„Po dwóch KO-sach leci, byle złapać, jest przerażony” – Mirosław Okniński uważa, że Damian Janikowski „jest rozbity”

Trener Mirosław Okniński nie ma wątpliwości, że dwie porażki przez nokaut zmieniły Damiana Janikowskiego.

Trener Szymona Kołeckiego Mirosław Oniński nie zwalnia medialnego tempa przed pojedynkiem swojego podopiecznego z Damianem Janikowskim, do którego dojdzie podczas zaplanowanej na 7 grudnia w Gliwicach gali KSW 52.

Zobacz także: Zlatan zaprasza Khabiba do Matrix Challenge – Dagestańczyk odpowiada

To sztab Damiana wyszedł z tym pomysłem.

– powiedział trener Okniński o zestawieniu walki w rozmowie z FightSport.pl.

Uważam, że to najgłupszy pomysł w ich wykonaniu. Gdyby mi Szymek powiedział 2-3 lata temu, że walczy z Janikowskim, to bym się uśmiał, ale po drodze Szymka i po drodze Damiana widzę, że po przebytych dwóch nokautach Damian się zderzy z trzecim nokautem. I po prostu nie będzie miło. Szymek ma bardzo ciężkie pięści i będzie bolało.

Okniński docenia co prawda zapasy brązowego medalisty olimpijskiego, ale uważa, że na niewiele zdadzą się one wrocławianinowi.

Szanuję Damiana. Uważam, że jest dobrym zapaśnikiem. Brązowy medal.

– powiedział.

Ja go nawet lubię! Ale to nie znaczy, że nie będzie znokautowany, że nie będzie KO. To jest sport i tak jak Damian będzie dążył do tego, żeby znokautować Kołeckiego, tak Kołecki, żeby znokautować Janikowskiego. To jest sport. Dążenie do zwycięstwa. Czy poddanie, czy na punkty.

Podchodzę do tego tak, że tu wygra precyzja. Szymek jest bardziej perfekcyjny (precyzyjny?) niż Damian i uważam, że Janikowski w swoich walkach pokazał mnóstwo dziur. Oczywiście Kołecki też ma dziury, ale myślę, że Kołecki ma mniejsze dziury i też myślę, że zapasy Janikowskiego mogą się spotkać z dużym murem. Takim, który będzie zdziwieniem dla Damiana. Szczególnie że bardzo silne ciosy i też dobre zapasy jak na gościa, który tak krótko trenuje, mogą zaskoczyć Janikowskiego.

Mirosław Okniński przyznał, że to Damian Janikowski będzie miał po swojej stronie przewagę szybkości w starciu z Szymonem Kołeckim, ale jednocześnie nie ma wątpliwości, że dwie porażki przez nokauty, jakich doznał w starciach z Michałem Materlą i Aleksandarem Iliciem, odbiją się na jego formie.

Damian się bił (teraz) z takim plackiem jak Kołecki na początku kariery.

– powiedział o ostatnim zwycięstwie wrocławianina z Tonym Gilesem.

Wygrał z Chmielewskim, ale przegrał przez KO z Materlą i Iliciem. Dwa KO. Ja widzę, jak Damian wchodził, luźno boksował, jak kopał, a po tych KO-sach to on leci, byle złapać. Po prostu jest przerażony.




Okniński uważa, że wspomniana wiktoria z Gilesem absolutnie nic nie mówi o formie czy postępie Janikowskiego.

Nie możesz powiedzieć, czy się odbudował.

– stwierdził.

Tak jak na przykład pierwszą walkę Kołecki stoczył z Kaźmierczukiem. To jest walka, która nam nic nie mówi. Odbudowa tylko na podreperowanie psychiki, ale nie pokazuje nam, gdzie zawodnik jest.

Taka walka jest dobra dla głowy Janikowskiego, ale on wie, że ta walka to jest żadne zwycięstwo. Jest po dwóch KO-sach. Ciężka łapa Kołeckiego spada mu na głowę… Damian ma bardzo słabą szczękę. Jest rozbity. Nie wiem, czy to z treningów. Materla to go podłączał za każdym razem. Leżał. Ilic jak go kopnął, to on po prostu padł jak długi.

Jak chodzi o kopnięcia, to rozumiem, że każdy może paść, ale co Materla go dotknął, to on padał. Nie wiem, czy przez ciężkie sparingi, może jakieś sparingi w małych rękawiczkach czy coś. Damian jest rozbity. Rozbity. Rozbity łeb.

Trener Okniński zapewnił, że szanuje Janikowskiego jako sportowca i jako człowieka. Jednocześnie jednak uważa, że trzeba promować walki.

Muszę robić to, co robię. Musi być rywalizacja. Musi być walka teamów. Team WCA i nasz team. Musi być walka zawodników.

– powiedział.

Ja nie robię tego złośliwie. Nawet Damiana lubię. To jest fajny chłopak i ja do niego osobiście nic nie mam, ale ja muszę to robić i będę to robił.

Cały wywiad poniżej:

*****

„Nie będę miał problemu, żeby pójść i z nim porozmawiać” – Damian Janikowski o granicach, których Mirosław Okniński nie powinien przekraczać

Bartłomiej Stachura | Twórca Lowkinga i człowiek odpowiedzialny za każdy element funkcjonowania portalu. Voldemort. Maniak analiz technicznych i felietonów, często cierpi na słowotok. W przerwach od MMA mąż i ojciec.

You must be logged in to post a comment Login

Leave a Reply