Typy UFCUFCZapowiedzi gal UFC

Typowanie UFC 292: Sterling vs. O’Malley

Analizy najciekawszych walk i typowanie całej gali UFC 292: Sterling vs. O’Malley, która odbędzie się w Bostonie.

Dla Czytelników Lowking.pl, którzy nie są jeszcze graczami FORTUNY, przygotowaliśmy 3X ZAKŁAD BEZ RYZYKA – DO 100, 200 i 300 ZŁ. Szczegóły – tutaj.

Gala UFC 292: Sterling vs. O’Malley rozpocznie się w nocy o godzinie 00:30 czasu polskiego w aplikacji UFC Fight Pass oraz na eFortuna.pl. Transmisja z karty głównej od 4:00 na Polsat Sport oraz eFortuna.pl.

Przypominamy, że poszczególne ikony przy przewidywanych rezultatach walk w lekkim uproszczeniu oznaczają:

IkonaOpis
Tylko kataklizm mógłby sprawić, że mój faworyt przegra.
Jestem przekonany do swojego typu, ale nie skreślam całkowicie jego rywala, bo ma narzędzia, by zwyciężyć – choć szanse na to są niewielkie.
Zawodnik, na którego postawiłem powinien to bez większych problemów wygrać, choć jego rywal może stawić spory opór, który może zaprowadzić go nawet do zwycięstwa.
Nie jestem przekonany, bliżej mi, rzecz jasna, do zawodnika, na którego postawiłem, ale jego oponent ma umiejętności, by to wygrać.
Absolutnie nie będę zdziwiony, jeśli wytypowany przeze mnie zawodnik polegnie z kretesem, szalenie wyrównana walka, może pójść w dwie strony.

185 lb: Chris Weidman (15-6) vs. Brad Tavares (19-8)

Kursy bukmacherskie: Chris Weidman vs. Brad Tavares 3.00 – 1.35


Bartłomiej Stachura: Chris Weidman wraca po 2,5-letniej przerwie i skomplikowanym złamaniu nogi, które omal nie przekreśliło jego kariery. Jeszcze jednak zanim rozłupał piszczel na kolanie Uriaha Halla, były mistrz wagi średniej nie prezentował się dobrze, delikatnie rzecz ujmując.

Brad Tavares młodzieniaszkiem również jednak nie jest. Na karku ma co prawda 35 lat, ale na najwyższym poziomie w UFC wojuje od 2010 roku – a zatem nawet dłużej niż Chris Weidman. Jego bitewny przebieg jest ogromny. Powoli zaczyna się to odbijać na jego szybkości, dynamice, zdolności do trzymania ciosu, choć w tym akurat aspekcie nigdy nie brylował.

Hawajczyk jest dobrze poukładanym kicbokserem z elitarną – podkreślam: elitarną – defensywą zapaśniczą. Nie wróży to oczywiście dobrze 39-letniemu Chrisowi Weidmanowi. O obalenie Tavaresa będzie bardzo ciężko, choć, owszem, zapasy mogą pomóc Weidmanowi w szermierce na pięści i kopnięcia. Mając zaś na uwadze podejrzaną szczękę Brada, szczęka nie spadnie mi na podłogę, jeśli Chris go znokautuje.

Za bardziej prawdopodobny scenariusz uważam jednak taki, w którym niemal zawsze dobrze przygotowany kondycyjnie Hawajczyk utrzymuje walkę na nogach, gdzie jest szybszy i precyzyjniejszy – po prostu skuteczniejszy.

Zwycięzca: Brad Tavares przez decyzję

135 lb: Marlon Vera (22-8-1) vs. Pedro Munhoz (20-7)

Kursy bukmacherskie: Marlon Vera vs. Pedro Munhoz 1.50 – 2.45


Bartłomiej Stachura: na papierze Marlon Vera ma niemal wszystko, aby wygrać ten pojedynek. Rzecz jednak w tym, że chłop często rozkręca się bardzo powoli, zdecydowanie aktywnością nie grzesząc. Absolutnie wobec tego nie sposób wykluczyć, że przegra pierwszą rundę, choć… Tak, Pedro Munhoz też ostatnimi czasy zmienił styl na bardziej wyrachowany.

Droga do zwycięstwa Brazylijczyka wydaje się natomiast nieszczególnie skomplikowana – musi obalać i męczyć z góry. Jeśli postawi naprawdę na zapasy i realizował będzie tenże plan z żelazną konsekwencją, jak najbardziej może wyjść z tej walki obronną ręką. Wygrywa pierwszą rundę przez brak aktywności Ekwadorczyka i własne lowkingi – a kopie jak koń! – a w drugiej albo trzeciej – gdy Vera podkręci tempo, narażając się tym samem na obalenia – prze kilka minut potrzyma go na dola. I voila!

Pytanie jednak, czy rzeczywiście Brazylijczyk pójdzie w zapasy? Mam wątpliwości. Ekwadorczykowi oddać też trzeba, że potrafi próby zapaśnicze skontrować kolanem na głowę. Będzie miał tutaj przewagę gabarytów, bogatszy arsenał stójkowy. Uważam, że wygra dwie z trzech rund – najprawdopodobniej drugą i trzecią.

Zwycięzca: Marlon Vera przez decyzję

135 lb: Mario Bautista (12-2) vs. Damon Blackshear (14-5-1)

Kursy bukmacherskie: Mario Bautista vs. Damon Blackshear 1.42 – 2.70


Bartłomiej Stachura: Damon Blackshear wraca ledwie po tygodniowej przerwie, co wydaje się wręcz szalone – zwłaszcza że nie będzie tutaj żadnego umownego limitu wagowego. A zatem Damon dwukrotnie w ciągu tygodnia ściął do 135 funtów, co jak najbardziej może odbić się na jego formie, a szczególnie na kondycji.

Mario Bautista to znacznie wszechstronniejszy uderzacz, choć Blackshearowi może w szermierce na pięści i kopnięcia przyjść w sukurs spora przewaga zasięgu ramion. Bautistę wyróżnia spora agresja i wysokie tempo, jakie chętnie narzuca. Jest też sprawnym grapplerem.

Spodziewam się, że Blackshear – świadom, że kondycji na 15 minut nie ma – pójdzie ostro i agresywnie w pierwszej rundzie, ale to nie wystarczy. Mario Bautista pod każdym względem stoi o dwa poziomy wyżej od Jose Johnsona, któremu Damon Blackshear zafundował przed tygodniem twister.

Innymi słowy, idący ostatnimi czasy jak burza Bautista, który ma za sobą pełen obóz przygotowawczy, przetrwa początkowe ataki Blacksheara, kończąc rywala uderzeniami w rundzie drugiej lub trzeciej.

Zwycięzca: Mario Bautista przez (T)KO

170 lb: Neil Magny (28-10) vs. Ian Machado Garry (12-0)

Kursy bukmacherskie: Neil Magny vs. Ian Machado Garry 4.53 – 1.17


Bartłomiej Stachura: sprawa nie jest tutaj szczególnie skomplikowana. W szermierce na pięści i kopnięcia Neilowi Magny’emu większych szans nie daję. Nie pomogą mu nawet fantastyczne gabaryty – Ian Machado Garry będzie zdecydowanie szybszy.

Haitański Amerykanin musi zatem odwołać się do swojej najgroźniejszej broni – tj. nieprzyjemnego dla oka ale skutecznego klinczu. Jeśli oplecie Irlandczyka długimi kończynami i ustawi go na ogrodzeniu… Tak, wtedy Garry znajdzie się w tarapatach – o ile szybko nie zerwie klinczu.

Magny może tutaj poszukać też obalenia, bo w walce na chwyty nie powinien ustępować Irlandczykowi – a może nawet będzie rozdawać karty pod kątem kontroli.

Rzecz jednak w tym, że pod kątem dynamiki i arsenału stójkowego Garry jest zdecydowanie lepszy, podczas gdy Magny nie jest typem zawodnika, który lubi być uderzany. Oddaje szybko pole, odwraca się czasami bokiem, gubi się. Uważam natomiast, że Irlandczyk będzie tutaj bardzo wyrachowany – tj. postawi mocno na kontrolę dystansu, aby nie wdać się w klinczerskie przepychanki z Magnym. Jeśli dodać do tego, że mocny zawsze kondycyjnie Garry ma za sobą pełen obóz przygotowawczy, podczas gdy Amerykanin wziął tę walkę w zastępstwie niemalże z kanapy, to…

Zwycięzca: Ian Garry przez (T)KO

135 lb: Aljamain Sterling (23-3) vs. Sean O’Malley (16-1)

Kursy bukmacherskie: Aljamain Sterling vs. Sean O’Malley 1.36 – 3.15


Bartłomiej Stachura: Sean O’Malley to wyborny snajper. Walczy z obu ustawień, posiada przebogaty arsenał kopnięć i ciosów. Potrafi inicjować ataki, potrafi kontrować. Odwołuje się do pojedynczych uderzeń, ale czasami złoży też krótkie kombinacje. Świetnie pracuje na nogach, doskonale kontroluje dystans, atakuje z bocznych kątów, często w kontrze z odejściem do boku. Posiada też kapitalne gabaryty – dość powiedzieć, że pod względem zasięgu ramion będzie miał nad Aljamainem Sterlingiem przewagę.

Innymi słowy, na nogach mistrz będzie musiał mieć się na baczności. Jego nieprzygotowane czasami kopnięcia czy kwadratowe szarże mogą zostać tutaj surowo skarcone. Margines błędu mistrza będzie tutaj niewielki. Sterling nie jest poza tym przyzwyczajony do walk z zawodnikami o lepszych od niego gabarytach. O’Malley może jak najbardziej ustrzelić go z dystansu jakimś długim prostym albo też skontrować po wymanewrowaniu.

Podchodzę też z pewnym dystansem do tez, wedle których Sugar nie mierzył się z nikim mocnym. Starł się z Petrem Yanem i dał fantastyczny pojedynek. Pokazał nie lada umiejętności oraz serce i charakter. Chociaż te ostatnie zaprezentował już lata temu w konfrontacji z Terrionem Warem.

Warto wspomnieć też, że Funk Master zapowiedział już, że będzie to jego ostatnia walka w 135 funtach. Może to stanowić delikatną przesłankę sugerującą, że już jest syty, ergo najbardziej zdeterminowany nie był podczas obozu przygotowawczego.

Pomimo tego wszystkiego trudno jednak nie faworyzować tutaj mającego jamajskie korzenie Amerykanina. Petr Yan nie jest oczywiście zapaśniczym lebiegą, ale fakt, że aż sześć razy przewrócił Seana O’Malleya, jest wymowny. Tak, tak, Rosjanin stanowił też dla Sugara zagrożenie stójkowe, które ułatwiło mu podejścia zapaśnicze, ale… Sześć obaleń w 15-minutowej walce? Aljamainowi Sterlingowi może do wygrania rundy – a może nawet walki? – wystarczyć li tylko jedno, choć spodziewam się, że pretendent będzie tutaj wystrzegał się oddawania pleców przy próbach powrotu na nogi. W walce na chwyty przewaga Sterlinga powinna jednak być wyraźna.

Nie skreślam całkowicie O’Malleya. Ma gabaryty, ma szybkość, ma timing, ma precyzję i ma moc w uderzeniach. Potrafi naprawdę nieźle orbitować. W stójce stanowił będzie ogromne zagrożenie. Prognozuję jednak, że nie zdoła powstrzymać zapaśniczo nastawionego mistrza.

Zwycięzca: Aljamain Sterling przez poddanie

PODSUMOWANIE

WalkaBartek S.
Sterling - O'Malley
1.36 - 3.15

Sterling
Zhang - Lemos
1.28 - 3.68

Zhang
Magny - Garry
4.53 - 1.17

Garry
Blackshear - Bautista
2.56 - 1.46

Bautista
Vera - Munhoz
1.50 - 2.45

Vera
Weidman - Tavares
3.00 - 1.35

Tavares
Rodrigues - Tiuliulin
1.25 - 3.63

Rodrigues
Hubbard - Holobaugh
1.50 - 2.45

Hubbard
Katona - Gibson
1.57 - 2.28

Katona
Meerschaert - Petroski
2.77 - 1.40

Petroski
Lee - Silva
3.47 - 1.27

Silva
Silva - Moroz
1.63 - 2.17

Silva
Ostatnia gala9-4
Łącznie2836-1553
Poprawne64,61 %

Wszystkie walki UFC można oglądać i obstawiać w Fortunie z 3X ZAKŁADEM BEZ RYZYKA – DO 100, 200 i 300 ZŁ

Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.

Powiązane artykuły

Komentarze: 3

  1. Zgadzam się, że wszystkimi typami. Ostatecznie jednak również stawiam na Garry’ego choć oczywiście bardzo chętnie się pomylę. Nie lubię stylu w jakim prowadzi walki Magny, ale trzymał będę za Niego kciuki. Irlandczyka faworyzuję jednak minimalnie. Kontrola dystansu, dynamika i stójka zrobią swoje.

    Nadal w sumie rozważam Tiuliulina pod warunkiem, że przetrwa początkowe szarże. Z biegiem czasu kondycja i obalenia mogę zaprezentować. 🤔

    Osobiście nie skreślał bym aż tak bardzo Damona Blacksheara.

Dodaj komentarz

Back to top button