„Byłem molestowany jako dziecko” – Jon Jones targany emocjami po wyrzuceniu z klubu, zapewnia, że nie uderzył narzeczonej

Targały Jonem Jonesem emocje w środę wieczorem, gdy na światło dzienne wyszło, że został czasowo usunięty z klubu Jackson-Wink MMA.




Gdy w środowy wieczór gruchnęła nowina, że został wyrzucony z klubu Jackson-Wink MMA w Albuquerque, gdzie trenował do 2009 roku, Jon Jones dał upust swoim emocjom w licznych wpisach na Twitterze, z których niektóre szybko usunął.




Wszystkie kręciły się wokół ostatnich wybryków Amerykanina, który trafił na kilkanaście godzin do aresztu z zarzutami o przemoc domową i uszkodzenie pojazdu policyjnego poprzez rąbnięcie weń głową. Bones miał szarpnąć za włosy swoją partnerkę i matkę trójki dzieci, która skończyła z zakrwawionymi ustami i nosem – choć zapewniła, że Jones jej nie uderzył.

We wszystko wplątane były też wspomniane córki pary. Wedle raportów policyjnych, gdy kobieta wraz z dziećmi uciekła z pokoju hotelowego, w którym grasował pijany Jon, jedna z córek poprosiła ochroniarza, aby ten wezwał policję.

– Mam miłość, wsparcie i przebaczenie od mojej pięknej narzeczonej i rodziny – napisał Jones, nawiązując do usunięcia z klubu. – W pewien dziwny sposób problemy osobiste, jakich doświadczamy ostatnio jako rodzina, tylko czynią nas mocniejszymi.

Były mistrz wagi półciężkiej UFC solennie zapewnił, że nie uderzył swojej narzeczonej, choć nie pokusił się o wyjaśnienie krwi na jej ustach i nosie oraz licznych plam krwi, jakie policjanci znaleźli w pokoju.



– Uwielbiam, jak ludzie tworzą sobie w głowach obraz najgorszych możliwych rzeczy, czyniąc z nich w pewien sposób fakty – napisał. – Nigdy nie uderzyłem mojej narzeczonej, a nasze córki obudziły się po naszej kłótni. Nasze córki ani nie widziały, ani nie słyszały naszej kłótni.

– To tak naprawdę jedyna rzecz, którą chcę wyjaśnić. Poza tym zamierzam zabrać się za siebie pod kątem alkoholu. Po raz pierwszy w życiu jestem naprawdę gotowy, aby z tym skończyć. Cieszę się, że mam wsparcie narzeczonej, rodziny, przyjaciół i fanów.

Wszystkie walki UFC można oglądać i obstawiać w Fortunie – z bonusem do 600 PLN

Bones odpowiedział też na uwagę jednego z użytkowników, który zwrócił uwagę, że czyny znaczą więcej niż słowa.

– Tak, całkowicie to rozumiem – przytaknął zawodnik. – Dlatego nie zamierzam bawić się w żadne PR-owe numery, nie zamierzam zatrudniać żadnego speca od pisania. Niczego takiego nie zamierzam robić. Wiem, że teraz jest to naprawdę. Wiem, że jestem gotowy. Czas załatwi resztę.

Na tym jednak nie koniec, bo w usuniętym szybko wpisie Jon Jones powalczył o wywołanie współczucia w ludziach.




– Moje życie nie zawsze było usłane różami – zdradził. – Byłem molestowany jako dziecko, straciłem rodzica i rodzeństwo z powodu choroby w młodym wieku. Cały czas coś. Mam rzeczy, z którymi muszę się uporać.

Przyszłość Jona Jonesa rozstrzygnie się 26 października. Wtedy bowiem odbędzie się rozprawa sądowa w tej sprawie. Najprawdopodobniej wcześniej żadnego ruchu nie wykona też UFC.

Wszystkie walki UFC można oglądać i obstawiać w Fortunie – z bonusem do 600 PLN

Bones celuje w powrót do oktagonu w drugim kwartale 2022 roku. Chce walczyć o pas mistrzowski wagi ciężkiej ze zwycięzcą styczniowego boju Francisa Ngannou z Cirylem Gane.

Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.

Bartłomiej Stachura | Twórca Lowkinga i człowiek odpowiedzialny za każdy element funkcjonowania portalu. Voldemort. Maniak analiz technicznych i felietonów, często cierpi na słowotok. W przerwach od MMA mąż i ojciec.

1 Comment

  1. Szczebiot

    14 października 2021 at 09:54

    To już chyba równia pochyla.
    Ciekawe czy jeszcze wróci do oktagonu.

You must be logged in to post a comment Login

Leave a Reply