UFC

„Jeśli podejdzie do mnie z trzema kozoj***ami z Czeczenii…” – Sean Strickland z jednoznaczną deklaracją nt. spotkania z Khamzatem Chimaevem przed UFC 328

Sean Strickland nie pozostawił wątpliwości, jak zachowa się, jeśli Khamzat Chimaev podejdzie do niego ze swoją ekipą przed UFC 328, nie przejawiając dżentelmeńskich intencji.

Nieco ponad tydzień pozostał do ociekającej złą krwią konfrontacji mistrza wagi średniej Khamzata Chimaeva z niesłynącym z gryzienia się w język Seanem Stricklandem.

Niepokonany Czeczen i gardzący tematami tabu Amerykanin – kiedyś koledzy z mat Xtreme Couture, a od kilku lat zajadli wrogowie – skrzyżują rękawice w walce wieczoru gali UFC 328, która odbędzie się 9 maja w Newark.

W drodze do pojedynku w przestrzeni medialnej pojawił się temat potencjalnej pozaoktagonowej konfrontacji ekip obu zawodników. Czeczen stwierdził jednak, że Amerykanin nie ma żadnej swojej ekipy, a gdyby ich drogi się skrzyżowały, to podkuliłby ogon i uciekłby, gdzie pieprz rośnie.

Tarzan ma jednak zupełnie inną perspektywę na ewentualne spotkanie z czeczeńską ekipą, o której opowiedział podczas czwartkowego spotkania z dziennikarzami.

– Wyciągnę po prostu spluwę i go zastrzelę – rzucił wesoło. – Ale, ale! Powiedziawszy to, doprecyzuję. Gdyby Chimaev podszedł do mnie jak dżentelmen i powiedział: „Hej, powiedziałeś pewne rzeczy, obraziłeś moją żonę…” – co samo w sobie byłoby szalone, bo uwielbiam kozy. W każdym razie odpowiedziałbym mu, że „W porządku, uwielbiam kozy, stary. Kozy dobrze smakują. Mamy więc coś wspólnego. Ja tylko ich nie pie***lę”.

– A zatem gdyby podszedł do mnie jak mężczyzna, powiedział: „Hej, Seanie, źle się wyraziłeś o moim tatuśku Kadyrovie”, no to w porządku. Dobra, stary, ty się kur***eś, nie ja. Możemy to załatwić. Powiedziałbym mu, że załatwimy to jak mężczyźni.

– Ale jeśli podchodzi do mnie z trzema kozoj***ami z Czeczenii, którzy ni ch**a nie rozumieją po angielsku, to wyciągam spluwę i strzelam w łeb wszystkim i każdemu z osobna.


Oleksiejczuk z niecodziennym prezentem dla Borralho

Gamrot zapowiada ogolenie Pimbletta na łyso

Benoit Saint-Denis ma już rywala na kolejną walkę?


Strickland i Chimaev mieli okazję wielokrotnie sparować w Xtreme Couture, jeszcze za czasów, gdy Czeczen tam przyjeżdżał. Amerykanin nie ma wątpliwości, że styl Wilka jest prosty jak konstrukcja cepa – rzuca mocny cios, a następnie schodzi do nóg. Tarzan jest przekonany, że jest od mistrza lepszym zawodnikiem MMA, choć, owszem, docenia jego bitewne umiejętności.

Zapytany zaś wprost, czy po walce uściśnie dłoń Khamzatowi, Sean uśmiechnął się i głęboko zadumał.


Lowking ma Discorda! Dołącz do naszej społeczności!


– Ciężkie pytanie – stwierdził. – Myślę, że nie. Prawda jest taka, że ten kto wygra, będzie miał pełne prawo, żeby się puszyć, a ten drugi będzie miał przej***e do końca życia. To najgorsze w tej walce.

– Na przykład, gdyby pokonał mnie Fluffy, to uniósłbym jego rękę, powiedziałbym, że dobra robota, Fluffy, pokonałeś mnie. To samo z Dricusem. Pokonał mnie, uniosłem jego rękę. Ale tutaj? Nie. Dokonamy razem żywota z Khamzatem jako wrogowie.

Khamzat Chimaev vs. Sean Strickland - kto wygra?

Wszystkie walki UFC można obstawiać w Fortunie z BONUSEM DO 300 ZŁ WE FREEBETACH NA START

Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button