„Byłem mięsem armatnim, tamtego wieczoru przegrałbym z każdym” – Jan Błachowicz zagadkowo o przyczynach porażki z Gloverem Teixeirą

Miesiąc po porażce z Gloverem Teixeirą Jan Błachowicz ponownie zabrał głos na temat nieudanego występu.




Były mistrz kategorii półciężkiej UFC Jan Błachowicz pojawił się w magazynie The MMA Hour, udzielając pierwszego wywiadu po powrocie z wakacji, na które udał się po porażce z Gloverem Teixeirą w walce wieczoru październikowej gali UFC 267 w Abu Zabi.




W licznych wywiadach, jakich udzielił w tygodniu następującym po walce, Cieszyński Książę nie był w stanie wskazać przyczyn swojego słabego występu, nie wykluczając żadnego scenariusza.

– Wszystko poszło źle – powiedział Polak w rozmowie z Arielem Helwanim. – Nie powinienem był walczyć tamtego wieczoru. Co mogę teraz zrobić? Powrócić do treningi, trenować jeszcze mocniej i spróbować odzyskać pas mistrzowski. Tyle.

– Nie zamierzam się smucić, nie zamierzam marnować życia na zamartwianie się walką. Zastanawiam się oczywiście, co poszło nie tak, ale nie tracę czasu na smucenie się. Nie będę się chował pod łóżko.

– Zrobiłem sobie krótką przerwę, byłem na wakacjach, a teraz wracam do treningów, wracam do pracy. Tyle.

Dopytany, dlaczego nie powinien był walczyć, cieszynianin stwierdził, że chodziło wyłącznie o to, że miał zły dzień – nie miało to żadnego związku z jakimikolwiek kontuzjami, bo ich zwyczajnie nie było.



– Wydaje mi się, że tamtego wieczoru przegrałbym z każdym – powiedział. – Nie chcę się tłumaczyć. To po prostu nie był mój dzień. Tyle.

– Czasami wydaje mi się jednak, że takie rzeczy są mi potrzebne. Muszę zrobić krok wstecz, aby potem zrobić dwa do przodu. Jeśli prześledzić moją karierę, to zawsze tak było. Wierzę więc, że czegoś się z tej walki nauczyłem, co uczyni mnie lepszym zawodnikiem. Podobnie jak po porażce z Thiago Santosem.

– Nauczyłem się, że trochę bardziej muszę słuchać samego siebie. Tyle. Na ogół mam takie dziwne odczucie, a gdy go nie mam, dzieje się coś złego. Teraz było tak samo.

Wszystkie walki UFC można oglądać i obstawiać w Fortunie – z bonusem do 600 PLN

Błachowicz stwierdził tajemniczo, że w drodze do walki cały czas czuł to coś, ale nie słuchał siebie samego, co okazało się błędem.

– Było już za późno – powiedział. – Próbowałem myśleć pozytywnie, że jestem w dobrej formie, że wyjdę tam i zrobię, co potrafię, aby wygrać walkę, a nie zrobiłem nic. Nie była to moja walka.

Janek potwierdził, że oglądał walkę raz jeszcze, ale nic w niej nie zrobił. Stwierdził, że był dla Brazylijczyka „mięsem armatnim”. Najbardziej boli go, że nie postawił żadnego oporu, choć Glover robił dokładnie to, czego się spodziewał.




Były mistrz zapowiedział, że w WCA Fight Team, gdzie na co dzień trenuje, zostanie zorganizowane spotkanie, w którym udział wezmą najmocniejsi zawodnicy w klubie, trenerzy i właściciele. Cel? Dokonać zmian, aby wyjść na prostą po ostatnich niepowodzeniach.

Do akcji Polak zamierza powrócić pod koniec marca przyszłego roku. Spytany o to, czy otrzymał propozycję walki z Aleksandarem Rakiciem, odpowiedział tajemniczo: „być może”.

Wszystkie walki UFC można oglądać i obstawiać w Fortunie – z bonusem do 600 PLN

Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.

Bartłomiej Stachura | Twórca Lowkinga i człowiek odpowiedzialny za każdy element funkcjonowania portalu. Voldemort. Maniak analiz technicznych i felietonów, często cierpi na słowotok. W przerwach od MMA mąż i ojciec.

You must be logged in to post a comment Login

Leave a Reply