
„Walka nie porwała, ale pamiętajcie…” – Adrian Bartosiński z konkretnymi wnioskami po KSW 116
Adrian Bartosiński podsumował zwycięskie starcie z Madarsem Fleminasem podczas sobotniej gali KSW 116, w swoim występie wskazując dobry prognostyk na przyszłość.
Adrian Bartosiński był gigantycznym faworytem w drodze do walki z Madarsem Fleminasem w ramach gali KSW 116 w Gorzowie Wielkopolskim.
Bitewne realia okazały się jednak zupełnie inne od tych bukmacherskich. Łotysz zawiesił wysoko poprzeczkę Polakowi, zmuszając go do maksymalnego wysiłku. Ostatecznie po niezachwycającej walce Bartos utrzymał się na tronie wagi półśredniej, zwyciężając niejednogłośną decyzją sędziowską.
W poniedziałek polski zawodnik opublikował na Instagramie krótki wpis, w którym odniósł się do krytyki pod swoim adresem, wskazując też pozytywy sobotniego występu.
– Walka nie porwała, ale pamiętajcie – jestem w stanie w najgorszej dyspozycji wygrać z każdym i w najlepszej zdominować każdego – napisał. – To dopiero początek, dziękuje drużynie za ten szalone 6 tygodni. Z wyrazami szacunku, CHAMP77.
Polsko-łotewski pojedynek został zestawiony kilka tygodni temu. Zawodnicy nie mieli za sobą pełnego obozu przygotowawczego. Dla Adriana Bartosińskiego był to powrót do akcji po 3-miesięcznej przerwie. Polak miał duże problemy ze ścięciem wagi, co – jak ocenił po walce – odbiło się na jego dyspozycji.
Dla 30-letniego mistrza była to już piąta obrona tytułu. Nieukrywający, że jego celem jest angaż w UFC Bartos obecnie może pochwalić się serią trzech zwycięstw. Jest na ostatniej prostej swojego kontraktu z KSW, choć nie wiadomo, ile dokładnie zostało mu walk.
Poniżej podsumowanie KSW 116.
Wszystkie walki UFC można obstawiać w Fortunie z BONUSEM DO 300 ZŁ WE FREEBETACH NA START
Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.




