UFC

Sean O’Malley gotowy na walkę z Paytonem Talbottem – ale wyłącznie pod jednym warunkiem

Sean O’Malley odpowiedział na wyzwanie, jakie po gali UFC 332 wystosował pod jego adresem idący jak burza Payton Talbott.

Zdemolowawszy koncertowo Deivesona Figueiredo w co-main evencie gali UFC 332 w Salt Lake City, Payton Talbott nie pozostawił wątpliwości co do kolejnego rywala, z którym chciałby skrzyżować rękawice. Jego wybór padł na byłego mistrza wagi koguciej Seana O’Malleya.

Talbott – wspierany medialnie przez komentatorów, którzy również uznali takie zestawienie za arcyciekawe – nie po raz pierwszy stwierdził, że miał propozycję walki z O’Malleyem na okoliczność czerwcowej gali UFC w Białym Domu, którą bez wahania zaakceptował. Odpowiedzią miała mu być natomiast głucha cisza.

28-latek podkreślił natomiast, że w pełni zdaje sobie sprawę, że wiele zależeć będzie od wyniku październikowej trylogii na szczycie kategorii koguciej pomiędzy Petrem Yanem i Merabem Dvalishvilim, która zwieńczy galę UFC 333 w Abu Zabi.

– Zobaczymy, jak potoczą się sprawy z Merabem i Yanem – powiedział Talbott podczas konferencji prasowej po gali. – Szczerze mówiąc, jeśli wygra Merab, to sprawa jest oczywista. (Sean) walczył już z nim wiele razy i przegrwywał. Jeśli natomiast wygra Yan, to nie wiem. Zobaczymy.

– Zajmuje wyższe miejsce w rankingu niż ja. Zobaczymy, jak zmieni się teraz moja pozycja. Zdaję sobie sprawę, w jakim jestem położeniu, ale to byłaby naprawdę dobra walka. Myślę, że obaj powinniśmy tego chcieć. Nazywają go najlepszym uderzaczem w naszej wadze i chciałbym to przetestować.

Co na to Suga? Otóż, w najnowszej odsłonie swojego podcastu, który prowadzi wspólnie z MMA Guru, odniósł się do wyzwania ze strony Paytona.

– Brzmi to dobrze – powiedział o potencjalnej walce. – Brzmi dobrze. Jeśli Petr wyjdzie tam i przegra, jedziemy z tematem. Ja i Payton. Zróbmy to.

– Petr wychodzi tam i wygrywa, no to chowam się przed Paytonem. Uciekam przed nim w pogoni za trudniejszą walką. Uciekam przed nim, żeby walczyć z Petrem Yanem.

– W siedmiu ostatnich walkach biłem się z czterema największymi kogucimi w historii. Petr, Aljamain, Merab. I raz pokonałem Meraba. Pokonałem więc trzech największych zawodników wagi koguciej. Nikogo nie unikam. (…)

– Po co miałbym walczyć z tym, k***a, wysokim, długim, mocnym uderzaczem, skoro mogę walczyć z Petrem Yanem?

Sean O’Malley dwukrotnie mierzył się już z Merabem Dvalishvilim, obie walki kończąc na tarczy. Cztery lata temu krzyżował też rękawice z Petrem Yanem, zwyciężając wtedy niejednogłośną decyzją.

Dworując sobie nieco z Paytona Talbotta w kontekście jego ostatnich rywali – leciwych Henry’ego Cejudo i Deivesona Figueiredo, którzy wojowali przez większość kariery w wadze muszej – Sean O’Malley podkreślił jednak, że nie była to wina młodziana. Skoro matchmakerzy proponowali mu takie walki, to je brał i robił swoje.

– To nie jego wina – powiedział San. – Pamiętam, jak oglądałem Paytona Talbotta w Contenderze i myślałem sobie, że sku***el jest po***any. Wiedziałem, że któregoś dnia prawdopodobnie się spotkamy. Bardzo lubię jego styl zarówno w oktagonie, jak i poza nim. Ma w sobie to coś.

Sean O’Malley jest obecnie niesiony falą dwóch zwycięstw – decyzją z Yadongiem Songiem i nokautem z Aiemannem Zahabim.

Sean O'Malley vs. Payton Talbott - kto wygrałby?

Poniżej podsumowanie gali UFC 332.


Lowking ma Discorda! Dołącz do naszej społeczności!


Wszystkie walki UFC można obstawiać w Fortunie z BONUSEM DO 200 ZŁ WE FREEBETACH NA START

Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button