KSWPolskie MMA

„A, ch**, nawet 49-46 jakby mu dali, przeżyłbym to” – Adrian Bartosiński reaguje na 50-45 dla Madarsa Fleminasa na KSW 116

Mistrz wagi półśredniej Adrian Bartosiński podsumował ciężkie starcie z Madarsem Fleminasem na KSW 116, nie będąc pod wrażeniem punktacji jednego z sędziów.

Adrian Bartosiński obronił w sobotę tytuł mistrzowski wagi półśredniej, ale w starciu z Madarsem Fleminasem nie zachwycił.

Polak był gigantycznym faworytem zawodów w walce wieczoru KSW 116 w Gorzowie Wielkopolskim, ale ostatecznie wygrał niejednogłośną decyzją, wyszarpując zwycięstwo zapasami i kontrolą.

W rozmowie z Arturem Mazurem w magazynie Klatka po Klatce Bartos podsumował trudny bój z Łotyszem.

– Zielone na Tapology, tak? – powiedział pół żartem, pół serio. – Ale, kurcze, wiesz co, performance ogólnie. Moje samopoczucie średnie było.

– W klatce byłem (niezadowolony), ale teraz to w sumie mam to… Wygrałem. Wiesz, o co chodzi. Ile walk paradoksalnie na papierze, wiesz, wygrywałem z dużo mocniejszymi łatwiej. Dużo łatwiej… Trafiła się walka, która była z wielu powodów taka a nie inna. I też Madars jest niewygodny.

Schemat pojedynku był podobny przez wszystkie rundy. Bartosiński nacierał, inkasował sporo uderzeń, ale prędzej czy później finalizował obalenia, męcząc rywala z góry dłuższymi bądź krótszymi fragmentami.

– Pamiętam, że byłem bardzo mało reaktywny – przyznał. – Coś chciałem zrobić w stójce, a byłem krok za późno. Mój układ nerwowy był za wolny. Leciał lewy prosty, dostawałem i dopiero robiłem zejście. Chłopaki mi tak mówią. „K***a, to jakoś tak wyglądało, za późno wciskał guzik play”.

– A na tych zapasach to już czułem to na pamięć. Wiesz, stójka potrzebuje reakcji. Musisz widzieć. Tutaj akurat byłem mało reaktywny. Układ nerwowy pewnie przeciążony przez zbijanie, a w zapasach idziesz już jak po sznurku. Zamykasz oczy i czujesz ciało przeciwnika.

– Kontrola (zapaśnicza) też była. Robiłem to wszystko, ale co mogę powiedzieć? No, czułem. Nawet sam w sobie chciałem tych prób poddań, ale czułem, że moje ręce, ciało są mało silne.

Reprezentant Octopusa nie ma wątpliwości, że na jego występie negatywnie odbiło się katorżnicze ścinanie wagi. Przyznał, że nigdy wcześniej nie miał takich problemów z zejściem do mistrzowskiego limitu kategorii półśredniej.

– Powinienem mieć 2-0 wpisane na Tapology po tym weekendzie – zażartował. – Naprawdę! Powinienem mieć dopisaną piątą rundę mistrzowską, że wygrałem z wagą w piątek i teraz na decyzję z Madarsem.

– Nigdy mi się tak nie zdarzyło, ale rozumiem, jak performace i zrobienie wagi mogą zepsuć całe przygotowania, którym poświęciłeś tyle tygodni.

– Ogólnie jestem zadowolony. Widzisz, oceniając ten występ, nie powinienem być, ale jak wezmę pod uwagę ten overall, co się wydarzyło – pojedynek na sześć tygodni, to, k***a, robienie wagi – to tylko ja mogę wiedzieć, co tam czułem. Mając to na uwadze, to cieszę się, że jest zielone dzisiaj. Jak nie poczułeś tego, co ja, to powiesz: nudny występ. Ale jakbyś poczuł to, co ja z czwartku na piątek, to byś się cieszył. Uwierz mi. Tak to podsumuję.

Werdykt sędziowski pojedynku odbił się sporym echem na nadwiślańskiej scenie MMA, bo dwaj sędziowie wskazali na Adriana Bartosińskiego w stosunku 48-47, a jeden – Łukasz Szulc – widział wiktorię Madarsa Fleminasa w stosunku… 50-45! Co na to Bartos?

– Powiedziałem w szatni: ty, jak daliby te 48-47 Fleminasowi… – powiedział. – A, mówię, ch*j – 49-46 nawet (jakby mu dali)! Przeżyłbym to.

– Ale, k***a, co to jest za skrajność, że jeden sędzia daje pięć rund jemu, a dwóch trzy mi. Przecież to jest oglądanie dwóch różnych pojedynków. Jak byś to ocenił? I to się zdarzyło już któryś raz.

– Podobna sytuacja była – teraz przytoczę – w walce Fleminasa z Łopaczykiem. Fleminac prowadzący walkę dostał dwie rundy 29-28, a Łopaczyk dostał 30-27. To są, k***a, dwie różne walki. To się zdarza coraz częściej.

Cała rozmowa poniżej.

Wszystkie walki UFC można obstawiać w Fortunie z BONUSEM DO 300 ZŁ WE FREEBETACH NA START

Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button