
UFC Paryż: Hooker vs. Parnasse – wyniki i relacja na żywo
Wyniki i relacja na żywo z gali UFC Fight Night: Hooker vs. Parnasse, która odbyła się w Paryżu z udziałem Klaudii Syguły.
W walce wieczoru świetnie dysponowany Salahdine Parnasse (24-2) w pół rundy zdemolował Dana Hookera (24-13). Pełna relacja z pojedynku i nagranie nokautu – tutaj.
W co-main evencie gali Axel Sola (13-1-1) w 100 sekund ciężko znokautował Faresa Ziama (18-6). Nagranie nokautu – tutaj.
Chciał efektownie rozpocząć walkę z Nursultonem Ruziboevem (37-10-2) Michael Page (26-3), atakując potężnym lowkingiem – Uzbek natychmiast wykorzystał agresję rywala, układając go na plecach. Spróbował MVP duszenia buggy, ale Uzbek nie dał sobie zrobić krzywdy, z czasem stabilizując pozycję w gardzie. Wielką aktywnością jednak Ruziboev nie grzeszył, skupiając się na ciasnej kontroli.
Kilka łokci z czasem Uzbek jednak przemycił. Page jednak zdołał cofnąć się w okolice ogrodzenia, tam przy siatce wracając na nogi. Pozostał jednak w objęciach Ruziboeva, którego potraktował krótkimi łokciami na głowę. Uzbek odpowiedział uderzeniami barkiem. Próbował z klinczu przewrócić rywala, ale nic z tego nie wyszło. W końcu Page haczeniem wytrącił Ruziboeva z równowagi i walka trafiła w dystans. Tam obywatel świata poszukał mocnych ciosów, ale nie trafił czysto.
Wiało nudą z oktagonu w pierwszych minutach rundy drugiej. W dystansie obaj zawodnicy rytmicznie podskakiwali, niewiele robiąc. Ruziboev przestrzelił kilkoma cepami, Page czekał na idealną kontrę. MVP trafił mocnym kopnięciem na kolano, a we fragmentach klinczerskich był odrobinę aktywniejszy. W pewnym momencie Uzbek na moment przewrócił rywala, chwytając jego kopnięcie, ale ten szybko zerwał się na nogi. W samej końcówce Page popisał się pięknym łokciem w kontrze, bitym zza pleców.
W trzeciej rundzie również akcji było – w porywach! – jak na lekarstwo. Page powstrzymał kilka zapaśniczych prób dramatycznie biernego – zahipnotyzowanego – Ruziboeva, w stójce będąc skuteczniejszym o jakieś 3-4 uderzenia.
Sędziowie orzekli jednogłośnie o zwycięstwie – czwartym z rzędu – Michaela Page’a w stosunku 3 x 29-28. Seria trzech wygranych Nurtultona Ruziboeva dobiegła końca.
Daniil Donchenko (15-2) rozbił na pełnym dystansie Punahele Soriano (13-5), w pierwszej odsłonie fundując nawet Hawajczykowi nokdaun. Ukrainiec regularnie przedzierał się ze swoimi szybkimi sierpami w kombinacjach przez gardę Soriano, kąsając go też lowkingami. Hawajczyk próbował obalać, ale miał z tym poważne problemy, inkasując sporo łokci.
Ostatecznie sędziowie wskazali na Daniila Donchenko w stosunku 2 x 30-27, 29-28. Bilans Ukraińca w UFC wynosi teraz 4-0.
Seria czterech zwycięstw Punahele Soriano dobiegła końca.
Kurtis Campbell (9-1) zdominował i w rundzie trzeciej skończył Trevora Peeka (9-4). Pełna relacja z walki – tutaj.
W starciu otwierającym kartę główną Losene Keita (17-2) ciężko znokautował w pierwszej rundzie Muhammada Naimova (13-5). Pełna relacja i nagranie nokautu – tutaj.
W pierwszej rundzie wyróżnionej walki karty głównej Felipe Lima (15-2) walczył co prawda z delikatnego wstecznego, ale był aktywniejszy od Morgana Charriere (21-13-1), chętnie odpalając 3-uderzeniowe kombinacje, jaby. Polował też na latające kolana. Francuz, skupiający się w obronie na pracy głową, też miał swoje momenty, gównie pod kątem lewych prostych, ale jego aktywność była niska.
Obraz walki nie uległ zmianie w rundzie drugiej. Szybszy, lepszy boksersko Lima rozbijał nacierającego, biernego, opierającego obronę na balansie Francuza. Trafiał jabem, kombinacją 1-2, dokładał sierpowe, inicjował ataki, kontrował. Charriere nie miał nic do powiedzenia, rozbijany, zmęczony. Lima popisał się w pewnym momencie ładnym obaleniem, ale Francuz zdołał szybko wrócić na nogi.
Próbował nacierać Charriere w trzeciej odsłonie, ale Lima hasał sprawnie do boków, dręcząc Francuza kopnięciami na kolano, frontalami, ciosami. Charriere nacierał, ale jego aktywność wołała o pomstę do nieba. Demonstrował natomiast twardą szczękę, wytrzymując sporo soczystych, czystych cisów Brazylijczyka. Wydawało się natomiast wielokrotnie, że Lima jest bliski skończenia chwiejącego się Charriere, ale pomimo ostrych ataków w ostatnich sekundach Francuz wytrzymał do końca.
Werdykt był formalnością. Sędziowie wskazali jednogłośnie w stosunku 2 x 30-27, 29-28 na Andre Limę, który powraca na zwycięskie tory po porażce z Paytonem Talbottem. Brazylijczyk legitymuje się teraz w UFC bilansem 3-1, ze wszystkimi zwycięstwami odniesionymi w 145 funtach.
Pierwsza runda walki Mario Pinto (13-0) z Ryanem Spannem (24-12) była chwilami szalona, pełna ostrych wymian, w których nikt nie kalkulował. Na początku Amerykanin naruszył mocno Portugalczyka, ale połakomił się na gilotynę w stójce, tracąc okazję na skończenie rywala. W stójce co i rusz dochodziło do mocnych wymian, w których obaj trafiali. Pinto regularnie obniżał pozycję i głowę, atakując bombami z dołu, chwilami wręcz cepiarsko. Jednak był skuteczniejszy, kilka razy wstrząsając Spannem, którego następnie przewrócił i męczył krótkimi uderzeniami z góry.
Do drugiej rundy Amerykanin wychodził już wyczerpany. Pinto zdzielił go sierpami, poprawił kolanem, a następnie haczeniem z klinczu przeniósł walkę do parteru. Tam zasypał rywala gradem uderzeń, zmuszając sędziego do przerwania pojedynku.
💪 Toujours invaincu !
Mario Pinto s'impose par TKO au deuxième round📺 Regardez les prélims de l’#UFCParis GRATUITEMENT sur 🇫🇷 la chaine Twitch de RMC Sport et sur UFC Fight Pass pic.twitter.com/YZIldKMKQk
— UFC France (@UFCFRA) September 5, 2026
Bilans Mario Pinto w UFC wynosi teraz 4-0.
Modestas Bukauskas (21-7) po dramatycznej walce rozbił i w drugiej rundzie ubił Oumara Sy (12-3). Relacja z pojedynku i nagranie nokautu – tutaj.
Skazywany na porażkę, wchodzący na zastępstwo debiutant Pavel Andrusca (9-0) pokonał na pełnym dystansie Nathaniela Wooda (23-7). Pełna relacja z pojedynku – tutaj.
Nie stwierdzono fajerwerków w pierwszej rundzie walki debiutujących w oktagonie Fabii Sintesa (12-3) i Michaela Aljarouja (13-4). W dystansie Francuz był odrobinę skuteczniejszy dzięki lowkingom, ale nie był w stanie ustawić sobie ruchliwego, chętnie mieszającego ustawienie Hiszpana. Sintes zanotował jedno sprowadzenie, ale nie był w stanie utrzymać Aljarouja na dole. Długimi fragmentami walka toczyła się w klinczu, gdzie pod kątem kontroli Francuz był odrobinę skuteczniejszy.
Druga odsłona należała już zdecydowanie do Sintesa, który w jej połowie przewrócił Aljarouja, stabilizując pozycję na górze. Stamtąd zdzielił Francuza mocnymi uderzeniami, porozcinał go, a w końcówce zaatakował ciasną gilotyną. Aljarouj nie klepnął, wytrzymał do syreny kończącej drugą rundę.
Sintes zdominował trzy pierwsze minuty rundy trzeciej, rozdając karty w obszarze zapaśniczo-parterowym. Gdy jednak zaczaił się na brabo, Aljarouj świetnie się wydostał, przetaczając Hiszpana i trafiając do gardy.
Na górze utrzymał się do końca pojedynku, zrzucając krótkie uderzenia na głowę i korpus Sintesa. Nie było ich jednak szczególnie dużo.
Sędziowie wskazali jednogłośnie w stosunku 2 x 29-28, 29-27 na Fabię Sintesa.
Nora Cornolle (10-4) pewnie wypunktowała Klaudię Sygułę (8-3). Pełna relacja z walki – tutaj.
Debiutujący w oktagonie Matthieu Duclos (11-3) znokautował w pierwszej rundzie Luisa Felipe Diasa (17-6). Pełna relacja z walki i nagranie nokautu – tutaj.
Wyniki UFC Paryż: Hooker vs. Parnasse
Walka wieczoru
155 lb: Salahdine Parnasse (24-2) pok. Dana Hookera (24-13) przez TKO (kopnięcie na tułów i ciosy), R1, 2:35
Co-main event
155 lb: Axel Sola (13-1-1) pok. Faresa Ziama (18-6) przez KO (lewy overhand), R1, 1:40
Karta główna
185 lb: Michael Page (26-3) pok. Nursultona Ruziboeva (37-10-2) jednogłośną decyzją (3 x 29-28)
170 lb: Daniil Donchenko (15-2) pok. Punahele Soriano (13-5) jednogłośną decyzją (2 x 30-27, 29-28)
145 lb: Kurtis Campbell (9-1) pok. Trevora Peeka (9-4) przez poddanie (RNC), R3, 3:07
145 lb: Losene Keita (17-2) pok. Muhammada Naimova (13-5) przez KO (prawy sierp), R1, 2:54
Karta wstępna
145 lb: Felipe Lima (15-2) pok. Morgana Charriere (21-13-1) jednogłośną decyzją (2 x 30-27, 29-28)
265 lb: Mario Pinto (13-0) pok. Ryana Spanna (24-12) przez TKO (GNP), R2, 0:55
205 lb: Modestas Bukauskas (21-7) pok. Oumara Sy (12-3) przez TKO (kolano na głowę i uderzenia), R2, 3:57
145 lb: Pavel Andrusca (9-0) pok. Nathaniela Wooda (23-7) jednogłośną decyzją (2 x 30-27, 29-28)
125 lb: Fabia Sintes (12-3) pok. Michaela Aljarouja (13-4) jednogłośną decyzją (2 x 29-28, 29-27)
135 lb: Nora Cornolle (10-4) pok. Klaudię Sygułę (8-3) jednogłośną decyzją (3 x 30-27)
185 lb: Matthieu Duclos (11-3) pok. Luisa Felipe Diasa (17-6) przez KO (lewy sierp), R1, 4:35
115 lb: Delphine Benouaich (8-2) pok. Sofięa Montenegro (6-3) przez poddanie (RNC), R2, 4:22
Lowking ma Discorda! Dołącz do naszej społeczności!
Wszystkie walki UFC można obstawiać w Fortunie z BONUSEM DO 300 ZŁ WE FREEBETACH NA START
Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.








