
Paulo Costa wyjaśnił, dlaczego odrzucił ofertę wejścia na zastępstwo do walki z Magomedem Ankalaevem na UFC Abu Zabi
Jan Błachowicz i Bogdan Guskov nie byli jedynymi zawodnikami, którzy otrzymali propozycję wejścia na zastępstwo do walki z Magomedem Ankalaevem na UFC Abu Zabi – ofertę dostał też Paulo Costa.
W poniedziałek organizatorzy oficjalnie ogłosili, że nowym rywalem byłego mistrza wagi półciężkiej Magomeda Ankalaeva w walce wieczoru gali UFC Fight Night, zaplanowanej na 25 lipca w Abu Zabi, będzie Bogdan Guskov.
Uzbek pierwotnie miał wojować tydzień później w Belgradzie w rewanżu z Janem Błachowiczem, ale z uwagi na kontuzję Khalila Rountree Jr. – pierwotnego rywala Dagestańczyka – został przesunięty na Abu Zabi. Tym samym bez przeciwnika na galę w Serbii pozostał Cieszyński Książę.
Były polski mistrz szybko wydał oświadczenie, w którym poinformował, że jako pierwszy otrzymał ofertę wejście do walki – także rewanżowej – z Magomedem Ankalaevem, ale potrzebował kilku godzin do namysłu. Gdy zaś poinformował matchmakerów o zaakceptowaniu propozycji, było już za późno – rywalem Dagestańczyka został Bogdan Guskov.
Okazuje się, że nie tylko Polak i Uzbek zostali zapytani o wejście na zastępstwo do Magomeda Ankalaeva. Goszcząc u Ariela Helwaniego, Paulo Costa poinformował, że w niedzielę także i jemu przedstawiono propozycję walki z Dagestańczykiem. Brazylijczyk nie zdecydował się z niej skorzystać. Dlaczego?
– To był krótki okres do walki, mniej niż 14 dni i trzeba lecieć do Abu Zabi – powiedział. – 16-godzinny lot do Abu Zabi, pięć rund, a pieniądze takie same i brak tymczasowego pasa na szali. Nie sądzę, aby miało to sens teraz.
– Moja waga nie jest teraz najgorsza. Ważę 234 funty. Powinienem zacząć ostrą dietę. Potrzebuję natomiast jakieś 7-8 tygodni, aby odpowiednio ściąć wagę. Gdy walczyłem w wadze średniej, potrzebowałem 12-14 tygodni.
Paulo Costa znajduje się na fali dwóch zwycięstw. Ostatnio znokautował niepokonanego wcześniej Azamata Murzakanova, z przytupem powracając w szeregi kategorii półciężkiej.
W kontrakcie z UFC Brazylijczykowi została jeszcze tylko jedna walka. Ocenił, że nieprzypadkowo na tę okoliczność matchmakerzy zaproponowali mu trudny pojedynek na wrogim terenie, praktycznie bez przygotowań.
– Hej, mamy dla ciebie wspaniałą ofertę: niemistrzowska walka za 13 dni w Abu Zabi, 5 rund, te same pieniądze, nic lepszego – dodał później na platformie X szyderczo Borrachinha. – Ja na to: też was kocham.
Póki co nie wiadomo, z kim Paulo Costa stoczy kolejną walkę. Nie wiadomo też, czy Jan Błachowicz zgodnie ze swoim życzeniem pozostanie w rozpisce sierpniowej gali w Belgradzie, a jeśli tak, kto będzie jego przeciwnikiem.
Poniżej podsumowanie UFC 329.
Lowking ma Discorda! Dołącz do naszej społeczności!
Wszystkie walki UFC można obstawiać w Fortunie z BONUSEM DO 300 ZŁ WE FREEBETACH NA START
Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.






