„Będzie mocna walka” – Michał Oleksiejczuk zdradził pierwsze szczegóły nt. kolejnego rywala w UFC

Michał Oleksiejczuk zdradził, że powróci do oktagonu UFC podczas jednej z gal pod koniec roku.

Michał Oleksiejczuk ma już zaplanowaną kolejną walkę. Rąbka tajemnicy w temacie polski półciężki uchylił w najnowszym wywiadzie przeprowadzonym przez portal FightSport.pl.




– Gala będzie pod koniec roku, nie będę mówił dokładnie kiedy – powiedział Lord. – A zawodnik to będzie powtórka z rozrywki, czyli znowu Dagestan. Tyle mogę zdradzić. Nie chcę na razie o tym mówić. Dałem już taką wskazówkę, że może ktoś, kto to obserwuje, się dowie, ale będzie mocna walka na pewno. Tak, jak było to kiedyś.

Michał Oleksiejczuk miał już okazję walczyć z przeciwnikiem z Dagestanu. W kwietniu 2019 roku ekspresowo zdemolował byłego mistrza ACA Gadzhimurada Antigulova, ciężko nokautując go w ledwie 44 sekundy.




Naprzeciwko kogo wejdzie pod koniec roku do oktagonu UFC Polak? Otóż, w kategorii półciężkiej amerykańskiego giganta walczy obecnie tylko dwóch zawodników, którzy pochodzą z Dagestanu – są to Magomed Ankalaev oraz Shamil Gamzatov. Do niedawna kontraktem związany z UFC był też Saparbeg Safarov, ale w grudniu ubiegłego roku został zwolniony, kończąc przygodę z organizacją z bilansem 1-3.

Starcie Michała Oleksiejczuka z Magomedem Ankalaevem wydaje się teraz w zasadzie nierealne. Rozpędzony serią sześciu zwycięstw Dagestańczyk jest sklasyfikowany na 7. miejscu w rankingu 205 funtów i nie ukrywa mistrzowskich aspiracji. W ostatnich dniach w Rosji pojawiły się zresztą nieoficjalne doniesienia o planach zestawienia Magomeda Ankalaeva z Volkanem Oezdemirem przy okazji jednej z sierpniowych gal.

O ile zatem rywalem Lorda nie będzie jakiś debiutant – na przykład Azamat Murzakanov, który w sierpniu ma powalczyć w Contender Series – albo dagestański zawodnik przenoszący się do wagi półciężkiej z innej kategorii wagowej, to wydaje się, że Polak skrzyżuje rękawice ze wspomnianym Shamilem Gamzatovem.

Noszący przydomek Umar Dagestańczyk ma za sobą jeden występ w UFC. W listopadzie 2019 roku niejednogłośnie wypunktował Klidsona Abreu. Później jeszcze czterokrotnie zestawiano mu walki, ale do żadnej z nich nie doszło – dwa razy Dagestańczyk wycofał się z nieznanych powodów, raz miał problemy z wizą i raz starcie pokrzyżowała pandemia.



Michał Oleksiejczuk był ostatnio widziany w akcji podczas marcowej gali UFC 260. Niejednogłośnie wypunktował wówczas Modestasa Bukauskasa, powracając na zwycięskie tory po porażkach przez poddania z Ovincem St. Preuxem oraz Jimmym Crute.




Wszystkie walki UFC można oglądać i obstawiać w Fortunie – z bonusem do 600 PLN

Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.

*****

Czeski artysta chaosu – jak daleko zajdzie Jiri Prochazka?

Bartłomiej Stachura | Twórca Lowkinga i człowiek odpowiedzialny za każdy element funkcjonowania portalu. Voldemort. Maniak analiz technicznych i felietonów, często cierpi na słowotok. W przerwach od MMA mąż i ojciec.

You must be logged in to post a comment Login

Leave a Reply