UFC

„Nie jest tak za*ebisty, jak się wszystkim wydaje” – Tyron Woodley łypie w stronę Israela Adesanyi, Nigeryjczyk odpowiada

Były mistrz kategorii półśredniej Tyron Woodley zapowiedział marsz po złoto 185 funtów, wdając się w ostrą szermierkę słowną z Israelem Adesanyą.

W akcji nie był widziany od marca ubiegłego roku, gdy Kamaru Usman odebrał mu pas mistrzowski wagi półśredniej, ale od kilku tygodni Tyron Woodley haruje w mediach jak zły, zapowiadając powrót na tron.

W jednym z najnowszych nagrań na Instagramie T-Wood poszedł nawet o krok dalej – zapowiedział mianowicie, że gdy już przywróci swoje rządy w 170 funtach, ruszy na podbój wagi średniej.

– Pójdę prosto po pas – powiedział. – Ktokolwiek będzie go miał. Nie zamierzam bawić się jakiekolwiek gierki. Jestem pięciokrotnym mistrzem świata.

Na tronie 185 funtów zasiada obecnie niepokonany w zawodowej karierze Israel Adesanya. 38-letni Amerykanin nie ma jednak wątpliwości, że stanowiłby dla Nigeryjczyka poważne zagrożenie.

– Nie sądzę, aby był taki zajebisty, jak się wszystkim wydaje – powiedział Woodley. – Jest oczywiście świetny, ale wszyscy próbują robić z niego jakiś fenomen. Widziałem elementy, w których został obnażony w walce z Gastelumem – a to ktoś, po kim się przejechałem. Podobnie w walce z Yoelem Romero. Boi się gości, którzy mają moc. A tym, co łączy mnie z Yoelem, choć nie tak samo, jest moc. Eksplozywność.

The Last Stylebender nie omieszkał skomentować tych wypowiedzi Tyrona Woodleya, nie zostawiając na nim suchej nitki na Twitterze.

– Lol, widziałeś mnie w tarapatach? – napisał. – Tyron Woodley nie potrafi poradzić sobie nawet z Nigeryjskim Koszmarem, który był na 30%. Usiądź, chłopcze, zanim spuszczę ci łomot.

– Jesteś napompowanym balonem – odpowiedział Woodley. – Możesz łatwo nie odnaleźć. Jesteś przerażony mocnymi uderzeniami. Wyglądałeś dramatycznie nudno z Yoelem Romero, a teraz masz rekord najniższej liczby uderzeń.

– Słuchaj, nabity ziomku – wypalił w kontrze Adesanya. – Jedyne, w czym mnie kiedykolwiek pokonasz, to bitwa rapowa (może). Widzę twoją ambicję. Robisz to, co robię ja, jeśli chodzi o przejście wyżej… Jestem zaszczycony. Pamiętaj po prostu, że będziesz musiał mnie w końcu spotkać, a dotychczas miałeś tylko do czynienia z miłym Izzym.

– Jestem tutaj – nie dawał za wygraną Tyron. – Wiesz, gdzie mnie znaleźć! Wiesz też, do kogo zadzwonić, aby załatwić sprawę (podpowiedź: jest w posiadaniu bata, na który reagujesz). Nie muszę czekać do 2021 czy cokolwiek tam wyjąkałeś.

Wydaje się jednak, że do potencjalnej walki droga daleka. Wcześniej Amerykanin musi utorować sobie drogę do pojedynku o złoto 170 funtów – czyli wygrać prawdopodobnie co najmniej jedno starcie – następnie detronizując mistrza.

Nawet jednak w przypadku odzyskania przez Tyrona Woodleya tytułu w wadze półśredniej droga do podboju 185 funtów wcale nie musi stanąć przed nim otworem – w przeszłości T-Wood garnął się już do walki z zasiadającym wówczas na tronie kategorii średniej Michaelem Bispingiem, ale matchmakerzy UFC takim scenariuszem zainteresowani nie byli.

Obstawiaj wszystkie walki UFC na PZBUK i odbierz darmowy zakład 50 PLN

*****

„Mam ochotę, aby rozdziewiczyć kogoś z Polski” – Jon Jones chce Jana Błachowicza

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button