Wyniki UFC Vancouver: Marcin Tybura zdemolowany w 59 sekund przez Augusto Sakaia – VIDEO


Marcin Tybura doznał kolejnej porażki – tym razem w Vancouver zmuszony był uznać wyższość Augosto Sakaia.

Marcin Tybura (16-6) nie będzie miło wspominał wojażu do Vancouver na galę UFC on ESPN+ 16 – w wyróżnionej walce karty wstępnej polski ciężki przegrał bowiem przez nokaut z Augusto Sakaiem (14-1-1) w ledwie 59 sekund.

Polak rozpoczął od kopnięć – na kolano, frontala na schaby i lowkinga. Sakai naciera. Inkasuje niskie kopnięcie na łydkę. I jeszcze jedno. Brazylijczyk rusza z kombinację lewego i prawego, ale Tybura dobrze odchodzi do boku. Nasz zawodnik ruchliwy od pasa w górę, buja się, obniża i podnosi pozycję, ale… Cofa się prosto na siatkę. Stamtąd odpala kolejnego łydkinga – i inkasuje potężnego prawego sierpowego, po którym prawie upada na deski! Sakai dopada go pod siatką, rozpuszcza ręce! Polak próbuje ściągać go za szyję, zwalniać tempo, łapać klincz, ale inkasuje kolano na korpus. W końcu jednak łapie odrobinę dystansu, ale kombinacją 1-2 Brazylijczyk ponownie rzuca go na ogrodzenie. Tam natomiast chwyta lewicą naszego zawodnika za kark, kontrolując jego poczynania, a potem okłada go podbródkami i krótkimi sierpami! Uniejowianin upada na deski bez życia! Koniec!

Dla polskiego zawodnika jest to już druga z rzędu porażka i czwarta w ostatnich pięciu występach. Stawia to pod znakiem zapytania jego dalszą karierę w UFC.




Augusto Sakai wygrywa natomiast już trzeci pojedynek z rzędu pod flagą amerykańskiego giganta, w tym drugi przez nokaut.

*****

UFC Vancouver: Gaethje vs. Cerrone – wyniki i relacja


Bartłomiej Stachura | Twórca Lowkinga i człowiek odpowiedzialny za każdy element funkcjonowania portalu. Voldemort. Maniak analiz technicznych i felietonów, często cierpi na słowotok. W przerwach od MMA mąż i ojciec.

1 Comment

  1. WP

    15 września 2019 at 02:13

    No dramat…Nic tutaj nie grało. Aż przypomniał się Damian Grabowski w UFC. Nie wiem skąd pomysł na wyjście do walki z taką wagą, to tylko jeszcze bardziej uwidoczniło słabe strony Marcina. Ciekawe czy dostanie jeszcze jakąś walkę ostatniej szansy.

You must be logged in to post a comment Login

Leave a Reply