InvictaInvicta FCPolskie MMA

Agnieszka Niedźwiedź pokonała Vanessę Porto w walce wieczoru Invicta FC 23

Agnieszka Niedźwiedź powraca z tarczą z Kansas, gdzie w walce wieczoru gali Invicta FC 23 pokonała mocną Brazylijkę Vanessę Porto.

Agnieszka Niedźwiedź (10-0) dopisała do swojego rekordu jubileuszowe, dziesiąte zwycięstwo, w walce wieczoru gali Invicta FC 23 w Kansas pokonując Vanessę Porto (18-8).




Niedźwiedź spróbowała na początku serii kopnięć na kolano, ale zainkasowała mocny prawy kontrujący Porto. Brazylijka była odrobinę agresywniejsza, ale Polka krążyła wokół niej, cierpliwie czekając na swoją szansę. Porto trafiła dwoma lowkingami, ale wkrótce Niedźwiedź odpowiedziała własnym. Gdy natomiast Brazylijka po raz kolejny spróbowała niskiego kopnięcia, wylądowała na plecach po świetnym sprowadzeniu w wykonaniu Agnieszki. Nasza zawodniczka dała jednak odrobinę zbyt dużo przestrzeni rywalce, która zdołała się wykaraskać, odwracając pozycję. Polka po kilkudziesięciu sekundach wróciła jednak na nogi, by potem – wybroniwszy się przed próbą zapaśniczą Brazylijki i zdzieliwszy ją soczystym lewym – kapitalnym obaleniem cisnąć rywalkę na deski ponownie. Tam uderzyła kilkoma ciosami z góry, na koniec szukając jeszcze anakondy, ale rozbrzmiał sygnał kończący otwierającą rundę.

Porto trafiła kilkoma dobrymi lowkingami na otwarcie drugiej odsłony, ale Niedźwiedź odpowiedziała soczystym kopnięciem na głowę, idąc potem po obalenie. Zostało ono jednak skontrowane i Brazylijka skończyła na górze. Aktywna praca z dołu zmusiła jednak Brazylijkę do powrotu na nogi. Stamtąd ponownie rzuciła się z ciosem w gardę Agnieszki, ale ta świetnie zapięła trójkąt z pleców, walcząc o zmuszenie Porto do odklepania i atakując też balachą. Ostatecznie jednak Brazylijka zażegnała niebezpieczeństwo i dotrwała do końca drugiej rundy, przez większość której była jednak unieruchomiona.

Porto na początku trzeciej odsłony wyglądała lepiej – w pierwszej minucie trafiła kilkoma soczystymi lowkingami, dokładając też pojedyncze ciosy. Niedźwiedź odpowiedziała krosem, ale Porto kontynuowała okopywanie wykrocznej nogi polskiej zawodniczki. Agnieszka spróbowała obalenia, ale nic z tego nie wyszło. Trafiła za to lewym w kontrze. Obie wymienili się mocnymi ciosami. Niedźwiedź ponownie spróbowała obalenia, ale ponownie nie była nawet bliska położenia Porto na plecach. To Brazylijka była agresywniejsza i aktywniejsza ze swoimi lowkingami, zmuszając Niedźwiedź do krążenia przy siatce. Na półtorej minuty przed końcem walki Polka w końcu dobrze skontrowała próbę lowkinga rywalki, kładąc ją na plecach – ale po 30 sekundach Porto była już na nogach. Polka zaczęła mocno krwawić z nosa, przechodząc w tryb mocnej defensywy. Szala zwycięstwa – przynajmniej w trzeciej rundzie – zaczęła przechylać się na stronę zawodniczki z Brazylii. Porto poszukała jeszcze obalenia, ale bez rezultatu.

Ostatecznie sędziowie wskazali na Agnieszkę Niedźwiedź, punktując jednogłośnie po 29-28 dla Polki.

*****

Adam Niedźwiedź dusi Pawła Trybałę na PLMMA 73

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button