
Justin Gaethje czy Islam Makhachev? Conor McGregor zabrał głos nt. możliwych starć z oboma mistrzami, wskazał termin kolejnej walki w UFC
Walka z Justinem Gaethje? Islamem Makhachevem? Conor McGregor zabrał głos na temat swojej sportowej przyszłości po rewanżu z Maxem Hollowayem, ujawniając dokładny termin swojej kolejnej potyczki w UFC.
Wielkimi krokami zbliża się powrót niewidzianego w akcji od pięciu lat Conora McGregora. 11 lipca w walce wieczoru gali UFC 329 w Las Vegas Irlandczyk stanie do rewanżu z Maxem Hollowayem.
Goszcząc w studio u Ariela Helwaniego, Notorious potwierdził, że w kontrakcie z amerykańskim gigantem pozostały mu dwa starcia. Pierwotnie – o czym mówił w zeszłym tygodniu jego menadżer Audie Attar – celem irlandzkiej ekipy było wypełnienie kontraktu jeszcze w tym roku, ale planów tych nie uda się zrealizować. McGregor zna już bowiem szczegóły swojej kolejnej walki – przynajmniej pod kątem daty.
– Jestem pod kontraktem i mam daty na obie walki – powiedział, wyraźnie niekontent. – Mam teraz 11 lipca, a potem… Jak sądzisz? Kiedy zorganizowali mi kolejną walkę? W kwietniu 2027! Prawie rok później. To kompletne szaleństwo! No ale tak został skonstruowany ten kontrakt. Mam już termin na drugą walkę w kwietniu 2027.
Zapytany o pieniądze, Irlandczyk stwierdził, że jest do pewnego stopnia zadowolony. Podkreślił, że otrzyma zdecydowanie najwyższą gażę w historii UFC.
– Spotkaliśmy się w środku – powiedział o rozmowach z UFC. – Sowity kontrakt. Czy odpowiada mojej wartości? Prawdopodobnie nie. Czy pierwotnie tyle chcieli dać? Na pewni nie. Spotkaliśmy się po środku. Działam uczciwie. Uwielbiam UFC i chciałbym kontynuować swoją karierę. Zobaczymy, jak to się potoczy.
McGregor stwierdził, że po zakończeniu umowy z UFC chętnie wysłucha innych ofert, choć zastrzegł, że jeśli po walce z Hollowayem Amerykanie zaproponują mu fantastyczną umowę, chętnie przedłuży kontrakt.
Co zaś tyczy się kwietniowej walki, Irlandczyk nie ma pojęcia, z kim przyjdzie mu wojować.
– Nie dbam o nazwisko rywala – powiedział. – Powinni byli dać mi go na koniec roku. Walka w lipcu i na koniec roku. I jazda! I nowa umowa. Ale, k***a, kwiecień? Ile to jest tygodni? Pięćdziesiąt, k***a, dwa! Chciałem szybszego tempa. Proszę, Panie Boże, przyspieszmy to! Jestem w stanie walczyć częściej!
Zapytany z kolei o potencjalne starcia z mistrzami 155 i 170 funtów, Justinem Gaethje i Islamem Makhachevem – oczywiście pod warunkiem, że upora się z Błogosławionym w rewanżu – Notorious postawił sprawę jasno.
– Uważam, że Gaethje jest dobry – ocenił. – Gdy Gaethje jest w formie, jest w porządku. Gdy jednak nie jest w formie, jest fatalny. I wiesz co, widzę siebie lejącego Gaethje. Chętnie dam mu popalić.
– Islam? Mamy wspólną historię. Waga półśrednia. Wiem, że walczy teraz z Irlandczykiem, moim rodakiem, z którym też trenowałem i którego znam. Jestem otwarty.
– Pozostaję otwarty na taką walkę. Jestem gotowy na obie opcje. Z całą pewnością. Jestem otwarty na obu.
Pomimo iż chciałby po tak długiej absencji podkręcić częstotliwość startów, wypełniając kontrakt w 2026 roku, Conor McGregor stara się dostrzec też pozytywy swojego położenia.
– Mam walkę 11 lipca – podsumował. – Tuż za rogiem. To dla mnie pozytyw. Radość. Nie chcę za bardzo wgryzać się w kontrakt i te sprawy. Mam walkę, mam termin, czuję się świetnie. Jedziemy! The Mac is back! Dam prawdziwe widowisko w tej walce. Rozkosz MMA! Ikoniczne starcie.
Poniżej podsumowanie UFC Freedom 250 w formie 5 najważniejszych wniosków z gali.
Lowking ma Discorda! Dołącz do naszej społeczności!
Wszystkie walki UFC można obstawiać w Fortunie z BONUSEM DO 300 ZŁ WE FREEBETACH NA START
Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.






