UFC

Daniel Cormier czy Brock Lesnar? Jon Jones nie ma wątpliwości

Jon Jones zabrał głos na temat potencjalnej trylogii z Danielem Cormierem w kategorii ciężkiej, podejmując się też wytypowania starcia DC z Brockiem Lesnarem.

Goszczący w Rosji były mistrz kategorii półciężkiej UFC Jon Jones jest rozchwytywany przez media, udzielając wywiadu za wywiadem.

W rozmowie z Matchtv.ru Amerykanin opowiedział o swoim przepełnionym seksem życiu codziennym, wskazał jedynego w karierze sparingpartnera, który posłał go na deski oraz zdradził, że w razie długiego zawieszenia ze strony Amerykańskiej Agencji Antydopingowej (USADA) walczyłby poza Stanami Zjednoczonymi.

Z kolei w rozmowie z dziennikarzem Alexandrem Lyutikovem poruszono między innymi temat rywalizacji Bonesa z zasiadającym na tronach mistrzowskich kategorii półciężkiej i ciężkiej Danielem Cormierem.

Biorąc pod uwagę emerytalne plany DC, który zamierza zakończyć karierę sportową w marcu 2019 roku, oraz niepewną przyszłość Jonesa, który nadal czeka na wymiar kary ze strony Amerykańskiej Agencji Antydopingowej (USADA), wydaje się, że szansa na trylogię nie jest duża. Jeśli jednak takowa by się nadarzyła, prawdopodobnie z uwagi na Cormiera pojedynek odbyłby się w limicie kategorii ciężkiej, gdzie reprezentant American Kickboxing Academy nie przegrał w karierze jeszcze ani jednej walki.

Zapytany właśnie o to, w jakim limicie wagowym DC byłby dla niego trudniejszym rywalem, Jones nie miał wątpliwości.

Myślę, że walka z Danielem Cormierem w kategorii ciężkiej stanowiłaby dla mnie większe wyzwanie.

– stwierdził.

Czuje się tam bardziej komfortowo. Ma taki typ ciała, który bardziej tam pasuje. Chce walczyć w tej kategorii, chce być duży. Myślę więc, że byłby dla mnie trudniejszym rywalem w kategorii ciężkiej – ale i tak wierzę, że to wygrywam. Wierzę, że mam na niego sposób. Wiem, jak go pokonać.

O ile trudno w tej chwili powiedzieć cokolwiek na temat planów sportowych Jonesa, to w przypadku Cormiera są one jasno określone. Nadal co prawda przebąkuje o obronie złota 205 funtów, ale nie jest żadną tajemnicą, że najważniejszy – bo i najbardziej kasowy – jest dla niego zapowiedziany już i medialnie przygotowany pojedynek z Brockiem Lesnarem, który będzie gotowy do powrotu na początku stycznia przyszłego roku.

Bones, który swego czasu sam przecież rzucał wyzwanie Lesnarowi, ma tutaj zdecydowanego faworyta.

Jestem niezwykle podekscytowany walką Cormiera z Brockiem Lesnarem.

– powiedział Jones.

Myślę, że Daniel Cormier to wygra. Jest po prostu za szybki. Czułem, że gdy z nim walczyłem, był w pewnych konkretnych kombinacjach szybszy ode mnie. Mogę więc sobie tylko wyobrazić, że będzie o wiele szybszy od Brocka Lesnara.

*****

Mike Perry odpowiada Donaldowi Cerrone: „Idę po ciebie, sku*wielu!”

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button