Bez kategorii

Jeremy Stephens zabrał głos po porażce z Mateuszem Gamrotem

Jeremy Stephens zabrał głos po przegranej w sobotę walce z Mateuszem Gamrotem na UFC FN w Las Vegas.

Nie tak sobotni wieczór w Las Vegas wyobrażał sobie Jeremy Stephens. Powracający do kategorii lekkiej po ośmiu latach wojaczki w piórkowej weteran zapowiadał, że zafunduje Mateuszowi Gamrotowi Masvidala, będąc przekonanym, że posiada wszelkie niezbędne narzędzia, aby poskromić zapaśniczo-parterowe zapędy Polaka.

Rzeczywistość okazała się jednak dla Amerykanina brutalna. Gamer potrzebował bowiem li tylko 65 sekund, aby go przewrócić i zmusić do poddania kimurą. Dla Lil Heathena była to pierwsza porażka przez podanie od 2009 roku, gdy odklepał balachę Joe Lauzonowi.

Przed ogłoszeniem werdyktu Amerykanin zdjął rękawice, co mogło sugerować zakończenie sportowej kariery. Okazuje się jednak, że 35-latek nigdzie się nie wybiera.

– Czuję, że zawiodłem wielu ludzi – napisał na Twitterz po walce. – To nie był mój najlepszy występ. Gratulacje dla Gamrota i jego drużyny.

– Mam nadzieję na szybki powrót, aby pokazać światu raz jeszcze, z czego jestem ulepiony.

Dla Jeremy’ego Stephensa porażka z Mateuszem Gamrotem była już piątą z rzędu. Wcześniej pokonywali go Calvin Kattar, Yair Rodriguez, Zabit Magomedsharipov i Jose Aldo.

Wszystkie walki UFC można oglądać i obstawiać w Fortunie – z bonusem do 600 PLN

Po raz ostatni w glorii zwycięzcy Lil Heathen był widziany w lutym 2018 roku, brutalnie nokautując Josha Emmetta.

Wszystkie walki UFC można oglądać i obstawiać w Fortunie – z bonusem do 600 PLN

Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.

*****

Historia zatacza koło – analiza klęski Conora McGregora

Powiązane artykuły

Komentarze: 1

  1. „Po raz ostatni w glorii zwycięzcy Lil Heathen był widziany w lutym 2018 roku, brutalnie nokautując Josha Emmetta.” Ten knockout to było zło. Mam wrażenie że teraz go karma dopadła.

Dodaj komentarz

Back to top button