
„Myśli teraz: noż k***a!” – Yan świadom, co go czeka w rewanżu z O’Malleyem? Amerykanin zdradził, z kim walczyłby, gdyby Dvalishvili wygrał na UFC 333
Sean O’Malley wskazał zawodnika, z którym zmierzyłby się w kolejnej walce, gdyby Merab Dvalishvili w trylogii na UFC 333 pokonał Petra Yana.
Niezwykle kontent był eks-mistrz wagi koguciej Sean O’Malley z wyniku co-main eventu gali UFC 333 w Abu Zabi pomiędzy Petrem Yanem i Merabem Dvalishvilim.
Rosyjsko-gruzińska trylogia z pasem dywizji koguciej na szali padła łupem Sybiraka, który po fantastycznym widowisku ponownie – podobnie jak w rewanżu – pokonał gruzińską Maszynę na pełnym dystansie, broniąc tron.
Suga nie ma wątpliwości, że wynik ten gwarantuje mu titleshot. Jego jedynym rywalem w rajdzie po starcie o pas jest Yadong Song, ale zdaniem Amerykanina sobotnia wiktoria Rosjanina wyrzuciła Chińczyka poza rozgrywkę o pas.
Goszcząc na kanale Ariela Helwaniego, Sean O’Malley przypomniał, że niedawno sam pokonał Yadonga Songa, który kilka lat temu przegrał też z Petrem Yanem. Jeśli zaś dodać, że przecież Suga ma w swoim sportowym CV wiktorię nad Bezlitosnym, to sprawa titleshota jest jasna.
Gdyby jednak w sobotę wygrał Dvalishvili…
– Cóż, z całą pewnością nie zrobiliby mojej trzeciej walki z Merabem – powiedział Sean. – Myślę, że panowała tutaj zgoda – jeśli Merab wygrywa, to Merab walczy z Songiem. Jeśli Petr wygrywa, to ja walczę z Petrem. Myślę, że ludzie się z tym zgadzają. Wiem, że tu i ówdzie pojawiały się jakieś inne opinie, ale…
– Szczerze jednak mówiąc, nauczyłem się patrzeć na to długofalowo, więc nie zastanawiałem się, co zrobię, jeśli Petr przegra. Walczyłem z Paytonem. W mojej głowie w takim scenariuszu walczę z Paytonem. To byłaby moja następna walka.
– No ale wygrał Petr i walczę o pas. Tak uważam, chociaż nie rozmawiałem z UFC. To nic oficjalnego. Po prostu nie wyobrażam sobie w ogóle, żeby ułożyli to inaczej.
Legitymujący się bilansem 6-1 w UFC i niesiony falą trzech zwycięstw Payton Talbott po ostatniej wiktorii nad Deivesonem Figueiredo zaapelował o walkę z Seanem O’Malleyem.
– Pamiętam, że oglądałem go w Contenderze i myślałem sobie, że sku***el jest dobry – powiedział O’Malley. – Bardzo, bardzo utalentowany. Od tego czasu oglądałem każdą jego walke. Ma przyjemny styl i dobrze się go ogląda.
Sean uważa, że mając na uwadze wiek Paytona, ich starcie jest nieuniknione.
– Czy jest gotowy na najlepszych? – powiedział Suga. – Tak, sądzę, że tak. Trudno powiedzieć. Ludzie mówią, że walczył ostatnio z gośćmi, którzy przenieśli się do wagi koguciej z muszej, co jest prawdą. Mówią, że obaj mieli grubo ponad 35 lat, co też jest prawdą. No ale to byli mistrzowie, bardzo sprawni goście. Tak, myślę, że jest gotowy na dużą walkę.
O’Malley daleki jest jednak od nadmiernego gloryfikowania potencjalnej walki z Talbottem.
– Walka z Petrem jest większa – powiedział. – Moja walka z Petrem to największe starcie w historii wagi koguciej. Moja druga walka z Chito była większa. Moja walka z Petrem będzie teraz jeszcze większa.
– Nie sądzę co prawda, żeby Petr był jakąś super gwiazdą albo żeby wybijał się poza bańkę MMA, ale przy dobrej promocji da się gościa zbudować. Nie jest trudno zbudować Petra Yana. Toż to pie***lony Terminator. Uważam więc, że nasza walka będzie największą w historii kategorii koguciej.
Po pokonaniu Meraba Dvalishviliego w trylogii Petr Yan wyraził gotowość na dowolne zestawienie, jakie zaproponują mu matchmakerzy UFC. W wywiadach udzielanych po gali nie wyróżnił jednak w żaden sposób kandydatury Seana O’Malleya, co Amerykanin uważa za błąd – jego zdaniem Rosjanin zmarnował szansę na solidną medialną podbudowę pod rewanż.
– Nie sądzę jednak, żeby Petr Yan bał się Sugara O’Malleya – powiedział Amerykanin. – Nic z tych rzeczy. No ale myślę, że patrzy na to zestawienie i pamięta naszą ostatnią walkę. To było wyrównane starcie. Ciężka walka.
– Wiadomo, Petr mocno się poprawił, ja mocno się poprawiłem. Uważam, że pod kątem stylu walki to ciężkie zestawienie dla Petra Yana. Uważam, że jest tego świadom. Nie sądzę, aby się bał. Nie sądzę, aby starał się unikać tej walki. Nic z tych rzeczy. No ale myślę, że tej jego małej rosyjskiej głowie tli się myśl: „Nosz k***a”. Wie, że to będzie inna walka. Nie jestem karakanem. Nie jestem jak Song albo tamta mała kulka. Kawał ze mnie chłopa.
Poniżej zaduma nad przyszłością Mateusza Gamrota – analizujemy wagę lekką i wskazujemy jego rywala.
Lowking ma Discorda! Dołącz do naszej społeczności!
Wszystkie walki UFC można obstawiać w Fortunie z BONUSEM DO 200 ZŁ WE FREEBETACH NA START
Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.








