
Nieuchwytny Kacper Koziorzębski pokonał faworyzowanego Artura Szczepaniaka na KSW 115
Skazywany na porażkę Kacper Koziorzębski wypunktował Artura Szczepaniaka w co-main evencie gali KSW 115 w Lubinie.
W kluczowym dla układu sił w wadze półśredniej starciu gremialnie skreślany Kacper Koziorzębski (13-6) pokonał faworyzowanego Artura Szczepaniaka (13-4) podczas gali KSW 115 w Lubinie.
Artur od początku wywierał delikatną presję, podczas gdy Kacper hasał do boków, strasząc rywala kopnięciami. Przy pierwszym zwarciu Szczepaniak przypadkowo trafił kopnięciem w krocze Koziorzębskiego. Walkę na kilkadziesiąt sekund przerwano.
Po wznowieniu Artur od razu ruszył na Kacpra, starając zamknąć się go na ogrodzeniu. Koziorzębski dobrze jednak orbitował, nie dając się ustawić. Zainkasował jednak pojedyncze uderzenia oraz lowkingi. Ładnym lewym po przekroku zaatakował Szczepaniak. Miał jednak poważne problemy z ustawieniem sobie ruchliwego rywala pod uderzenia.
Na półtorej minuty przed końcem rundy Szczepaniak wpadł w klincz i przewrócił Koziorzębskiego. Ten wrócił szybko na nogi, ale w klinczu przyjął kilka uderzeń. Kacper dobrze zerwał klincz i walka trafiła na środek klatki. Tam Kozirzębski nie dawał się trafiać, ale sam nie wyprowadzał ofensywy. Szczepaniak wpadł w klincz, przewrócił rywala. Ten znów wrócił na nogi, tam inkasując kilka ciosów. Rozerwanie. Koniec rundy pierwszej.
PEŁNE WYNIKI KSW 115: PRZYBYSZ VS. YAKIMENKO – TUTAJ
Pięknym prawym trafił Koziorzębski w kontrze na kopnięcie w jednej z pierwszych akcji w drugiej odsłonie. Odczuł ten cios Artur. Na jego twarzy błyskawicznie pojawiło się rozcięcie, z którego popłynęła krew.
Szczepaniak wyczekał atak rywala, szukając obalenia. Kacper dobrze się wybronił, ale dostał sierp na rozerwanie klinczu. Z czasem Koziorzębki ponownie trafił soczystym prawym w kontrze na próbę kopnięcia z przedniej nogi autorstwa Szczepaniaka. Z czasem Arutr odpowiedział własnym prawym. Poprawił lewym kopnięciem na doły. Ładna kombinacja lewego na dół z prawym na górę w wykonaniu Koziorzębskiego. Obrotówka Kacpra przeszyła powietrze.
Szczepaniak ponownie przypadkowo kopnął w krocze Koziorzębskiego, gdy obaj zawodnicy wyprowadzali kopnięcia. Po upływie kilkudziesięciu sekund walkę wznowiono.
Koziorzębski zdzielił soczystymi ciosami próbującego ponownie kopać Szczepaniaka. Artur wbił jednak Kacpra w ogrodzenie, tam szukając obalenia. Kolana na korpus z obu stron. Szczepaniak kontrolował przy ogrodzeniu Koziorzębskiego. Na rozerwanie trafił raz jeszcze.
Kacper zaatakował latającym kopnięciem, ale skontrował obaleniem Artur. Koziorzębski wrócił na nogi, ale pozostał w objęciach Szczepaniaka, który męczył go na ogrodzeniu, okopywał kolanami. Jednym z nich znów trafił w krocze przeciwnika i pojedynek ponownie przerwano na kilkadziesiąt sekund. Sędzia Tomasz Bronder powiedział, że za następne uderzenie w krocze odejmie Arturowi punkt.
Po wznowieniu walki Kacper naruszył Artura pięknym brazylijskim kopnięciem, poprawiając ciosami. Czując krew, zaatakował latającym kolanem, ale skończył na plecach, przewrócony.
Szczepaniak rozpoczął agresywniej trzecią rundę, ale miał problemy z ustawieniem ruchliwego Koziorzębskiego. Kacper trafił ładnym ciosem. Poszukiwał kontrujących łokci. Pracą na nogach neutralizował próby zapaśnicze Szczepaniaka. Dobrze kontrolował dystans, a po dwóch minutach świetnie skontrował atak Artura obaleniem. Potraktował Szczepaniaka kilkoma uderzeniami, zanim ten wrócił na nogi. Minęła połowa rundy trzeciej.
Koziorzębski wytrącił rywala z równowagi, a gdy stanął nad nim, ten zaatakował kopnięciem – ale trafił w krocze Kacpra. Szczepaniak został ukarany odjęciem punktu. Walkę wznowiono w stójce.
Ruszył Artur na Kacpra, trafiając prawym. Odpowiedział Koziorzębski, ale został wbity w ogrodzenie, gdzie bronił się przed obaleniami. Zaczął pracował łokciami na przedramiona rywala, niczym Petr Yan z Merabem Dvalishvilim. Szczepaniak dobrze kontrolował go, depcząc też nogę rywala. Traktował go krótkimi kolanami. W samej końcówce Kacper wydostał się, spróbował łokcia, przestrzelił.
Sędziowie wskazali większościowo w stosunku 2 x 29-27, 28-28 na Kacpra Koziorzębskiego, który odniósł tym samym czwarte zwycięstwo z rzędu, włączając się do gry o tron kategorii średniej.
Seria trzech zwycięstw Artura Szczepaniaka dobiegła końca.
Wszystkie walki UFC można obstawiać w Fortunie z BONUSEM DO 300 ZŁ WE FREEBETACH NA START
Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.





Kopy po jajach. Ciekawe po ilu paluchach w oczy odjął by punkt… Jaja są dwa, oczy też dwa …ale żyć bez jednego czy drugiego to skrajna różnica…stąd taki problem sędziowski? Osobiście myślę,że Bronder nie powinien już chyba wchodzić do tej klatki. Gala niespodzianka – niezła niespodzianka. I Koziorzębski i Ukrainiec zasłużyli na wygraną.