UFC

(VIDEO) Był na skraju nokautu, dwa razy zaliczył deski, ale przetrwał! Daniel Santos znokautował Johna Castanedę!

Rzeźniczo usposobiony Daniel Santos zaprezentował niesamowite charakter i odporność, nokautując w drugiej rundzie Johna Castanedę.




Z niebywale dalekiej podróży powrócił Daniel Santos (10-2), który w pierwszej rundzie walki z Johnem Castanedą (19-6) dwukrotnie zaliczył deski, w by w drugiej znokautować rywala.




Castaneda posłał Santosa na deski kopnięciem na głowę, ale chwilę potem sam zachwiał się po upkicku ze strony Brazylijczyka. Wróciwszy na nogi, Santos szybko ponownie zaliczył deski – a to za sprawą soczystego krzyżowego. Przetrwał jednak trudne chwile i walka z czasem wróciła na nogi.

Tam w końcówce Amerykanin kolejnym kopnięciem na głowę i kanonadą uderzeń okrutnie zachwiał ledwie utrzymującym się na nogach Santosem, ale Brazylijczyk skontrował srogim sierpem i… Sam przeszedł do huraganowych ataków! Castaneda przetrwał jednak do syreny kończącej pierwszą rundę.

W drugiej rundzie reprezentant Kraju Kawy wywarł niewiarygodną presję, zmuszając rywala do krążenia przy ogrodzeniu. Santos zasypywał wyraźnie już zmęczonego Castanedę kanonadą uderzeń – ciosami na głowę i korpus, kopnięciami na głowę.

W poczynania Amerykanina wdawało się coraz więcej niepewności. Próbował za wszelką cenę znaleźć odrobinę przestrzeni, chwilę na złapanie oddechu – ale Brazylijczyk ani myślał ułatwiać mu życia. W końcu okrutnie naruszył go barażem uderzeń, dzieła zniszczenia dopełniając kolanami na głowę.



Klubowy kolega Charlesa Oliveiry z Chute Boxe odniósł tym samym premierowe zwycięstwo w oktagonie UFC po debiutanckiej porażce z Julio Arce.

Wszystkie walki UFC można oglądać i obstawiać w Fortunie – z bonusem do 600 PLN

Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button