
Kuriozalne ogłoszenie zwycięzcy! Marcin Tybura przegrał z Tyrellem Fortunem na UFC Seattle
Marcin Tybura wraca z Seattle na tarczy – polski ciężki przegrał z Tyrellem Fortunem w ramach gali UFC Fight Night.
Marcin Tybura (27-11) przegrał jednogłośną decyzją z debiutującym w oktagonie Tyrellem Fortunem (18-3) podczas gali UFC Fight Night w Seattle. Zakończenie walki – tj. ogłoszenie werdyktu – okazało się jednak kuriozalne.
Marcin był aktywniejszy w pierwszej minucie zawodów, ale niewiele z tego wynikało, bo Tyrell sprawnie zachowywał dystans, nie dając się ustawić naszemu reprezentantowi pod uderzenia.
Amerykanin zaprzągł go działania zapasy, efektownie przewracając Polaka, którego zdzielił jeszcze mocnymi uderzeniami, gdy walka trafiła na dół. Fortune kontrolował Tyburę na dole przez dłuższy czas, a potem – gdy Polak wrócił na nogi, co przypłacił przyjęciem kolejnych uderzeń – męczył go na siatce w klinczu. Marcin popracował kolanami na korpus. Na minutę przed końcem rundy Tybur w końcu się wydostał.
W niespiesznej szermierce Tybura był nieco skuteczniejszy i aktywniejszy, choć wielu czystych uderzeń nie było.
PEŁNE WYNIKI UFC SEATTLE: ADESANYA VS. PYFER – TUTAJ
W drugiej odsłonie walka toczona była wyłącznie w stójce. Obaj zawodnicy mieli swoje momenty. Mieszający regularnie ustawienie Polak był nieco aktywniejszy, ale jego ciosy proste w kombinacjach czy frontale nie wyrządzały Fortune’owi większych szkód. Wydawało się, że Amerykanin trafiał bardziej znaczącymi uderzeniami, przede wszystkim pięściami. Fortune nieźle pracował też na nogach, kilka razy przepuszczając ostre szarży polskiego zawodnika.
Marcin rozkręcił się nieco w rundzie trzeciej. Spędził co prawda nieco czasu plecami na siatce czy nawet na dole, ale był aktywniejszy, trafiał częściej, wywierał presję. Swoje momenty miał też jednak Fortune, który zanotował dwa obalenia, notując też kilka dobrych uderzeń.
W końcówce walki zawodnicy nieco się otworzyli, wdając się w ostrzejsze wymiany. Wydawało się, że Polak był skuteczniejszy.
Początkowo Bruce Buffer ogłosił zwycięzcą Marcina Tyburę, ale po kilkudziesięciu sekundach okazało się, że źle odczytał karty punktowe. Zawodników ponownie zaproszono na środek oktagonu, gdzie ogłoszono wiktorię Amerykanina w stosunku 2 x 29-28, 30-27.
Dla Marcina Tybury była to druga porażka z rzędu.
Wszystkie walki UFC można obstawiać w Fortunie z BONUSEM DO 300 ZŁ WE FREEBETACH NA START
Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.





😂😵💫
Ale jaja Panie Bartłomieju prawda? Jak słyszałem wyniki punktowe na żywo to nie wierzyłem ,że to Tubura wygrał…to było niemożliwe… Zaraz potem ten cyrk z pomyłką Buffera …nie wiedzialem czy sikać ze śmiechu czy z przerażenia co tam się dzieje. Jaja jakich mało…