
„Nic nie poradzisz na układy” – Tymoteusz Łopaczyk przypomina, że „po żadnych plecach w KSW” na górę nie wchodził, kwestionuje titleshot dla Adama Masaeva
Tymoteusz Łopaczyk nie ma wątpliwości – Adam Masaev absolutnie na pojedynek o tron 77 kilogramów KSW z Adrianem Bartosińskim nie zasługuje.
Goszcząc w środę w magazynie Oktagon Live, Tymoteusz Łopaczyk wyłożył swoje argumenty do walki o tytuł kategorii półśredniej z Adrianem Bartosińskim. Jednocześnie zakwestionował mistrzowskie aspiracje Adama Masaeva, protegowanego Mameda Khalidova.
Podczas niedawnej gali KSW 119 w Radomiu niepokonany w zawodowej karierze Adam Masaev z przytupem przywitał się z wagą półśrednią, efektownie poddając Konrada Rusińskiego.
Po gali matchmaker KSW Wojsław Rysiewski nie ukrywał, że widzi w Czeczenie pretendenta do walki z Bartosem. Potwierdziły to zaktualizowane kilka dni później rankingi organizacji, w których Adam Masaev zadebiutował w 77 kilogramach na wysokim 5. miejscu – pomimo iż pokonany przezeń Konrad Rusiński nie znajdował się nawet w Top 10.
Co na to Tymoteusz Łopaczyk, który w Radomiu po porywającej walce poddał Andrzeja Grzebyka, szlifując swój bilans w KSW do 3-1?
– Generalnie mówienie, że on zasłużył na tę walkę, to jest jakiś nieśmieszny żart, bo zasłużyłem to ja i na pewno więcej chłopaków zasłużyło niż on – powiedział Miodożer w Oktagon Live. – Słuchaj, to, że się ma kogoś znajomego wysoko postawionego, to nie powinno być to argumentem do tego, żeby się tutaj bić o pas. Nie wiem, może chłopaki jakieś materiały mają nagrane na zarząd i teraz ich szachują. Czas pokaże.
– Ale no nie, nie, to jest jakieś nieporozumienie. Ta dyskusja w ogóle nie powinna mieć miejsca w tym przypadku, bo o ile ja się czuję pokrzywdzony w tym momencie, że w ogóle o tym rozmawiamy, to nawet taki Kuczmar, który ma 4-0 i w KSW też jest niepokonany ogólnie w karierze… Na pewno też czuję się pokrzywdzony. W ogóle słów mi brak ogólnie, bo ani tutaj logiki, ani sensu.
Wspomniany przez Tymoteusza Łopaczyka Dawid Kuczmarski legitymuje się w KSW bilansem 4-0, a dwie ostatnie wiktorie odnosił z rankingowymi przeciwnikami – pomimo tego jest sklasyfikowany na 9. dopiero miejscu, o cztery oczka niżej niż Adam Masaev.
– To jest w ogóle zaprzeczenie logice – powiedział. – Ciężko jest dyskutować z kolejnością. Widzimy, co się dzieje u nas kraju w polityce i tutaj też pewna polityka ma miejsce. Nic nie poradzisz na układy.
Tymoteusz Łopaczyk stwierdził, że na walkę o pas najbardziej zasługuje teraz Kacper Koziorzębski, ale skoro nie chce on walczyć z klubowym kolegą, to w rozgrywce o pas liczyć się nie może. Miodożer przyznał, że gdyby Adam Masaev zmierzył się – jak pierwotnie planowano – z Arturem Szczepaniakiem i walkę tę wygrał, to miałby oczywiście znacznie mocniejsze argumenty w rajdzie po bitewne usługi Adriana Bartosińskiego – ale tak się nie stało.
– Wszyscy mówią, że że to jest taka zajebista medialna walka, nie wiadomo co, ale z drugiej strony Masaev jeszcze przed chwilą nie był w ogóle nikomu znany – zauważył Tymek. – No taka prawda i w sumie tylko jest pompowany przez Mameda i KSW w tym momencie.
– A jak ankieta ostatnio u was pokazała, komentarze w Internecie i ankieta też tam na na InTheCage, tak w sumie plus minus jest fifty-fifty. Ale no nie wiem, jakieś tam medialności bym temu nie przypisywał. Nie wiem. Do bycia gwiazdą to, mówię, daleko. Gwiazdą tutaj jest Mamed, ale nie Adam (…)
– Mam rekord w KSW 3-1. Myślę, że tą walką pokazałem się z dobrej strony, bo to była dobra walka. Dostaliśmy bonus za walkę wieczoru. Uważam, że zdeklasowałem Andrzeja w każdej płaszczyźnie, jeszcze go poddałem na koniec. Moim zdaniem wszystkie argumenty są po mojej stronie, żeby dostać teraz tą walkę o was.
Łopaczyk podkreślił natomiast, że docenia umiejętności Masaeva, choć uważa go za zawodnika, który nie został jeszcze należycie sprawdzony.
– Nikomu nie umniejszam, uważam, że jest mocnym zawodnikiem – powiedział o Adamie. – Zresztą powiedziałem to, ale no kurde to nie chodzi o to, kto kto jest teraz mocny, a kto nie… Znaczy, też o to chodzi, ale ja wywalczyłem sobie swoją pozycję w klatce KSW i będę tego twardo bronił. I nikt mi nie pomógł, po żadnych plecach nie wchodziłem na samą górę.
Lowking ma Discorda! Dołącz do naszej społeczności!
Wszystkie walki UFC można obstawiać w Fortunie z BONUSEM DO 300 ZŁ WE FREEBETACH NA START
Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.







Wolałbym w walce z Bartosem zobaczyć w pierwszej kolejności Tymka w drugiej kolejności Michaliszyna, na trzecim miejscu Muslima.
Z racji, że Wiór nie będzie walczył z Bartosem nie biorę go pod uwagę.
Tymek zasługuje rankingowo bez apelacyjnie. Pomimo, że miał gorsze walki i „wypadki” przy pracy jak w walce z Łotyszem uważam, że to świetny zawodnik. Dobry boks dobre zapasy, dobre bjj.
Michaliszyn pomimo bilansu powinien dostać walkę, bo wyszedł short notice to pierwszego starcia. Skromny gość i też go bardzo lubię.
Muslima nie lubiłem na początku, ale to dobry śmieszek, medialny, mówi po Polsku, jest charyzmatyczny no i oczywiście poziom sportowy też mocny.
Jest jeszcze król Artur. Też chętnie bym zobaczył walkę Artuara Szczepaniaka z Bartosem.
—-
Masaev to zagadka, dlatego wydaje się ciekawy. Nie widzieliśmy walki w stójce z jakimś mocnym zawodnikiem. Nic o nim nie wiemy. No ale wyobraźcie sobie, że zostaje mistrzem. Dla KSW jako biznesu kiepska sytuacja. Zawodnicy których wymieniłem poza poziomem sportowym mają dobry poziom medialny i charyzmę. Masaev jej nie ma.
—
Ludzie nie lubią jak się ich powiedzmy wprost oszukuje. Dlatego zarówno zawodnikom jak i kibicom to się nie podoba. Gdyby KSW w małych krokach odpowiednio zadało pytania z kim walka najciekawsza, kogo zestawić i naprowadziła kibiców na to że Bartos powinien zmierzyć się z Masaevem, to wyglądało by inaczej.
A tak wchodzi gość, w peirwszej walce nie robi wagi, w drugiej ma elimnator z gościem z poza rankingu. Brak elementarnej uczciwości i przyzwoitości.