KSWPolskie MMA

Zapasy, kontrola – Adrian Bartosiński po słabej walce pokonał Madarsa Fleminasa na KSW 116

Bez zmian na tronie wagi półśredniej – Adrian Bartosiński wygrał z Madarsem Fleminasem w zdecydowanie niezachwycającym starciu wieńczącym KSW 116.

Mistrz wagi półśredniej Adrian Bartosiński (19-1) pokonał Madarsa Fleminasa (14-8), broniąc pas w walce wieczoru gali KSW 116 w Gorzowie Wielkopolskim. Pojedynek jednak zdecydowanie nie porwał.

Adrian wywarł presję od początku walki. Madars hasał do boków. Lowking Polaka. Lowking Łotysza. Dobry lewy pretendenta, kolejny. Polak nadal wywierał presję. Zanurkował pod ciosami Fleminasa, przenosząc walkę do parteru. Potrzebował na to niespełna półtorej minuty.

Bartosiński wykluczył nogę pretendenta, nie pozwalając mu wrócić na górę. Jednak do czasu. Na półtorej minuty przed końcem rundy Madars zdołał zerwać się na nogi. Tam w klinczu Fleminas spróbował gilotyny, ale Bartosiński wybronił się, a potem przewrócił ponownie rywala. Ten ponownie spróbował gilotyny, ale nie był nawet bliski zagrożenia Bartosińskiemu. Runda pierwsza dobiegła końca.

Dobrymi lewymi skarcił Adriana Madars na otwarcie rundy drugiej. Polak wywierał presję. Łotysz spróbował obalenia, ale Bartosiński zaatakował anakondą. Fleminas dobrze się wybronił, pozostając na górze. Szybko jednak Bartosiński się uwolnił, I spróbował obalenia na siatce. Fleminas wybronił się I wydostał.

W dystansie karcił nacierającego Polaka ciosami. Bartosiński jednak cały czas wywierał presję. Mocny ciosy doszły szczęki mistrza. Ten w końcu odpowiedział własnymi. Nadal nacierał. Lowking Łotysza. Adrian nadal w ofensywie, ale Madars hasał do boków, trafiając co I rusz. Mocne uderzenia Łotysza znów w punkt. W końcu Polak odpowiedział ogniem w kontrach. Pretendent nadal jednak sprawnie orbitował. Bartosiński poszukał obrotowego łokcia. Fleminas znów trafił na głowę. Był Łotysz skuteczniejszy w stójce, choć nie był w stanie spowolnić natarcia mistrza. Co I rusz dosięgał jednak jego głowy. Kontra kombinacją Adriana. Proste Fleminasa znów w punkt.

W samej końcówce rundy drugiej Fleminas grzmotnął srogim prostym, posyłając tracącego równowagę przy kopnięciu Bartosińskiego na deski. Koniec rundy drugiej.

Presja Adriana od pierwszych sekund trzeciej odsłony. Fleminas ruchliwy. Bartosiński przedzierał się przez uderzenia Łotysza. Po minucie obalił pretendenta. Ten co prawda wrócił na nogi, ale z uwieszonym u swoich bioder Polakiem. Łokcie na przedramiona w wykonaniu Łotysza. Bartosiński kontrolował rywala zza pleców w klinczu. 

Polak zdołał w kotle sprawnie zajść za plecy Fleminasowi, przenosząc walkę do parteru. Na minutę przed końcem rundy trzeciej Łotysz zdołał wrócić przy siatce na nogi. Choć Bartosiński nadal wbijał go w ogrodzenie. Runda trzecie skończyła się.


PEŁNE WYNIKI KSW 116: BARTOSIŃSKI VS. FLEMINAS – TUTAJ


Mocno wszedł w czwartą rundę Fleminas. Zdzielił Bartosińskiego kilkoma soczystymi ciosami na głowę, choć Polak nie zrobił sobie z nich wiele, ciągle nacierając. Gdy Polak rozpuszczał ręce, w poczynania Fleminasa wkradał się chaos – ale to Łotysz trafiał zdecydowanie częściej. Seria Fleminasa – wszystko w punkt. 1-2 też wylądowało na głowie Bartosińskiego.

Polak zdołał jednak przedrzeć się w klincz, przewracając Łotysza. Trafił do półgardy. Aktywność mistrza z góry nie była jednak wysoka. Polak zrzucał od czasu do czasu krótkie uderzenia na korpus lub głowę. Fleminas wił się, ale nie był w stanie wydostać się spod Bartosińskiego. 

W końcówce rundy Adrian przedarł się do pozycji bocznej, zrzucając jeszcze kilka uderzeń. Runda czwarta dobiegła końca.

Skuteczniejszy Fleminas na otwarcie piątej odsłony, ale Bartosiński nieszczególnie szanował jego uderzenia, cały czas nacierając. Adrian schwytał Madarsa przy ogrodzeniu, tam męcząc go w klinczu zza pleców. 

Do końca walki zawodnicy mocowali się przy siatce. Łotysz próbował się wydostać, poddać gilotyną, ale nie był w stanie. Bartosiński kontrolował go do końca rundy.

Sędziowie nie byli jednogłośni. Orzekli o zwycięstwie Adriana Bartosińskiego w stosunku 2 x 48-47, 45-50.

Wszystkie walki UFC można obstawiać w Fortunie z BONUSEM DO 300 ZŁ WE FREEBETACH NA START

Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.

Powiązane artykuły

Komentarze: 2

  1. To była najgorsza obrona tytułu w KSW…a na pewno w wykonaniu Adriana. Było słabo… Coś jest nie tak z Adrianem…a w wywiadzie po walce nie może już zwalić na pogłos…łamie się głos przed i po walkach. Ten Chłopak ma wielką moc ale coś jeszcze jest potrzebne zanim trafi do UFC… Potrzeba roku conajmniej. Jeszcze nie teraz. Lata lecą ale to ważny krok i nie będzie odwrotu.

  2. Bartos dostał prezent w postaci tego werdyktu. Według nowych kryteriów, uważam, że tej walki nie wygrał. Tak na szybko 4-1, 3-2 dla Fleminasa można obronić.

    Wsytarczy popatarzeć na statystykę ciosów. Sama kontrola zapaśnicza to trochę za mało. Nie było prób skończenia, nie było wyraźnych zagrożeń poddaniem, brak dmg’u.

    Warto popatrzeć na smętne miny w narożniku Bartosa.

Dodaj komentarz

Back to top button