UFC

„Zemściło się” – TJ Dillashaw wskazał kluczowe błędy Iwo Baraniewskiego w starciu z Alonzo Menifieldem na UFC 331

TJ Dillashaw wskazał kluczowy błąd Iwo Baraniewskiego w starciu z Alonzo Menifieldem na UFC 331: Van vs. Pantoja 2.

Na kanale Jaxxon Podcast byli mistrzowie UFC – kategorii koguciej TJ Dillashaw i średniej Michael Bisping – wzięli pod lupę pojedynek Iwo Baraniewskiego z Alonzo Menifieldem, który odbył się w ramach gali UFC 331 w Los Angeles.

Walka rozegrała się na pełnym dystansie i obfitowała w ostre wymiany. Obronną ręką wyszedł z niej zaprawiony w bojach Amerykanin, który wygrał niejednogłośną decyzją sędziów, zadając Polakowi pierwszą w karierze porażkę.

Podsumowując galę na kanale Jaxxon Podcast, wspomniany Hrabia zwrócił uwagę na różnicę w podejściu Iwo Baraniewskiego do walki z Alonzo Menifieldem względem swoich poprzednich potyczek w UFC, wygranych przez szybkie nokauty.

– Baraniewski miał 9-0 z samym skończeniami w pierwszych rundach – powiedział Bisping. – Wydaje mi się, że jego najdłuższa walka trwała jakieś 2,5 minuty. Na ogół wnosi do klatki totalny chaos i absolutne szaleństwo, choć chyba przed UFC jego dwie pierwsze walki to były wygrane przez poddania.

– No ale wydaje mi się, że szanował Alonzo, bo nie atakował tak chaotycznie, jak robił to na ogół. Menifield jest duży, silny, twardy. No i bardzo doświadczony. Po prostu to przetrwał. Wytrzymał. Złamał kciuk. Otwarte złamanie. To eleganckie określenie sytuacji, gdy kość wystaje ci spod skóry. Doszło do tego już w pierwszej rundzie, a jednak pokonał go decyzją. Wielki szacunek dla Menifielda.

Z kolei TJ Dillashaw nie ma wątpliwości, że Iwo Baraniewski mógł skończyć Alonzo Menifielda – i to nie raz!

– Oglądałem tę walkę z trybun i widziałem, że zachwiał nim kilka razy – powiedział. – W jednej z akcji wpadł jednak w niego, podczas gdy prawdopodobnie by go skończył, gdyby po prostu dalej rzucał ciosy. Kilka razy miał go naprawdę naruszonego.

– O, nawet tutaj – kontynuował, oglądając walkę na ekranie. – Dostał i był wyraźnie naruszony. A on go chwyta. Stary, okładaj go dalej. Po co go obalać? Mogłeś go rozbić i prawdopodobnie skończyć. Zemściło się to na nim później.

Dillashaw zwrócił też uwagę na taktykę obu zawodników, wskazując błędy, jakie popełnili.

– Trzeba mieć świadomość, że masz rannego rywala – powiedział o Iwo. – Jeśli masz go rannego na nogach, po co go przewracać i dawać mu czas na dojście do siebie? Mogłeś po prostu dołożyć kolejne uderzenia. I to wcale nie muszą być bomby, chodzi po prostu o częstotliwość.

– Menifield miał ten sam problem w tej walce. Obaj goście uderzali zbyt mocno, zamiast przygotowywać sobie kombinacje. Menifield naprawdę skorzystałby na tym, gdyby po prostu wyprowadzał lżejsze ciosy, przygotowując sobie w ten sposób mocniejsze i mieszając ten na głowę z tymi na korpus. A on rozpuszczał wyłącznie potężne sierpy, łatwiejsze do zauważenia. Tak, to mocne uderzenia, ale trzeba je przygotować. Musisz zmieniać rytm. Bach, bach, bach-bach. To by mu bardzo pomogło. Baraniewskiemu też. Gdyby dalej uderzał, gdy miał go naruszonego, mógł skończyć walkę.

Starcie z Menifieldem było pierwszym w zawodowej karierze Baraniewskiego, które wyszło za pierwszą rundę. Bisping wyciąga z faktu tego konkretny wniosek.

– Wyjdzie mu to na dobre – stwierdził Brytyjczyk. – Jak wspomniałem, jego najdłuższa walka trwała dotychczas chyba 2,5 minuty. To nie jest dużo. Teraz bił się przez 15 minut. Może teraz spokojnie obejrzeć to ze swoją ekipą, przeanalizować.

– Wyciągniesz z tego naukę. Staniesz się lepszy. Spędziłeś więcej czasu w klatce i masz więcej doświadczenia, z którego możesz skorzystać.

Poniżej podsumowanie walki.


Lowking ma Discorda! Dołącz do naszej społeczności!


Wszystkie walki UFC można obstawiać w Fortunie z BONUSEM DO 200 ZŁ WE FREEBETACH NA START

Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button