
Marian Ziółkowski wskazał jeden pozytyw walki z Wilsonem Varelą, nie składa broni w rajdzie po pas KSW
Marian Ziółkowski zabrał głos po przegranej przez poddanie walce z Wilsonem Varelą na KSW 122 w Rzeszowie.
Nie tak Marian Ziółkowski wymarzył sobie sobotni wieczór w Rzeszowie, gdzie w ramach gali KSW 122 zmierzył się w rewanżowym starciu z Wilsonem Varelą.
Polak rozpoczął co prawda pojedynek doskonale, fantastycznym krosem fundując Francuzowi ciężki nokdaun, ale na tym pozytywy się skończyły. Varela doszedł bowiem do siebie, a kilka minut później nieoczekiwanie poddał Golden Boya balachą z pleców.
W niedzielę 36-latek zabrał głos po nieudanym występie, publikując wpis w swoich mediach społecznościowych.
– Miewałem lepsze i gorsze momenty w karierze, ale nadal wierzę, że ponowna droga na szczyt jest jeszcze przede mną – napisał. – Cieszę się, że mimo wszystko walka dostarczyła wielu emocji, bo poza zwycięstwem chyba właśnie to najbardziej się liczy.
Marian podziękował też bliskim, rodzinie, kibicom oraz sponsorom.
– Do zobaczenia ponownie za kilka miesięcy w tym zwariowanym świecie MMA! – podsumował.
Porażka z Wilsonem Varelą była dla Mariana Ziółkowskiego czwartą w pięciu ostatnich występach. Jedyne zwycięstwo w tym okresie Golden Boy odniósł w maju tego roku, pokonując przez techniczny nokaut Aymarda Guiha.
Przed galą reprezentant Nemezis był sklasyfikowany na 4. miejscu w rankingu wagi lekkiej KSW. W zaktualizowanym zapewne spadnie o kilka oczek, bo Wilson Varela okupował 7. pozycję.
Poniżej podsumowanie KSW 122.
Lowking ma Discorda! Dołącz do naszej społeczności!
Wszystkie walki UFC można obstawiać w Fortunie z BONUSEM DO 200 ZŁ WE FREEBETACH NA START
Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.






