywał się pod niebezpieczną prawicę Nelsona. Kluczem do jej uniknięcia będzie jego zdaniem mobilność. Reem zaznacza też, iż prawy overhand to nie jedyne zagrożenie ze strony Amerykanina.

Nelson dysponuje też innymi narzędziami w stójce. Zamiast prawego overhanda może pójść lewy sierp.

Overeem jest niezwykle zadowolony z obozu przygotowawczego, stwierdzając, że tak naprawdę wszystkie trzy spędzone pod okiem Grega Jacksona były doskonałe – od „pechowego”, po którym przegrał z Benem Rothwellem, przez ten pod walkę ze Stefanem Struve aż po obecny.

Skupia się teraz tylko na swoim sobotnim rywalu, ale zaznacza, że chciałby jak najszybciej powrócić do oktagonu, jako możliwe terminy podając czerwiec, lipiec lub sierpień.

W rozmowie z FOX Sports Overeem odniósł się natomiast do krytycznych słów pod swoim adresem autorstwa byłego „kolegi” z Blackzilians, Matta Mitrione.

Każdy ma prawo do swojej opinii, ale szczerze mówiąc, cieszę się, że posługują się moim nazwiskiem. Dzięki temu pojawiam się w mediach, budują moje imię. Jeśli posłuchasz uważnie, ja nigdy nie wymieniam ich nazwisk.

Jeśli naprawdę kogoś nie lubisz, najlepiej go po prostu zignorować.

A tymczasem sobotni rywal Overeema, Roy Nelson…

| naiver |

Nelson prowokuje Overeema

Big Country zdaje sobie chyba sprawę, że w czysto technicznej batalii trudno będzie mu ubić Alistaira Overeema. W rozmowie z FOX Sports Roy Nelson ma nadzieję, że Reem będzie naprawdę walczył, czytaj 'pójdzie na wymiany’.

Overeem jest mistrzem K-1, Strikeforece, Dream, miał każdy pas. I mam nadzieję, że właśnie taki Alistair wyjdzie do mnie. Wiem, że cały czas się poprawia, ale mam nadzieję, że jego styl nie zmienił się zbytnio u (Grega) Jacksona.

Mam nadzieję, że wyjdzie walczyć, bo tego chcą fani. Nie chcą widzieć punktowania i biegania.

Nelson przygotowania spędził w American Top Team na Florydzie, sparując głównie z Antonio Silvą, który nie tak dawno ubił Overeema właśnie.

Czy Holender da się namówić na bijatykę?

| naiver |

Newton jak Diaz

Emanuel Newton z całą pewnością nie będzie dobrze wspominał ostatnich tygodni. Po dwóch obronach mistrzowskiego tytułu wagi półciężkiej Bellatora nastała gala oznaczona numerem 134. Tam z kolei do boju z nim wyszedł bardzo utalentowany Liam McGeary, który po pięciorundowej batalii odebrał mu pas mistrzowski. Nic przyjemnego, ale pewnie wygrywając kilka następnych pojedynków, otrzymałby ponownie możliwość walki o najwyższe trofeum amerykańskiej organizacji.

Jak jednak donosi BloodyElbow, Emanuel wpadł na zakazanej substancji, jaką jest marihuana. Uwielbiający odwoływać się do backfistów zawodnik w rezultacie zostanie zawieszony na trzy miesiące, a także musi zapłacić trzy tysiące dolarów grzywny. Niby nie tak długo, ale…

| Bolt |

Edgar: kogucia też wchodzi w grę

Frankie Edgar udzielił obszernego wywiadu BloodyElbow, w którym poruszył kilka bardzo ciekawych kwestii. Najciekawszą jest bez wątpienia temat zejścia do wagi koguciej:

Na co dzień ważę między 158 a 162 funtami, więc to raczej możliwe. Nie wiem jednak, jak bym na to zareagował i jak bym walczył następnego dnia. Dobrze mieć taką alternatywę, jeśli chciałbym zejść niżej lub gdy pojawi się na horyzoncie ciekawa walka, ale póki co skupiam się na wadze piórkowej.

Dla byłego mistrza ciekawsza wydaje się również opcja rewanżu z Jose Aldo od konfrontacji z TJem Dillashawem:

Myślę, że przy Aldo jest cała otoczka związana z tym, że panuje tak długo. Jeśli będę kimś, kto odbierze mu tytuł, to będzie to bardziej wartościowe. Obecnie bardziej chcę walki o tytuł w piórkowej niż koguciej. To waga, w której jestem i byłem jakiś czas temu bliski zostania jej mistrzem, więc chcę kolejnego podejścia.

Amerykanin w stonowany sposób odniósł się do Conora McGregora:

Nie skupiam się na nim. Jeśli zdobędzie pas, to będę chciał z nim walczyć, ale wolałbym zabrać go Aldo.

A przygotowania pod Fabera?

Ciężko trenuję do każdej walki. Zawsze trenuję do walki z najlepszymi na świecie, teraz także. Myślę, że fanom naprawdę się spodoba to, co możemy pokazać z Urijahem.

Myślę, że moje ground’n’pound to nowy element. Mogę może także wygrać przez poddanie. Na pewno Faber dobrze zajmuje plecy i łapie w gilotyny, ale to jeden z moich atutów, o których ludzie jeszcze nie wiedzą (parter).

To się nie stanie (skończenie przez Fabera). Musi w to wierzyć jako zawodnik, ale nie sądzę, że to on będzie tym, który mnie pierwszy skończy.

Wywiad zamyka kilka słów o ogólnym podejściu Frankiego:

Kiedy uświadamiasz sobie ile trenowałeś, to ciężko z czegoś zrezygnować. Jeśli trenowałbym dwa razy w tygodniu i przychodziłbym tylko po łomot w klatce, to pewnie bym mruknął „olać to”, ale wiedząc, ile poświęciłem, chcę niemalże umrzeć, walcząc.

| Bolt |

Alvey vs Kelly na UFC w Australii

Prośby Sama Alvey’a (25-6) zostały wysłuchane – wiecznie uśmiechnięty Amerykanin po efektownym pokonaniu Cezara Ferreiry (8-4) wyzwał na pojedynek Daniela Kelly’ego (9-0) i to właśnie z nim zmierzy się 10 maja na gali UFC Fight Night 65 w australijskim Adelaide.

Alvey po fatalnym występnie przeciwko Tomowi Watsonowi (17-8) odprawił przez nokaut kolejno rodaka Kelly’ego, Dylana Andrewsa (17-6, 1NC) i wspomnianego wyżej Ferreirę. Kelly natomiast w debiucie poddał kimurą faworyzowanego Luke’a Zachricha (MMA 14-4), by następnie, po absolutnie beznadziejnej walce, wypunktować Patricka Walsha (5-2).

Alvey skutecznie poszukał sobie łatwego łupu, wyzywając na pojedynek Australijczyka. Przewiduję nokaut w pierwszej rundzie.

Aktualna rozpiska gali UFC FN 65: Hunt vs Miocic prezentuje się następująco:

Mark Hunt vs Stipe Miocic
Brad Tavares vs Robert Whittaker
Kyle Noke vs Andreas Stahl
Sam Alvey vs Daniel Kelly
Anthony Perosh vs Sean O’Connell
Hatsu Hioki vs Daniel Hooker
Jake Matthews vs James Vick
Seo Hee Ham vs Bec Rawlings
Dylan Andrews vs Brad Scott
Kaitlin Curran vs Alex Chambers
Vik Grujic vs Brendan O’Reilly

| Calo |

Według Renzo każdy bierze

Renzo Gracie, postać, której fanom MMA przedstawiać nie trzeba, wypowiedział się dla MMAFighting o problemie dopingu w MMA.

Dodam, że bardzo szczerze:

Każdy bierze. Różnica jest tylko taka, że Anderson stracił kontrolę nad procesem wyczyszczenia organizmu. Zawodnicy nieużywający dopingu nie są w stanie rywalizować. Są wyjątki jak Frankie Edgar czy Chris Weidman. Nigdy niczego nie brali. Przyglądam im się. Każdy bierze poza nimi. To rzadkie przypadki.

Nie wiem zbyt wiele o sterydach poza tym, że trudno je wykryć. Z jakiegoś powodu Silva dał się złapać. Nie wiem, czy to nie dlatego, że brał dłużej niż powinien. Jest z takimi rzeczami taki problem, że rozwijają się w uzależnienie, zarówno mentalne, jak i fizyczne.

| Bolt |

Hunt przekazuje Colemanowi 5 tys. $

Legendarny Mark Coleman znalazł się w dramatycznej sytuacji. Borykający się z ogromnymi problemami zdrowotnymi (poważnie uszkodzone biodro) zawodnik nie ma środków na przeprowadzenie operacji, wobec czego skorzystał ze strony GoFundMe, by zebrać pieniądze na przeprowadzenie kosztownej operacji.

Temat nagłośniły media branżowe i w ciągu dwóch dni na konto Colemana przelano 26 tys. $.

Jak donosi Mike Bohn, swoją cegiełkę dorzucił też Mark Hunt, przekazując Hammerowi 5 tys. dolarów. Klasa.

| naiver |

Rafael „Duża głowa” dos Anjos

Zastanawialiście się kiedyś, jaki pseudonim byłby odpowiedni dla Rafaela dos Anjosa? Zapewne nie. Jego przyjaciele stwierdzili jednak swego czasu, że pseudonim Brazylijczyka powinien podkreślać wielkość jego głowy – oto, co na ten temat ma do powiedzenia pretendent do mistrzowskiego pasa.

Przydomki nadaje się zazwyczaj wtedy, gdy dana osoba ich nie lubi. Dużo osób próbowało mi jakiś nadać. Kiedy byłem mały, nazywano mnie 'Cabecao” (por. duża głowa), ponieważ mam dużą głowę. Ale nie przywiązywałem do tego żadnej wagi i dlatego zostałem bez pseudonimu.

A Wy jaki pseudonim nadalibyście Rafaelowi?

| Calo |

Werdum vs Mir?

mir_werdum

Ok, to tylko fotka z ich wypadu do Rosji w celach, jak mniemam, promocyjnych.

| naiver |

………………….

Nowe zestawienia:

125 lbs: Sam Alvey (25-6) vs Daniel Kelly (9-0) – UFC Fight Night 65, 10 maja

fot. mmafighting.com

Bartłomiej Stachura | Twórca Lowkinga i człowiek odpowiedzialny za każdy element funkcjonowania portalu. Voldemort. Maniak analiz technicznych i felietonów, często cierpi na słowotok. W przerwach od MMA mąż i ojciec.

You must be logged in to post a comment Login

Leave a Reply