
Justin Gaethje zamierza „rozpie***lić” plany UFC, a potem zmierzyć się z Ilią Topurią: „Kocham to poczucie strachu, jakie by mi towarzyszyło”
Justin Gaethje odpowiedział na krytykę swojego zestawienia z Paddym Pimblettem na UFC 324 oraz wskazał klucz do pokonania Ilii Topurii.
Desygnowanie Paddy’ego Pimbletta do walki o tymczasowy pas mistrzowski wagi lekkiej UFC pod nieobecność Ilii Topurii wywołało lawinę krytyki – a to z uwagi na fakt, że ledwie kilka tygodni wcześniej sklasyfikowany od dawna na 1. miejscu w rankingu Arman Tsarukyan zdemolował Dana Hookera.
Oberwało się jednak także Justinowi Gaethje, który 24 stycznia na UFC 324 w Las Vegas będzie przeciwnikiem Brytyjczyka. Highlightowi wypomina się, że titleshot dostał po pokonaniu w rewanżu Rafaela Fizieva, który wchodził zresztą na zastępstwo. Wcześniej natomiast Gaethje został brutalnie znokautowany przez Maxa Hollowaya.
Justin podchodzi jednak ze spokojem do krytyki pod swoim adresem.
– Nie da się zadowolić wszystkich – powiedział w najnowszym wywiadzie dla ESPN Deportes. – Mogę być tylko wdzięczny UFC. Fani powinni zrozumieć, że za każdym razem, gdy walczymy o tymczasowy pas, warunki i ustalenia są na papierze takie same jak przy walce o prawowity pas.
– Oznacza to, że wedle mojego kontraktu będę walczył za określoną kwotę. Za tę walkę dostaję tyle i tyle, za kolejną tyle i tyle. To było dla mnie bardzo ważne.
– Jestem zawodnikiem, na którym można zawsze polegać pod kątem widowiska. Najbardziej widowiskowo i konsekwentnie walczącym zawodnikiem. Ostatnia walka była pierwszą w mojej karierze, za którą zarobiłem mniej niż za poprzednią, a nie chcę, aby to się kiedykolwiek powtórzyło. Muszę więc bić się tylko w dużych walkach.
Czy i kiedy powalczy o prawowity pas mistrzowski, jeśli pokona Paddy’ego Pimbletta? Justin Gaethje w ogóle się nad tym nie zastanawia, bo z uwagi na nieobecność El Matadora rozgrywka o tron w 155 funtach spowita jest mgłą tajemnicy. Amerykanin bierze pod uwagę wiele opcji.
– Wszystko się może wydarzyć – powiedział. – Widzieliśmy już, jak tymczasowy mistrz jest promowany na prawowitego. Przykład Aspinalla. Mackenzie Dern miała walczyć o tymczasowy pas, a to nagle robią jej walkę o prawowity, bo Weili Zhang zwakowała pas. Natomiast nie mam żadnego wpływu na wszystkie te rzeczy.
– Muszę wygrać i muszę zepsuć ich plany. Wiem, że fani prawdopodobnie chcą walki Paddy’ego z Ilią, podobnie jak chcieli Tony’ego z Khabibem. Rozpie***lę te plany. Na tym polega moja praca.
Highlight nie ukrywa natomiast, że ekscytuje go perspektywa potencjalnej batalii z Ilią Topurią. Uwielbia walki, w których poziom ryzyka jest bardzo wysoki.
– Jeśli chodzi o Ilię, to muszę ufać w swoją grę – powiedział. – Muszę ufać swojej intuicji, odruchom. Muszę zaufać mojej ocenie dystansu, wyczuciu czasu. Ten sport jest szalony. Wszystko się może zdarzyć. Nieprzypadkowo siedzimy jak na szpilkach na każdej walce, bo w dowolnym momencie może wydarzyć się dosłownie wszystko. A zatem w starciu z gościem jak on margines błędu byłby bardzo mały.
– Nie mógłbym przyjąć jego prawicy. Nie mógłbym nadziać się na jego prawicę. Jego lewy sierp. Jego kombinacja 2-3 jest jedną z najlepszych, jaką widziałem w tym sporcie. To byłoby piękne wyzwanie i kocham to poczucie strachu, jakie by mi towarzyszyło.
Poniżej prognozy na mistrzów wszystkich kategorii wagowych UFC w 2026 roku.
Wszystkie walki UFC można obstawiać w Fortunie z BONUSEM DO 300 ZŁ WE FREEBETACH NA START
Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.




