UFC

„Rzucili mnie na pożarcie” – Israel Adesanya świadom intencji matchmakerów UFC, reaguje na zdjęcie opublikowane przez Joego Pyfera

Israel Adesanya skomentował grafikę, jaką Joe Pyfer opublikował – tj. podał dalej – w ramach promocji walki, którą stoczą w marcu w Seattle.

Twardo po ziemi stąpa Israel Adesanya. Nigeryjczyk nie ma żadnych wątpliwości, dlaczego matchmakerzy UFC wyszykowali mu na kolejną walkę Joego Pyfera.

Konfrontacja Nigeryjczyka z Amerykaninem zwieńczy marcową galę UFC Fight Night w Seattle. Sklasyfikowany na 6. pozycji w rankingu The Last Stylebende będzie w starciu tym bronił swojego miejsca przed zakusami zamykającego Top 15, młodszego o osiem lat Amerykanina.

Goszcząc u Ariela Helwaniego, były mistrz wagi średniej postawił sprawę jasno w temacie zestawienia z Pyferem.

– To jest walka, której potrzebuję, aby wrócić – powiedział. – Groźny rywal, któremu rzucili mnie na pożarcie.

– Tak wygląda ten sport. Takie są zasady. Obserwowałem to od lat. Wiem, co (matchmakerzy) próbują zrobić. Czasami im się udaje, czasami im się nie udaje, ale taka już jest natura tego biznesu.

36-letni Nigeryjczyk nie był widziany w glorii zwycięzcy od prawie trzech lat, gdy pokonał w rewanżu Alexa Pereirę, wdrapując się na medialne i sportowe szczyty. Trzy ostatnie walki skończył na tarczy, ulegając kolejno Seanowi Stricklandowi, Dricusowi Du Plessisowi oraz Nassourdine’owi Imavovowi.

– Wolność – powiedział. – Czuję się teraz bardziej wolny niż kiedykolwiek. Znam tę grę, więc nie mogę się na nią złościć. Nie możesz być zblazowany.

– Jestem z jednej strony skażony, ale z drugiej pobłogosławiony, bo mogłem obserwować tę grę od środka. Oglądałem ją z samego szczytu. Szczytu szczytów. I nadal tu jestem, ale… Rozumiem, jak działa ta gra. Rozumiem, jak się w nią gra. Gram więc zgodnie z zasadami i grałem bardzo dobrze.

Kilka dni temu Pyfer podał dalej specyficzne, stworzone przez AI zdjęcie, na którym jako policjant prowadzi skutego Adesanyę.

Jak na taką promocję walki zapatruje się Nigeryjczyk?

– Zobaczyłem tę grafikę dopiero dwa dni później – powiedział. – Uważam, że gdyby naprawdę chciał pójść tym tropem, to powinien był zrobić zdjęcie ze swoim kolanem na mojej szyi albo jakoś tak. To byłoby zabawne.

– Nadal jestem taki sam – roześmiał się. – Nie obrażam się. To tylko pier***one AI. AI jest dzisiaj poj***ne. Musimy sobie z tym radzić, więc nie można takich rzeczy brać do siebie. Czy on jest gliną? Nie? A wygląda. Na obrazku. Pasuje tam bardzo dobrze.

– Może robić takie rzeczy. Ludzie mogą dzisiaj mówić, co chcą i robić, co chcą, więc… Jeśli coś mnie zainspiruje, to wymyślę coś kreatywnego, ale nie do końca jestem na takim etapie, więc… Będziemy po prostu się bić. A tamto było zabawne.

Poniżej analiza i typ na walkę Justin Gaethje vs. Paddy Pimblett.

Wszystkie walki UFC można obstawiać w Fortunie z BONUSEM DO 300 ZŁ WE FREEBETACH NA START

Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button