Dziennik MMA – 22 września 2014

Najciekawsze wiadomości MMA z Polski i zagranicy z 22 września 2014.

Cariaso zaprasza na UFC 178

Pretendent do pasa mistrzowskiego dywizji muszej, Chris Cariaso (17-5), robi, co może, by przekonać fanów, że warto obejrzeć walkę wieczoru zbliżającej się wielkimi krokami gali UFC 178, w której spróbuje odebrać pas Demetriousowi Johnsonowi (20-2-1).

Kamikaze w rozmowie z MMAJunkie.com przekonuje, że mistrz jeszcze nie walczył nie tylko z tak dobrym strikerem, ale też z tak dobrym grapplerem jak on sam, twierdząc, że być może nie wszyscy mieli okazję widzieć jego umiejętności parterowe, ale stoją one na wysokim poziomie.

Przypomnijmy, że Cariaso znajduje się na fali trzech zwycięstw, choć pokonani przez niego rywale to półka średnio-niższa, bo chyba Iliarde Santosa, Danny’ego Martineza i Louisa Skolkę za czołówkę nie uważamy? Wcześniej natomiast pretendent znajdował się o krok od zwolnienia z organizacji po tym, jak przegrał dwie kolejne walki – z Johnem Moragą (który został zdominowany przez Johnsona…) i Jussierem da Silvą. Teraz natomiast twierdzi, że w tamtych zamierzchłych czasach miał problemy osobiste, które mogły rzutować na wyniki – obecnie jednak ma je już za sobą i jest w pełni gotowy na pojedynek.

Czy jestem jedynym, dla którego walką wieczoru będzie pojedynek Donalda Cerrone z Eddiem Alvareze? Ewentualnie bój Conora McGregora z Dustinem Poirierem? Jeśli ta gala wykręci dobre wyniki PPV, to z pewnością nie z uwagi na ostatni pojedynek na karcie walk…

McGregor w swoim stylu o Poirierze

Conor McGregor (15-2) w wywiadzie udzielonym MMAJunkie.com twierdzi, że nie widzi żadnego zagrożenia ze strony Dustina Poiriera (16-3), z którym zmierzy się na gali UFC 178. Określając Amerykanina mianem wyrobnika, mówi, że ta walka będzie dla niego łatwa i nie może być rozpatrywana w kategoriach największego wyzwania w dotychczasowej karierze Irlandczyka – Amerykanin nie jest bowiem skomplikowanym zawodnikiem, uderza podstawowymi ciosami.

McGregor dodaje jednak, że nie ma względem Poiriera ani innych rywali jakichś negatywnych uczuć, zaznaczając, że wszystko to jest biznesem i kwestie osobiste zawsze zostawia poza oktagonem.

Irlandczyk przewiduje nokaut w pierwszej rundzie, co spowoduje, że UFC znajdzie się pod dużą presją, aby w następnym starciu dać mu walkę o pas mistrzowski, co zresztą nie powinno dla nich stanowić większego problemu, bo wedle słów McGregora – tego samego chce też organizacja.

Dustin Poirier tylko raz w karierze przegrał przed czasem, będąc uduszonym w czwartej rundzie przez Chan Sung Junga. Jeśli Notorious rzeczywiście byłby w stanie odprawić go w pierwszej rundzie, zyskałby ogromny atut w wyścigu po pas mistrzowski. Śmiem twierdzić, że w pogoni za mistrzem – ktokolwiek nim nie będzie po boju Jose Aldo z Chadem Mendesem – wyprzedziłby nawet będącego na fali sześciu zwycięstw Cuba Swansona…

Koniec przygody Bieńkowskiego z PLMMA

Ciężkoręki i efektownie walczący Łukasz Bieńkowski (3-1), który na ostatniej gali organizowanej wspólnie przez XCage i PLMMA przegrał przez dyskwalifikację z Rudolfem Krizem – choć miał Czecha na przysłowiowym widelcu i prawdopodobnie nie musiał wyprowadzać już żadnego dodatkowego ciosu po tym, jak pod jego rywalem ugięły się nogi (odejście w stylu Marka Hunta?); otóż, tenże Bieńkowski nie zawalczy już na galach Mirosława Oknińskiego, choć planowano wcześniej jego występ na PLMMA 41 przeciwko Dominikowi Chmielowi.

Polski Wanderlei nie pozostanie jednak bez pracy – to pewne. Dysponujący potężnym ciosem zawodnik najprawdopodobniej dogadał się z inną organizacją, która zaproponowała mu lepsze warunki. PROMMAC? Fighters Arena? A może KSW?

PLMMA w awangardzie postępu

Jak donosi mmanews.pl Profesjonalna Liga MMA zamierza wkrótce brać, co najlepsze z UFC, zgodnie z tym, co od zawsze mówił Mirosław Okniński o wzorowaniu się na organizacji Dany White’a i spółki.

Regulacjom poddane zostaną kwestie strojów zawodników – wzorem największej organizacji świata dla zawodników dostępne będą dwa schematy – niebieski i czerwony.

Poruszono też aspekt ważenia – tolerancja wagowa na galach transmitowanych na żywo wyniesie 300 gramów, na retransmitowanych 500 gramów. Ponadto dostarczenie badań lekarskich będzie wymagane w dniu ważenia dla wszystkich zawodników (także amatorów), a sponsorzy organizacji będą je refundować do kwoty 200 zł.

Rozwiązanie – miejmy nadzieję, że ostateczne – kwestii przekroczenia limitów wagowych wydaje się dobrym krokiem naprzód. Podobnie ma się sprawa z badaniami lekarskimi, które czasami traktowane były po macoszemu. Jednolity ubiór może budzić pewne kontrowersje, ale dopóki PLMMA działa dzięki wsparciu innych prywatnych podmiotów, ma prawo zmieniać zasady wedle swojego widzimisię – nawet gdyby było ono jakości wątpliwej.

Kiełek na PROMMAC 2

Jak na swoim facebookowym profilu podała organizacja PROMMAC, ledwie 18-letni a już mogący pochwalić się świetnym rekordem 5-0 Paweł Kiełek wystąpi na drugiej numerowanej gali, która odbędzie się 15 listopada w Częstochowie. Trenujący w Arrachionie Olsztyn zawodnik w sobotę na gali Gryf Arena pokonał przez nokaut Mateusza Rębeckiego i już teraz uchodzi za jeden z największych talentów w polskim MMA.

Kto następny na PROMMAC 2? Oskar Piechota? Albert Odzimkowski? Kamil Maroń? Andrzej Grzebyk?

………………….

Nowe zestawienia:

185 lbs: Bartosz Chyrek (4-0) vs Magomed Mutaev (4-2) – M-1 Challenge 52: Battle Of Narts, 17 października

145 lbs: Mike de la Torre (12-4) vs Mike Eddiva (6-1) – UFC Fight Night 55, 8 listopada
185 lbs: Caio Magalhaes (8-1) vs Trevor Smith (12-5) – UFC Fight Night 56, 8 listopada

fot. mmajunkie.com

Bartłomiej Stachura | Twórca Lowkinga i człowiek odpowiedzialny za każdy element funkcjonowania portalu. Voldemort. Maniak analiz technicznych i felietonów, często cierpi na słowotok. W przerwach od MMA mąż i ojciec.

You must be logged in to post a comment Login

Leave a Reply