Dziennik MMA – 20 września 2014

Najciekawsze wiadomości MMA z Polski i zagranicy.

Wanderlei rzuca gromy na UFC i kończy karierę

Niespodziewanie dla wszystkich legendarny Wanderlei Silva ogłosił dzisiaj na YouTube zakończenie swojej sportowej kariery, zrzucając winę za konieczność podjęcia takiej decyzji na UFC, które nie okazywało mu wsparcia i próbowało buntować przeciwko niemu fanów. Brazylijczyk oskarżył też organizację o złe traktowanie swoich zawodników, przytaczając przykład swojego krajana Renana Barao, którego Dana White niemal rozszarpał za jego absencję na gali UFC 177.

Przypomnijmy, że od pewnego czasu The Axe Murderer zmagał się z komisją stanową z Nevady, co zapoczątkowała jego słynna ucieczka przed jednym z komisarzy, który przybył na niezapowiedzianą kontrolę, by pobrać próbki krwi od zawodnika. Dana White później wielokrotnie krytycznie i prześmiewczo wypowiadał się o Brazylijczyku i wydaje się, że brak wsparcia ze strony organizacji, a także niekończące się boje z komisją stanową przelały czarę goryczy i 38-latek – być może ubiegając surową decyzję komisji – zdecydował się zakończyć karierę z rekordem 35-12-1.

Trochę szkoda, bo Silva od strony fizycznej trzymał się całkiem nieźle na tle innych zawodników, którzy przybyli do UFC z Pride. Mógłby jeszcze dać z pewnością kilka krwawych walk z jakimiś średniakami dywizji. Wydaje się jednak, że sam sobie zgotował taki los i tak marne zakończenie swojej wielkiej przygody z MMA.

Thiago Silva wylatuje z UFC, Rumble zawieszony

To nie był dobry dzień dla kategorii półciężkiej w największej organizacji świata.

Ledwie kilkanaście dni temu Thiago Silva został z powrotem zakontraktowany przez UFC po tym, jak sąd oczyścił go ze wszystkich zarzutów na skutek braku współpracy ze strony głównej poszkodowanej, czyli jego żony – która zresztą na domiar złego uciekła do Brazylii. Dziś jednak rezolutna dziewczyna opublikowała dwa filmy video ze swoim mężem w roli głównej – na pierwszym widać lekko nawiedzonego pogromcę m.in. Tomasza Drwala, który poszukuje trzeciego lokatora, na drugim natomiast sprawia on wrażenie fruwającego w przestworzach.

UFC nie czekało z decyzją, błyskawicznie ogłaszając zerwanie kontraktu z Brazylijczykiem.

Kolega Silvy z Blackzilians, znajdujący się na fali dwóch świetnych zwycięstw Anthony Johnson również nie zaliczy tego dnia do udanych.

Jego partnerka i matka jego dzieci oskarżyła go o przemoc domową w 2012 roku, w efekcie której Rumble miał wybić jej dwa zęby. Johnson wszystkiemu zaprzecza, ale właściciele UFC i w tym przypadku zdecydowali się zareagować natychmiast, zawieszając zawodnika na czas nieokreślony i uzależniając dalsze kroki od rozwoju sytuacji.

Trudno im się dziwić, biorąc pod uwagę, że opinia publiczne jest ostatnio bardzo mocno uczulona na punkcie przemocy sportowców wobec kobiet – zwłaszcza po tym, jak znany gracz NFL, Ray Rice, znokautował w windzie swoją narzeczoną, co uchwyciły kamery (film poniżej).

Wygląda więc na to, że nieprędko zobaczmy Johnsona z powrotem w oktagonie. O Thiago Silvie możemy w zasadzie już zapomnieć – nie wierzę, by Dana White robił z siebie aż takiego clowna, by co kilka miesięcy na zmianę a to zatrudniać Brazylijczyka, a to go zwalniać. Nawet jeśli na podstawie powyższych nagrań nie można mu formalnie nic zarzucić.

Bobby Green wyzywa do walki pół dywizji

Joe Lauzon, Jorge Masvidal, Ross Pearson, Myles Jury, Abel Trujillo, Jim Miller, Norman Parke oraz Danny Castillo – co ich łączy? Otóż, całej ósemce wyzwanie za pośrednictwem Twittera rzucił Bobby Green, który najwyraźniej nadal przeboleć nie może tego, że dołączający do UFC z Bellatora Eddie Alvarez sprzątnął mu sprzed nosa lukratywną potyczkę z rozpędzonym Donaldem Cerrone.

Trudno nie ulec wrażeniu, że Green trochę się zagalopował – wszyscy wyzwani przez niego zawodnicy znajdują się niżej niżej w rankingu UFC, na dodatek niektórzy są też po porażce (Miller, Castillo). Co Bobby chciałby zyskać, bijąc się z nimi? Nie wiadomo. Wiadomo zatem, że dzięki tym twittom znalazł się na czołówkach wszystkich portali, przynajmniej do czasu, aż zostały one zapełnione bardziej doniosłymi wydarzeniami dzisiejszego dnia.

Póki co nie wiadomo, kiedy i z kim w kolejnym boju zmierzy się Green, choć będąc na fali czterech kolejnych wiktorii, może liczyć na kogoś z czołówki.

Fighters Arena 10 na horyzoncie

Wczoraj uraczeni zostaliśmy skąpymi, ale pozytywnie nastrajającymi informacjami o kolejnej gali Fighters Areny. Najnowsza, oznaczona numerem 10, powróci 22 listopada do Bełchatowa, gdzie w maju 2013 odbyła się też ósma edycja, na której Michał Kita niespodziewanie uległ DJ-owi Lindermanowi. Później przez ponad rok właściciel organizacji bawił za granicą, by powrócić w czerwcu 2014 do Józefowa z Fighters Areną 9 – pechową galę, której pierwotna rozpiska została niestety rozparcelowana przez kontuzje czołowych zawodników.

Póki co nie wiemy nic o tym, kto będzie bił się w Bełchatowie na dziesiątce, ale pewne jest to, że zapowiada na się bogaty miesiąc na krajowym podwórku. Na 15 listopada bowiem powrót zapowiedziała organizacja PROMMAC z drugą numerowaną galą, a tydzień wcześniej odbędą się dwie inne gale – PLMMA 43 we Włocławku oraz Gladiator Arena 7 w Pyrzycach.

Maćkowiak wypada, Waluś czeka na rywala

W wyniku kontuzji kostki Jędrzej Maćkowiak wypadł z nieźle zapowiadającego się boju z Kamilem Walusiem na KSW 28, jak poinformował jako pierwszy portal mmarocks.pl. Szkoda, bo Maćkowiak to młody, niepokonany, głodny zwycięstw i trenujący w doskonałym klubie zawodnik, co automatycznie oznacza, iż dobrze rokuje na przyszłość, albo przynajmniej warto go śledzić.

Wkrótce KSW ma ogłosić nowego rywala dla Walusia.

………………….

Nowe zestawienia:

265 lbs: Junior dos Santos (16-3) vs Stipe Miocic (12-1) – UFC on Fox 13, 13 grudnia
265 lbs: Matt Mitrione (8-3) vs Gabriel Gonzaga (16-8) – UFC on Fox 13, 13 grudnia

Dzisiejsze gale:

UFC Fight Night 52 – Hunt vs Nelson

fot. UFC.com

Bartłomiej Stachura | Twórca Lowkinga i człowiek odpowiedzialny za każdy element funkcjonowania portalu. Voldemort. Maniak analiz technicznych i felietonów, często cierpi na słowotok. W przerwach od MMA mąż i ojciec.

You must be logged in to post a comment Login

Leave a Reply