
Najpierw Salahdine Parnasse, potem… Adrian Bartosiński? Marcin Held wskazuje scenariusz, w którym ruszy po drugi pas KSW!
Marcin Held wziął pod lupę styczniowe starcie z Salahdinem Parnassem, wskazując też scenariusz, w którym chętnie ruszyłby po drugi tytuł mistrzowski.
17 stycznia zaprawiony w bojach weteran i jeden z najlepszych polskich zawodników MMA w historii Marcin Held stanie przed szansą na sięgnięcie po tytuł mistrzowski kategorii lekkiej. W walce wieczoru gali KSW 114 w Radomiu rywalem tyszanina będzie Salahdine Parnasse.
Pierwotnie do francusko-polskiego starcia miało dojść w maju, ale kontuzja żeber zmusiła Marcina do wycofania się z zawodów. Rywalem Francuza został wtedy Marian Ziółkowski, pokonany przez techniczny nokaut w rundzie drugiej. Zaleczywszy kontuzję, także właśnie Golden Boya pokonał Marcin Held, torując sobie z powrotem drogę do gry o tron.
W drodze do pierwszej, niedoszłej walki z Parnassem Held pokusił się o stwierdzenie, iż Francuz jest nieco przereklamowany. Szerokim echem odbiło się ono na nadwiślańskiej scenie MMA i jak bumerang wraca w każdym niemal wywiadzie, jakiego udziela tyszanin. Nie inaczej było w Oktagon Live na Kanale Sportowym, prowadzonym przez Macieja Turskiego.
– Dalej uważam, że jest to zawodnik do pokonania – powiedział Marcin w temacie przereklamowania Salahdine’a. – I wierzę, że jestem w stanie go pokonać.
– On jest tutaj w Polsce faktycznie reklamowany jako świetny stójkowicz, świetny zapaśnik, parterowiec, jest mega wszechstronny i nie do pokonania, a ja uważam, że da się to pokonać i mam zamiar to pokazać.
Polski pretendent jest świadom umiejętności stójkowych Francuza, jego szybkości czy zwinności, ale w charakterze największego atutu mistrza widzi coś innego.
– Główną trudnością w Parnassie to jest ta jego odwrotna pozycja – powiedział Marcin. – Nie ukrywam, że wolę walczyć z zawodnikami praworęcznymi, w normalnym ustawieniu. Pewnie większość zawodników tak ma. No jednak tych zawodników leworęcznych jest zdecydowanie mniej w klubach, jest ciężej znaleźć takich sparingpartnerów, więc na pewno w tym ma przewagę.
Held spodziewa się, że Parnasse spróbuje rozegrać walkę w stójce, ale absolutnie nie wyklucza też innego podejścia ze strony Francuza.
– Widzę też taki scenariusz, że jednak idzie do przodu, próbuje mnie docisnąć do klatki, sprowadzić i skontrolować z góry, nie dać mi nic zrobić i walczyć w taki sposób – powiedział. – To jest też jakiś realny scenariusz, na który też muszę się przygotować i na który też będe gotowy.
– Ale główny plan na tę walkę to narzucić swój styl gry, nie być z dołu, być z góry i nie pozwolić mu się rozwinąć.
Polak zdaje sobie doskonale sprawę, że obszar kickbokserski powinien należeć do Francuza, podczas gdy jego królestwem będzie parter. Pretendent liczy jednak na to, że to on zadecyduje, w której z tych dwóch płaszczyzn toczona będzie walka.
– Wierzę i mam nadzieję, że (moje) zapasy są też na takim poziomie, że będę w stanie go sprowadzić, skontrolować i nie będzie w stanie zagrozić mi jego obronami czy jego zapasami – powiedział Marcin. – Zobaczymy.
– Liczę na to, że o ile w stójce faktycznie… No mam nadzieję, że nie będzie dużej tej przewagi, ale nawet jeśli będzie delikatna przewaga w stójce po jego stronie, to w zapasach i w parterze będzie przewaga po mojej stronie.
Przekonany, że jest w stanie wykoleić Salahdine’a Parnasse’a, Marcin Held pokusił się też o osobliwe w takim scenariuszu wyzwanie, rzucone być może w odrobinę humorystycznym tonie. Po głowie chodzi mu mianowicie rajd po drugi pas i walka z mistrzem wagi półśredniej Adrianem Bartosińskim.
– Jeśli będę w stanie go (Parnasse’a) sprowadzić, jeśli będę w stanie go przewrócić i skontrolować walkę w parterze, to może następna walka z Bartosińskim w kategorii 77 kilogramów? – uśmiechnął się Marcin.
„Jak pokonam Parnasse’a, to może następny Bartosiński?” 🤔
🗣️ Marcin Held pic.twitter.com/52xC3WqfIb
— Kanał Sportowy (@Sportowy_Kanal) December 18, 2025
Zanim jednak pojedynek Marcina Helda z Adrianem Bartosińskim nabierze realnych kształtów – przynajmniej w przestrzeni medialnej – obaj muszą wygrać swoje najbliższe walki – Bartos już w sobotę z Muslimem Tulshaevem.
Poniżej typowanie wszystkich walk KSW 113.
Wszystkie walki UFC można obstawiać w Fortunie z BONUSEM DO 300 ZŁ WE FREEBETACH NA START
Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.






