UFC

Walczył na UFC 300, w The Sphere, na gali w Białym Domu, a teraz dostał starcie o pas BMF – „uprzywilejowany” Diego Lopes odpowiada krytykom

Diego Lopes odniósł się do krytyków, którzy twierdzą, że nie zasługuje na wyróżnienia, jakie raz za razem otrzymuje od UFC.

Może i pod egidą UFC walczy dopiero trzy lata, ale Diego Lopes cieszy się nie lada sympatią matchmakerów. Nie tylko zdążył w tym okresie dwukrotnie wojować o tytuł mistrzowski wagi piórkowej, ale przede wszystkim wystąpił na kilku monumentalnych wydarzeniach: na historycznej gali UFC 330, niezapomnianej gali w The Sphere oraz jedynej w swoim rodzaju w Białym Domu.

Na tym jednak nie koniec, bo w swoim pierwszym występie w kategorii lekkiej zmierzy się z byłym mistrzem Charlesem Oliveirą, a na szali pojedynku znajdzie się pas BMF. Ba! Nie sposób wykluczyć, że starcie to stanowić też będzie eliminator do walki o tytuł mistrzowski 155 funtów z Justinem Gaethje.

Mając powyższe na uwadze, trudno dziwić się, że w przestrzeni medialnej pojawiają się sugestie, wedle których meksykański Brazylijczyk ma uprzywilejowaną pozycję w UFC. Co na to główny zainteresowany? O to zapytał go dziennikarz Ariel Helwani.

– Sam mi powiedz, czy podobają ci się moje walki? – zapytał Diego. – Wchodzę do klatki i robię swoją robotę, czy wygrywam, czy przegrywam. Zawsze staram się dawać świetne walki. Myślę, że dlatego dostaję takie szanse.

– Kilku ludzi stwierdzi, że nie zasługuję na walkę o pas BMF. Ok, to wskażcie mi innego gościa, który zasługuje na walkę o BMF i może dać świetną walkę z Charlesem?

– Uważam, że kilku gości jest po prostu zazdrosnych. Jestem w UFC od nieco ponad trzech lat. To nie jest długo. Oczywiście, że niektórzy są zazdrośni, ale to nie moja sprawa. Ja wykonuję tylko swoją robotę.

Wspomniane starcie Diego Lopesa z Charlesem Oliveirą zwieńczy grudniową galę UFC 335 w Las Vegas. Brazylijczyk zdradził natomiast, że pierwotnie zaproponowano mu walkę z Danem Hookerem w Paryżu, którą zaakceptował. Matchmakerzy zmienili jednak później zdanie, naprzeciwko Nowozelandczyka stawiając Salahdine’a Parnasse’a, który ostatecznie ekspresowo go rozbił.

Poniżej podsumowanie KSW 122.


Lowking ma Discorda! Dołącz do naszej społeczności!


Wszystkie walki UFC można obstawiać w Fortunie z BONUSEM DO 200 ZŁ WE FREEBETACH NA START

Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button