
„Chcę, żeby Jan walczył jak najdłużej, bo naprawdę go lubię, ale…” – Jan Błachowicz na celowniku Nikity Krylova
Powróciwszy na UFC 324 na zwycięskie tory – znokautował Modestasa Bukauskasa – Nikita Krylov zaprosił do rewanżu Jana Błachowicza, wyjaśniając, dlaczego bardzo zależy mu na tej walce.
Niezwykle cenne zwycięstwo – być może ratujące go nawet przed zwolnieniem – odniósł w sobotę w Las Vegas Nikita Krylova. Podczas gali UFC 324 Rosjanin pokonał faworyzowanego Modestasa Bukauskasa przez nokaut w trzeciej rundzie, na trzy sekundy przed zakończeniem pojedynku.
Tym samym Górnik powrócił na zwycięskie tory po zeszłorocznych porażkach przez pierwszorundowe nokauty z Dominickiem Reyesem i Bogdanem Guskovem.
Podczas konferencji prasowej po gali urodzony w Doniecku Rosjanin stwierdził, że trzy ostatnie lata były najcięższymi w jego życiu. Borykał się z problemami zdrowotnymi, doznał dwóch porażek przez nokauty, dopadła go depresja. Teraz jednak wyszedł na prostą i liczy na częste występy.
W wywiadzie udzielonym w oktagonie 33-latek zaprosił w bitewne tany Jana Błachowicza. Dlaczego akurat Polaka sobie upatrzył? O tym Rosjanin opowiedział podczas konferencji prasowej.
– Po pierwsze, dlatego że nadal jest groźny, pomimo iż jest już starszym zawodnikiem – powiedział sklasyfikowany na 13. miejscu w rankingu zawodnik. – Moja porażka z nim… Cóż, łączy nas wyjątkowa wieź, bo to była pierwsza gala UFC w Moskwie, a ja w tamtym momencie w ogóle nie miałem zdrowia, żeby w ogóle wychodzić do jakiejkolwiek walki.
– Przez cały prawie obóz przygotowawczy byłem chory, a w tygodniu poprzedzającym galę jeszcze się pogorszyło. W poniedziałek, na kilka dni przed galą, ważyłem już 93 kilogramy. Nie mogłem jeść. Nie miałem sił. Dlatego ta walka się tak potoczyła. Skończyła się bardzo szybko.
– Stąd to pragnienie rewanżu. Oczywiście chcę rewanżu za każdą porażkę. Jest to we mnie głęboko zakorzenione. Chcę, żeby Jan walczył jak najdłużej, bo naprawdę go lubię, ale mając świadomość, że być może nie zostało mu wiele walk, chciałbym jak najszybciej jeszcze raz dzielić z nim klatkę i spróbować pomścić tą niefortunną porażkę.
Nikita Krylov i Jan Błachowicz skrzyżowali rękawice w 2018 roku. Polski zawodnik poddał wtedy Górnika w drugiej rundzie zawodów.
Okupujący 5. pozycję w klasyfikacji Cieszyński Książę nie był widziany w glorii zwycięzcy od czterech prawie lat, gdy pokonał Aleksandara Rakicia. Z czterech ostatnich walk przegrał dwie, również dwie remisując. Ostatni pojedynek stoczył w grudniu ubiegłego roku, większościowo remisując z Bogdanem Guskovem.
Poniżej video-podsumowanie UFC 324.
Wszystkie walki UFC można obstawiać w Fortunie z BONUSEM DO 300 ZŁ WE FREEBETACH NA START
Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.




