„Chciałbym uwzględnić jedną rzecz!” – Mańkowski gotowy na Ziółkowskiego, ale stawia jeden warunek!

Pewnie pokonawszy Artura Sowińskiego, Borys Mańkowski zabrał głos na temat potencjalnego starcia z nowym mistrzem wagi lekkiej Marianem Ziółkowskim.

Podczas gali KSW 57 rozdający swego czasu karty w kategorii półśredniej Borys Mańkowski zdominował na pełnym dystansie zasiadającego niegdyś na tronie wagi piórkowej Artura Sowińskiego – a wszystko to w kategorii lekkiej.

Tym samym Diabeł Tasmański utorował sobie najprawdopodobniej drogę do pojedynku o tytuł mistrzowski w 70 kilogramach – zwycięstwo z Kornikiem było bowiem jego trzecim z rzędu, w tym drugim już w limicie kategorii lekkiej.

W drodze do walki z radzionkowianinem Borys Mańkowski zarzekał się co prawda, że z klubowym kolegą Romanem Szymańskim rywalizować o złoto nie zamierza, ale… Ten w co-main evencie wydarzenia zmuszony był uznać wyższość fantastycznie dysponowanego Mariana Ziółkowskiego. Warszawiak skończył go w czwartej rundzie, przejmując tron mistrzowski, zwakowany kilka miesięcy temu przez Mateusza Gamrota.




Jak zatem Diabeł Tasmański zapatruje się na samoistnie narzucające się zestawienie z Golden Boyem i kiedy byłoby na takowe gotowy? O to zapytano poznaniaka podczas konferencji prasowej po gali…

– Zawsze mówiłem, że chcę mieć dwie walki w roku – powiedział. – Ostatnio czuję się, jakbym miał 17 lat i jakoś chce mi się bić, więc nie wiem, czy w przyszłym roku nie chciałbym nawet trzech walk zrobić.



– Byłbym gotowy na kwiecień, może maj. Jestem gotowy ogólnie na wszystko. Jeżeli to ma być Marian, to będzie Marian. Jeżeli to ma być jakaś super głośna walka, niech będzie głośna, tylko chciałbym uwzględnić jedną rzecz – jeżeli miałby się bić o pas, a walka o pas ma pięć rund, to adekwatnie do tego chciałbym mieć adekwatnie coś innego.

Dopytany, o co konkretnie chodzi, roześmiał się.

– Forsa! – powiedział wesoło. – Money! Rodzina się powiększa, panie! Hektor może przyjść na świat w każdym momencie. Właśnie czekam. Zaraz biorę telefon i dzwonię do mojej żony, bo może przyjść na świat w każdym momencie! Czekam na mojego chłopa! Moja córa już jest! Muszę budować dom, bo na mieszkaniu póki co mieszkamy i już się nie mieścimy. Potrzebuję domu! Potrzebuję ziemi, potrzebuję wszystkiego! Potrzebuję kasy.

Poniżej cały wywiad (za portalem MyMMA.pl):




Obstawiaj wszystkie walki UFC na PZBUK i odbierz cashback 200 PLN

*****

Koszulki Lowking.pl dostępne w sprzedaży!

Bartłomiej Stachura | Twórca Lowkinga i człowiek odpowiedzialny za każdy element funkcjonowania portalu. Voldemort. Maniak analiz technicznych i felietonów, często cierpi na słowotok. W przerwach od MMA mąż i ojciec.

1 Comment

  1. POLO88

    21 grudnia 2020 at 18:31

    Patrząc na forme Borysa to nie ma co dyskutować, na sto procent da radę 3 walki na rok. ;) Może mu tak Hempkin służy jak mnie – ha, pewnie nawet bardziej bo wie jak używać ;)

You must be logged in to post a comment Login

Leave a Reply